Molier - prawdziwe nazwisko - Jean Baptiste Poquelin, uważany za największy talent jeśli chodzi o komedię francuską, miał bardzo niespokojne życie, w którym ciągle słyszało się o skandalach i niezwykłych przygodach. Poświęcił się aktorstwu i pisaniu dramatów. Kilkanaście lat strawił na przemierzaniu małych miejscowości razem z grupą aktorską, często bywało mu wtedy ciężko. Aż w końcu założył własny teatr w Paryżu; mecenasem był Ludwik XIV. W swoich dramatach nie szczędził przykrych niejednokrotnie uwag, dotyczących wad człowieka: zakłamania, chciwości, braku opamiętania, co powodowało sprzeciwy stron zainteresowanych. Stworzył około trzydzieści dramatów, z których najpopularniejsze do dzisiaj to: "Świętoszek"", "Skąpiec", "Mieszczanin szlachcicem", "Szkoła żon", "Chory z urojenia", "Don Juan", i "Pocieszne wykwintnisie". Molier zachorował na gruźlicę i to stało się powodem jego śmierci.

Molier jest twórcą formy komedii klasycznej; pokazującej psychikę bohaterów i ich zachowanie w połączeniu z analizą powyższych. W "Świętoszku" napiętnował kłamców fałszywych czcicieli boga (1664). . Jednak jezuici postarali się o to, żeby przedstawienie zdjęto ze sceny z powodów obyczajowych. Mieli oni silną pozycję we Francji i byli zdolni opierać się samemu królowi. "Świętoszek" miał bardzo mocna wymowę, dlatego kręgi kościelne drżały przed skutkami, które mogła wywołać. Molierowi chodziło o zdemaskowanie katolickich niedoskonałości, stało się to powodem napastliwych napaści ze strony ludzi z nim związanych. Akcja utworu rozgrywa się w mieszczańskich kołach i pokazuje odwieczne wady ludzkie na przykładzie konkretnych sytuacji. Przypomina to trochę pouczenie albo powiastkę filozoficzną.

Głównym bohaterem jest Tartuffe - oszust i kłamca, który sprytnie dostał się do domu Orgona, fascynując go niezwykłą pobożnością, jakiej próżno by szukać u innych w owych czasach. Obraz głównej postaci powstaje najpierw za sprawą opinii innych bohaterów, mieszkańców domu Orgona. One ukazują właściwe oblicze opisywanej osoby, nie zostawiając cienia wątpliwości co do jego charakteru. Tartuffe pojawia się na scenie dopiero w trzecim akcie, potwierdzając wcześniejsze o nim wypowiedzi. Wraz z jego nadejściem w rodzinie Orgona zaczynają się pojawiać problemy i konflikty. Gospodarz jest tak urzeczony religijnością gościa, że nie potrafi właściwie ocenić jego zachowania, raczej posądzając najbliższych o jakieś złe postępowanie niż dając wiarę opiniom o Tartuffie. Świętoszek nim kieruje jak sam tylko chce, grając na jego naiwności i nieumiejętności właściwej oceny sytuacji. Nie dostrzega podwójnej gry nikczemnika, który już ostrzy sobie pazury na jego żonę i córkę, żeby posiąść cały majątek Orgona. Niebezpieczny gość szybko staje się wręcz niezbędny zaślepionemu ojcu rodziny, który powoli odsuwa własnych bliskich na dalszy plan. Całą sytuacje ratuje wierna małżonka Orgona, odgrywając scenę, demaskującą oszusta. Przed klęską materialną broni go król, kiedy staje się jasne, że Tartuffe ma w swym posiadaniu już wszystkie dobra nieostrożnego gospodarza. Wyjawia, że "świętoszek" to poszukiwany od dłuższego czasu złoczyńca, który powinien teraz siedzieć w więzieniu, gdzie zresztą trafia.

Komedia Moliera powstała w atmosferze przesłanek klasycyzmu, dlatego zawiera sporo jego elementów. Między innymi zachodzi zgodność stylu i podjętego tematu, czyli jest respektowana zasada decorum (styl niski, zarezerwowany dla komedii i satyr). Utwór ten zgadza się również z etycznymi przesłankami epoki oraz zasadami prawdopodobieństwa. Rzeczywistość dramatu nie jest odległa od rzeczywistego świata, należy do niego w całości, mogąc być opowieścią obyczajową z dziejów epoki. "Świętoszek" zachowuje też zasady umiaru i harmonii - stosownego połączenia poszczególnych części utworu. Przejścia pomiędzy scenami są prawie niezauważalne i następują w sposób płynny. W kolejnej dochodzi jedna lub dwie osoby, dodające do toku utworu następne motywy lub szczegóły. Molier nie wprowadza scen brutalnych, nieprzewidywalnych. Zobowiązuje go do unikania takich wątków zasada "przystojności". Cały utwór jest utrzymany w jednym stylu - komediowym. Jeśli chodzi o Molierowski język to nie sprawia on problemów nawet przeciętnemu czytelnikowi. Jest obliczony na docieranie do szerokich mas. "Świętoszek" jest utrzymany w ryzach zaproponowanych przez Boileau w jego "Sztuce rymotwórczej" - biblii krytyków literackich doby klasycyzmu francuskiego i nie tylko.

Komedia "Świętoszek" posiada zabarwienie uniwersalne, ponieważ traktuje o znanych od wieków przywarach ludzi, wykorzystujących naiwność mniej cwanych ofiar. Pod przykrywka delikatności uczuć i przeżyć i czystości zamiarów i niemalże doskonałego życia kryje się zazwyczaj niecny oszust, który takim sposobem próbuje przejść przez życie wygodnie i bez większych problemów. jest również ponadczasowa.

Dzisiaj też możemy spotkać takich 'świętoszków", którzy żerują na innych i mają się całkiem nieźle. Często na podobnych do tych przedstawionych w utworze mechanizmach ludzkiego zachowania korzystają różnego rodzaju szalbierze, zakładający sekty i wciągający ludzi, którzy potrzebują silnego prowadzenia przez życie.

Niestety cały czas będą ludzie, którzy będą się starali zarobić na bezmyślności, głupocie lub chociażby naiwności innych.