Utwór zestawia uczycie miłości, z przemijaniem, ulotnością, a nawet ze śmiercią. Autor wiersza twierdzi bowiem, że niejednokrotnie prawdziwa miłość jest uczuciem, które jest w stanie wszystko przezwyciężyć. Wszystko na świcie przemija, żadna rzecz nie uchroni się przed strasznymi konsekwencjami upływu czasu, ale poeta zapewnia, że jego uczucie do tytułowej Anny "nigdy nie ustanie".

Chociaż przyznaje, że "czasowi zgoła wszystko na świecie hołduje", że nie ma w rzeczywistości niczego, co mogło by się ochronić przed przemijaniem, on zapewnia ukochaną o trwałości i wieczności swej miłości.

Wiersz jest łatwy do analizy i interpretacji, zawiera proste rymy.