Rodzicami Hermesa była córka tytana Atlasa, Maja, i sam Zeus, który zakochał się w pięknej tytanidzie. Już w kołysce Hermes ujawnił swoje zdolności i skłonności... Przede wszystkim uwielbiał płatać figle, nie ukrywajmy miał też skłonności do kradzieży. No i zawsze były to kradzieże doskonałe, czego życzyli sobie złodzieje, którzy szybko przyjęli Hermesa za swojego patrona.

Swojej pierwszej kradzieży zuchwały bożek dokonał w Tesalii. Zakradł się tam do obory Admetosa i wyprowadził niemal spod oka strażników pięćdziesiąt wołów. Król wpadł we wściekłość, całe to zdarzenie wydało mu się niemożliwe. Tymczasem Hermes ukrył swoją zdobycz w grocie i spokojnie wrócił do... kołyski, bo trzeba wiedzieć, że bydło wykradł będąc niemowlęciem! Dopiero Apollo wyjaśnił całą sprawę, a Zeus nakazał krnąbrnemu synowi oddać bydło. Hermes zgodził się na to, a całego przedsięwzięcia miał dopilnować Apollo. Ale w drodze do Admeta bożek zaczął grać na tajemniczym instrumencie, który sam wykonał. Była to kitara. Tak cudownych dźwięków jeszcze nie słyszał boski Apollo. Zachwycił się muzyką, instrumentem i wykonawcą. Pozwolił mu zatrzymać skradzione stado. Hermes triumfował.

Odtąd niewiele było rzeczy, których nie potrafiłby załatwić, zorganizować, zdobyć, przeprowadzić. Był wszędzie, znał wszystkich, wszyscy znali jego, wszystkie drzwi stały przed nim otworem. Charakterystyczną czapeczkę i sandały ze skrzydełkami rozpoznawano bezbłędnie. Hermes był posłańcem samego Zeusa, roznosił ważne komunikaty, rozkazy, nakazy. Przybył między innymi na dwór Syzyfa, by uwolnić Tanatosa i zaprowadzić krnąbrnego ziemianina z powrotem do Hadesa. Kalipso w imieniu Zeusa rozkazał, by natychmiast wypuściła ze swojej wyspy Odyseusza, który wracał do Itaki.

Ludzie lubili Hermesa, bo był im przyjazny, zawsze pełen humoru. Patronował i kupcom i złodziejom, wynalazł ćwiczenia gimnastyczne, zbłąkanym wędrowcom wskazywał drogę, usypiał ludzi i zsyłał im sny. Te liczne zajęcia nie przeszkodziły mu się zakochać i spłodzić syna, ale nie było to zbyt udane dziecko. Synem Hermesa był Pan - bożek lasów, cały pokryty sierścią, który swoim krzykiem przerażał wszystkie nimfy.

Drugą wielką miłością Hermesa była nimfa Salantis, z którą Hermes stopił się w jedno ciało i tak postał hermafrodyta, istota dwojga płci.