Achilles, mitologiczny heros, jest bohaterem pierwszej w historii literatury epopei napisanej przez Homera a zatytułowanej "Iliada". Nie był zwykłym bohaterem, ale właśnie herosem, czyli półbogiem. Jego ojcem co prawda był człowiek, ale matką była boginka morska, Tetyda. Dzieci urodzone z takich mieszanych, półludzkich, półboskich, związków nosiły przydomek: heros. Miały zwykle olbrzymią siłę i wspaniałą urodę, ale jednocześnie były śmiertelne. Achilles został zwerbowany do wojny trojańskiej wbrew woli matki, by przechylić szalę zwycięstwa na stronę Greków. Ten idealnie zbudowany chłopak naprawdę uosabiał czysty ideał greckiego herosa. Cała Hellada znała go z wybitnej piękności, fizycznej siły oraz szybkości - ze względu na tę ostatnią cechę Homer nazywa go w "Iliadzie" "szybkonogim". Achillesowi nie zabrakło żadnej cechy, która była wymagana od kandydata na rycerza (uroda, sprawność, odwaga, szybkość, waleczność). Jednak Achillesa spośród innych rycerzy wyróżniała nietykalność, którą zyskał dzięki matce. Kiedy rycerz był niemowlęciem, Tetyda zanurzyła go w Styksie, by dzięki temu stał się odporny na ciosy. Matce wydawało się, że świetnie wywiązała się z obowiązku chronienia swojego dziecka, jednak zapomniała o tym jednym kawałku ciała, do którego woda nie dotarła. Była to pięta, za która matka trzymała noworodka. Był to jedyny słaby punkt herosa, przez którą stracił życie. Dziś "piętą Achillesa" nazywamy tę dziedzinę życia, w której nie czujemy się najpewniej.

Achilles był doskonały, ale tylko na pierwszy rzut oka, ponieważ jego charakter przedstawiał wiele do życzenia. Obok cech dodatnich, takich jak odwaga i waleczność, jednak nie był gorliwym wyznawcą etosu rycerskiego. Splamił się podstępem w walce, nadmiernym okrucieństwem, był popędliwy, lekkomyślny, próżny i zadufany w sobie. Można nawet powiedzieć, że był dziecinnym egoistą. Przez jego urażoną ambicje zginął jego przyjaciel - sam obraził się na wodza i w wyjątkowo bezmyślny sposób zgodził się na to, by zastąpił go Patroklos, jakby nie wiedział, że Patrokolsowi może stać się krzywda, bo jego matka przecież nie zanurzyła go w Styksie. Można powiedzieć, że przyczynił się do jego śmierci, więc atak na Hektora był nieuzasadniony. Kolejnym przestępstwem herosa było jego okrucieństwo, zapalczywość, pogarda dla przeciwnika i haniebne nieposzanowanie zwłok, a to z pewnością jest niewybaczalne.

Zanim jednak potępimy całkowicie achajskiego herosa, musimy pamiętać, że jednak potrafił przyznać się do błędu, oddał zwłoki Hektora Priamowi i urządził mu wystawny pogrzeb.

Chcąc podsumować całość rozważań, trzeba zaznaczyć, że jednoznaczna ocena postaci Achillesa jest niemożliwa, ponieważ ma zbyt wiele sprzecznych cech charakteru.