Bogini morska Tetyda była wyjątkowo piękną kobietą. Wielu bogów walczyło o jej względy. Nawet sam Zeus chciał, żeby została jego żoną. Niestety zapał zalotników ostygł w momencie, gdy przypomniano przepowiednię głoszącą, że piękna bogini pocznie syna, który przewyższy swojego ojca. Żaden z bogów nie chciał mieć tak silnego potomstwa. Wszyscy dobrze pamiętali historię Kronosa pokonanego przez własne dziecko.
Tetydę postanowiono wydać za śmiertelnika. Kandydatem na jej męża został książę Peleus. Zakochał się on w bogince i nie zrażał się jej początkową niechęcią. Wreszcie doszło do ich ślubu.
Wesele było wspaniałe. Bawili się na nim prawie wszyscy bogowie i boginki. Nie zaproszono jednak bogini niezgody. Urażona Eris postanowiła się zemścić. Miedzy bawiących się na weselnym przyjęciu gości rzuciła jabłko z napisem ,,dla najpiękniejszej". Od razu obecne na przyjęciu kobiety zaczęły o nie walczyć. Każda właśnie siebie uważała za największą piękność. Najgłośniej krzyczały trzy boginie: Afrodyta, Hera i Atena.
Kłótnia między nimi stał się nie do zniesienia, dlatego Zeus zarządził sąd. Młody pasterz Parys miał rozstrzygnąć spór. Każda z boginek próbowała przekupić chłopca. Atena, w zamian za jabłko, obiecała mu wielka mądrość; Hera - olbrzymie bogactwo a Afrodyta - najpiękniejszą spośród śmiertelniczek. Ani bogactwo, ani mądrość nie skusiły młodego mężczyzny. Tylko obiecana kobieta stała się łakomym kąskiem. Dlatego t6eż Parys podarował jabłko Afrodycie.
Sam sędzia nie był tez zwykłym pasterzem. Pochodził z królewskiego rodu, ale jego rodzice obawiali się klątwy, która nad nim ciążyła. Miał on zgubić własne miasto. Dlatego, zaraz po urodzeniu, dziecko oddano pasterzom, aby ci pozbyli się malca zostawiając go w górach. Posłuszni woli króla słudzy tak tez zrobili. Jednak Parys cudownie ocalał. Wykarmiła go niedźwiedzica, a pasterz, który to zobaczył, wziął niemowlę ze sobą i wychował, nie mówiąc nikomu nic o jego pochodzeniu.
Po latach Parys przybył do Troi na igrzyska. Jako zwycięzca dostąpił zaszczyt wizyty na królewskim dworze. Wtedy to odkryto prawdę i król Troi Priam z powrotem przyjął syna pod swój dach.
Jako królewski syn Parys ruszył do Sparty na dwór Menelaosa. Tam właśnie mieszkała obiecana mu przez Afrodytę najpiękniejsza kobieta - Helena. Parys szybko zaskarbił sobie sympatie gospodarza i podstępem uprowadził piękną kobietę. Złość Menelaosa była ogromna. Zażądał on wydania Heleny, ale gdy prośby nie poskutkowały, postanowił odebrać żonę siłą.
Wojska Menelaosa szykowały się już do wojny, ale nie można było na nią wyruszyć bez syna Tetydy Achillesa. Przepowiednia głosiła, że bez niego Spartanie nie zwyciężą. Tymczasem bogini bała się o swojego jedynaka. Co prawda kąpała go w świętej rzece i w ten sposób uczyniła jego ciało odpornym na ciosy, ale podczas obmywania trzymała dziecko za pietę i właśnie ta część ciała stanowiła słaby punkt młodego wojownika. Ukryła więc syna między królewskimi córkami. Wierzyła, ze nikt go tam nie odszuka. Niestety podstęp wykryto i Achilles dołączył wreszcie do przygotowanych do wojny wojsk.
Oblężenie troi trwało dziesięć lat. Podczas nich szala zwycięstwa przechylała się to na jedną, to na drugą stronę. W wojnę włączyli się też bogowie. To ich interwencja nie pozwalała na ostateczne rozstrzygnięcie sporu.
Jednak w pewnym momencie wydawało się, że zwycięstwo Trojan jest bardzo blisko. Obrażony na Agamemnona Achilles odmówił udziału w walce. Bez niego Trojanie łatwo pokonywali wrogów. Dopiero śmierć Patroklesa, przyjaciela obrażonego wojownika, spowodowała, że Achilles wrócił na pole walki i zabił Hektora.
Któregoś dnia Trojanie z przerażeniem odkryli, że wrogowie ukradli święty posąg z świątyni Ateny. Wiedzieli, że bez niego miasto skazane jest na zagładę. Ale ku ich wielkiemu zaskoczeniu zauważyli, że Spartanie odpłynęli. W miejscu, gdzie były ich namioty stał tylko olbrzymi, drewniany koń. Uznali go za dar od pokonanych wrogów i ,mimo ostrzeżeń wieszczki Kasandry, wciągnęli do miasta. Następnie Trojanie zorganizowali wielka ucztę. W ten sposób chcieli uczcić zwycięstwo i koniec długiej wojny. Wszyscy wojownicy trojańscy opili się i usnęli. Wtedy ze znajdującego się w środku miasta konia wyszedł Odyseusz i kilku jego towarzyszy. Bez trudu pokonali oni nieczujną straż i otworzyli bramy miasta dla pozostałych żołnierzy, którzy nie odpłynęli, a tylko schowali się za cyplem. Spartanie szybko rozprawili się z pijanymi mieszkańcami Troi i zniszczyli miasto.
Sam Menelaos chciał zemścić się na niewiernej żonie, ale jak tylko zobaczył Helenę na nowo zapragnął dzielić z nią życie. Helena również chętnie wróciła do męża.
Komentarze (0)