1 września o świcie, bez formalnego wypowiedzenia wojny Niemcy zaatakowały Polskę wzdłuż całej granicy polsko - niemieckiej. Aby przekonać światową opinię publiczną, że to Polska jest agresorem oddziały niemieckie dokonały wielu prowokacji granicznych, spośród których najsłynniejsza było rzekome zajęcie przez Polaków radiostacji w Gliwicach i nadanie z niej antyniemieckiej audycji. Hitlerowi szczególnie zależało na zajęciu w pierwszych dniach wojny Gdańska. Broniła się tam niezwykle dzielnie Poczta Polska oraz polska składnica tranzytowa na Westerplatte.

2 września przewaga niemiecka uniemożliwiła Polakom utrzymanie dotychczasowych pozycji. Jako pierwsza rozpoczęła swój odwrót ze Śląska Armia "Kraków". Był to najsilniejszy polski związek operacyjny i zgodnie z polskim planem obrony miał wycofywać się najpóźniej, dopiero w sytuacji, gdy inne Armie wcześniej rozpoczęłyby odwrót. Sytuacja ta załamała jedno z głównych założeń planu obronnego.

Walki toczone w rejonie Mławy, w których Armia "Modlin" starła się z atakującymi od strony Prus Wschodnich oddziałami niemieckimi zakończyły się 4 września klęską strony polskiej, w wyniku czego kierunek uderzenia na Warszawę od strony północnej został otwarty dla nieprzyjaciela.

Na Pomorzu ruch niemieckich wojsk został zdezorganizowany dzięki skutecznej szarży 18. pułku ułanów pod Krojantami. Pomimo tego 2 września w rejonie Borów Tucholskich oddziały niemieckie okrążyły, a następnie po kilkudniowej walce zniszczyły większą część Armii "Pomorze". Po kapitulacji Lądowej Obrony Wybrzeża jedynym punktem obrony na Pomorzu pozostał Hel

6 września wojska niemieckie zajęły Kraków. Bitwa graniczna - pierwszy etap zmagań polsko - niemieckich została przegrana. Naczelny Wódz polecił wszystkim armiom wycofywać się za Wisłę i San. Wzdłuż tych rzek miała przebiegać, do chwili rozpoczęcia ofensywy sprzymierzonych, linia ostatecznego oporu.

Na froncie trwał nieustanny napór wojsk niemieckich. Na północy forsowały one Narew rozdzielając Armię "Modlin" od Samodzielnej Grupy Operacyjnej (SGO) "Narew". W nocy z 8 na 9 września wojska niemieckie przekroczyły Bug i po zwycięskiej bitwie pod Wizną ruszyły na Brześć Litewski, który padł ich łupem 14 września.

Cofająca się za Wisłę Armia "Łódź", dowodzona przez gen. Józefa Rómmla została rozbita. Część żołnierzy gen. Wiktor Thommèe doprowadził do twierdzy w Modlinie.

Nie atakowana przez siły niemieckie cofała się w kierunku Warszawy, która zagrożona była niemieckim oblężeniem, Armia "Poznań" dowodzona przez gen. Tadeusza Kutrzebę oraz niedobitki Armii "Pomorze". Oddziały te nie miały jednak szans na dostanie się do stolicy przed zagrażającymi jej woskami niemieckimi. W związku z tym gen. Kutrzeba zdecydował się uderzyć na odsłoniętą flankę 8. Armii. Stwarzało to szansę na związanie znacznych sił niemieckich, co pozwoliłoby innym oddziałom polskim wycofywanie się w kierunku wschodniej Małopolski, gdzie Naczelny Wódz planował zorganizować ostatni bastion oporu.

9 września, uderzeniem polskich dywizji w kierunku Łodzi rozpoczęła się nad Bzurą największa bitwa kampanii wrześniowej. Po początkowych sukcesach ofensywy polskiej, które trwały do 13 września niemiecka obrona okrzepła. Oddziały polskie uderzyły w kierunku Skierniewic, aby umożliwić pozostałej części Armii "Poznań" przedarcie się do Warszawy. Niemcy początkowo zaskoczeni rozmachem polskich działań ściągnęli posiłki i polska ofensywa na Skierniewice zakończyła się niepowodzeniem. 16 września w ostatniej fazie bitwy siły polskie podjęły próbę przełamania niemieckiego okrążenia pod Sochaczewem i otworzenia sobie drogi do Warszawy. Niestety polski atak został uprzedzony przez oddziały wroga i Polacy odnieśli poważne straty. Wojska polskie zostały okrążone i rozbite. Do Warszawy z resztką oddziałów przedarł się gen. Tadeusz Kutrzeba.

.