Tadeusz Różewicz

Nazywam milczeniem - analiza i interpretacja

Wiersz Tadeusza Różewicza „Nazywam milczeniem” jest krótkim wierszem wolnym, zbudowanym z jednego, płynnego ciągu myśli.  

Kompozycję organizuje anafora „mogę” – powtarzana w kilku wersach „mogę nazwać ojczyzną” „mogę wołać albo milczeć”, „mogę wymieniać kolory”. Podmiot liryczny wymienia różne możliwości opisu nienazwanych elementów otaczającego nas świata. Pisze, że po imieniu może nazwać ukochaną lub ojczyznę, jednakże „nienazwane nazywam milczeniem”. Można przez to rozumieć, że jedynym właściwym określeniem dla tego, czego nie da się wypowiedzieć, okazuje się milczenie – które samo staje się paradoksalnie nazwą. 

Wiersz jest refleksją o języku: o potędze słowa (może nazwać prawie wszystko) i o jego granicy (to, co najgłębsze, wymyka się i pozostaje milczeniem). Prosta forma, krótkie wersy i brak ozdobników wzmacniają to przesłanie. 

Potrzebujesz pomocy?

Współczesność (Język polski)

Teksty dostarczone przez Interia.pl. © Copyright by Interia.pl Sp. z o.o.

Opracowania lektur zostały przygotowane przez nauczycieli i specjalistów.

Materiały są opracowane z najwyższą starannością pod kątem przygotowania uczniów do egzaminów.

Zgodnie z regulaminem serwisu www.bryk.pl, rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną i wykorzystywanie materiału w inny sposób niż dla celów własnej edukacji bez zgody autora podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności.

Prywatność. Polityka prywatności. Ustawienia preferencji. Copyright: INTERIA.PL 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone.