W poszukiwaniu straconego czasu - plan wydarzeń
CZĘŚĆ I „COMBRAY”
- Dorosły narrator opisuje stany półsnu i przebudzenia, kiedy nie jest pewny, gdzie się znajduje.
- Wspomina, że jako dziecko mieszkał w Paryżu, ale wakacje spędzał w Combray.
- Opowiada, że najbardziej cierpiał wieczorami, bo nie znosił chodzenia spać.
- Wyjaśnia, że jedynym ratunkiem była dla niego matka, która przychodziła na chwilę powiedzieć mu „dobranoc”.
- Podkreśla, że obecność gości w domu była dla niego koszmarem, bo wtedy matka zostawała na dole i nie przychodziła do jego pokoju.
- Wspomina częste wizyty pana Swanna, sąsiada i przyjaciela rodziny.
- Narrator zaznacza, że rodzina traktowała Swanna jako „swojego”, nie wiedząc, jak blisko jest związany z arystokracją i wielkim światem.
- Dopowiada, że Swann uchodził za znawcę sztuki i kolekcjonera, a także człowieka bardzo kochającego córkę.
- Relacjonuje rodzinne plotki i krytykę wobec żony Swanna, uznawanej za kobietę o wątpliwej reputacji.
- Przedstawia dom w Combray, należący do ciotki Leonii i jej matki (wdowy po wujku Oktawie, nazywanej w rodzinie Oktawową).
- Wylicza rodzinę mieszkającą lub przebywającą w Combray – rodziców, babcię, dziadka oraz dwie siostry babci – Celinę i Florę.
- Opisuje służącą Franciszkę, oddaną ciotce i kluczową dla funkcjonowania domu.
- Narrator wspomina, że najgorsze były wieczory bez „dobranoc” i że próbował wymuszać obecność matki różnymi sposobami.
- Opowiada, że pewnego razu nie poszedł spać, czekał na matkę i wybiegł do niej na korytarz, spodziewając się kary.
- Zamiast kary matka została z nim na noc i czytała mu powieści George’a Sand.
- Narrator charakteryzuje siebie z dzieciństwa jako osobę chorowitą, melancholijną, emocjonalnie niestabilną.
- W teraźniejszości dorosły narrator je ciastko magdalenkę, a jej smak uruchamia falę wspomnień o Combray.
- Rozpoczyna opis ciotki Leonii jako osoby „chorej”, w praktyce pogrążonej w hipochondrii i rytuałach.
- Zaznacza, że ciotka prawie nie wychodziła z pokoju i wstawała z łóżka jedynie w wyjątkowych sytuacjach.
- Opowiada, że ciotka twierdziła, iż nie śpi, tylko „myśli” lub „odpoczywa”.
- Wskazuje, że jej główną rozrywką było obserwowanie ulicy przez okno i komentowanie ludzi oraz zdarzeń.
- Relacjonuje, że ciotka plotkowała zwłaszcza o pani Sazerat i pani Goupil oraz wysyłała Franciszkę, by sprawdzała nieznajomych.
- Narrator opisuje kościół w Combray i wieżę św. Hilarego jako centralny punkt miejscowości i pamięci.
- Przedstawia pana Legrandina, przyjaciela rodziców, inteligentnego inżyniera, pisarza i poetę.
- Wspomina, że Legrandin mówił w sposób niemal poetycki i zachęcał go, by „nie tracił z oczu nieba”.
- Zaznacza, że Legrandin, mimo krytyki arystokracji, zdradzał snobizm w sprawach Guermantów.
- Opisuje wizyty Eulalii, kulawej dziewczyny, która umiała pocieszać ciotkę i przynosiła jej plotki.
- Wspomina, że ciotka dawała Eulalii pieniądze, a Franciszkę męczyła ciekawość, ile dokładnie.
- Narrator przyznaje, że fascynował go teatr poprzez afisze i wyobraźnię, choć rodzice nie pozwalali mu chodzić na spektakle.
- Opowiada o wuju Adolfie, który przekazywał mu teatralne opowieści, ale miał złą reputację przez liczne „przyjaciółki”.
- Wspomina, że poznanie jednej z „przyjaciółek” wuja wywołało konflikt rodzinny i zakaz dalszych odwiedzin.
- Narrator opisuje posługaczki pomagające Franciszce i to, jak Franciszka je wypędzała, by zachować wyłączność przy ciotce.
- Wspomina chorowitą, ciężarną dziewczynę obierającą szparagi, nazwaną przez Swanna „Caritas Giotta” (na wzór alegorii Miłosierdzia z fresków Giotta).
- Opowiada, że Franciszka kazała jej obierać szparagi mimo uczulenia, co narrator zapamiętał jako okrucieństwo codzienności.
- Narrator przedstawia kolegę Blocha, który polecił mu książki Bergotte’a.
- Opowiada, że zachwycił się Bergotte’em i nawet po zerwaniu kontaktu z Blochem nie stracił tej fascynacji.
- Dowiaduje się, że Swann zna Bergotte’a przez swoją córkę, co każe narratorowi idealizować pannę Swann.
- Narrator opisuje proboszcza jako pasjonata etymologii i lokalnej historii.
- Przedstawia monotonię życia ciotki Leonii, dla której nawet przesunięcie śniadania w sobotę było wydarzeniem.
- Opowiada o jej paranojach – raz podejrzewa Franciszkę o kradzież, innym razem oskarża Eulalię o dwulicowość.
- Narrator wprowadza pana Vinteuila, życzliwego znajomego rodziny, byłego nauczyciela fortepianu i kochającego ojca.
- Opowiada o porodzie pomywaczki i o tym, że Franciszka uznawała jej ból za „fochy”, ujawniając brak empatii.
- Wraca do Legrandina i jego kłopotliwej reakcji na pytanie o księżnę de Guermantes.
- Narrator opisuje dwa codzienne kierunki spacerów – „stronę Swanna” (Méséglise) i „stronę Guermantes”.
- Zaznacza, że „strona Swanna” była krótsza i wybierana przy gorszej pogodzie.
- Wyjaśnia, że „strona Guermantes” była dłuższa i wybierana w piękne dni, wzdłuż rzeki Vivonne.
- Relacjonuje wejście do parku Swanna podczas nieobecności gospodarza i zachwyt narratora nad różowym głogiem.
- Narrator dostrzega w parku Gilbertę i ulega jej urokowi, choć nie dochodzi do rozmowy.
- Dziadek oburza się, interpretując sytuację Swanna jako upokorzenie przez żonę i jej kochanka.
- Narrator wraca do historii Vinteuila i opowiada o skandalu obyczajowym związanym z jego córką i jej przyjaciółką.
- Wspomina, że po śmierci Vinteuila podgląda scenę bezczeszczenia pamięci ojca przez córkę i jej towarzyszkę.
- Opisuje długą fascynację „stroną Guermantes” i rodzące się marzenie o zostaniu pisarzem.
- Przyznaje, że bał się braku talentu i naiwnie liczył, że ojciec mógłby „załatwić” mu drogę do literatury.
- Wspomina, że zobaczył kiedyś w kościele księżnę de Guermantes i najpierw się rozczarował jej zwyczajnością.
- Potem dopisał jej w wyobraźni „anielskość” wynikającą z nazwiska i rodu.
- Dorosły narrator kończy, wyrażając tęsknotę za Combray i dawną „stroną Guermantes”, do których nie da się wrócić dosłownie.
CZĘŚĆ II „MIŁOŚĆ SWANNA”
- Narrator przenosi uwagę z Combray na historię sprzed swoich narodzin i rekonstruuje romans Karola Swanna.
- Przedstawia zamknięte środowisko „małego klanu” państwa Verdurin.
- Wyjaśnia, że Verdurinowie zapraszają stałe grono „wiernych”, a kontakty poza paczką są traktowane jak nielojalność.
- Wymienia stałych bywalców – doktora Cottarda z żoną, pianistę z ciotką oraz Odetę de Crécy.
- Podkreśla, że w klanie trzeba uwielbiać panią Verdurin i powtarzać, że inne salony są śmiertelnie nudne.
- Zaznacza, że pan Verdurin nie ma własnego zdania i zawsze przytakuje żonie.
- Opisuje doktora Cottarda jako prowincjusza bez ironii, który udaje, że wszystko rozumie, a potem dopytuje po cichu.
- Wprowadza Odetę jako piękną kobietę o wątpliwej reputacji i dawną kokotę, bliską przyjaciółkę pani Verdurin.
- Narrator przedstawia Swanna jako młodego, bogatego, inteligentnego znawcę sztuki, bywalca elit i słynnego uwodziciela.
- Opowiada, że Swann poznaje Odetę w teatrze i początkowo nie jest nią zachwycony, bo nie jest „w jego typie”.
- Zaznacza, że Odeta natomiast zaczyna intensywnie zabiegać o Swanna i szuka okazji do spotkań.
- Odeta wciąga Swanna do kręgu Verdurinów, zabierając go na ich obiady.
- Verdurinowie cieszą się z obecności Swanna, bo wzmacnia prestiż klanu i pomaga „utrzymać” Odetę w paczce.
- Swann chodzi do Verdurinów z dystansem, bo widzi ich obłudę, ale lubi dzięki temu widywać Odetę.
- Podczas jednego z obiadów dochodzi do sceny muzycznej i pianista gra utwór, który Swann rozpoznaje jako andante z sonaty Vinteuila.
- Pani Verdurin teatralnie udaje, że muzyka tak ją wzrusza, iż potem „choruje”, co Swann uznaje za pozę.
- Po kilku tygodniach w klanie wychodzi na jaw, że Swann zna wpływowe osoby, co wzbudza niechęć i zazdrość „wiernych”.
- Swann próbuje to bagatelizować, mówiąc, że takie salony są nudne i łatwo dostać zaproszenie, a wierzy mu głównie Cottard.
- Odeta pisze Swannowi czułe listy i coraz mocniej zabiega o bliskość.
- Swann długo pozostaje chłodny erotycznie, czasem manipuluje Odetą listami z udawanymi pretensjami i sypia z innymi kobietami.
- Punkt zwrotny następuje, gdy Swann przychodzi późno do Verdurinów i odkrywa, że Odety już nie ma, co budzi w nim paniczne poczucie braku.
- Swann szuka Odety po Paryżu i w końcu ją odnajduje, a po drodze poprawia jej bukiet katlei przypięty do stanika.
- Ten gest uruchamia napięcie erotyczne i odtąd zaczynają sypiać ze sobą, nazywając to „poprawianiem katlei”.
- Swann coraz bardziej zakochuje się w Odetcie, a fraza z sonaty Vinteuila staje się dla niego „ich muzyką”.
- Swann przymyka oczy na brak intelektualnej głębi Odety, bo uczucie przestawia mu hierarchie.
- W klanie pojawia się hrabia de Forcheville, a Odeta zaczyna się z nim przyjaźnić.
- Swann wpada w chorobliwą zazdrość, zwłaszcza gdy wychodzi na jaw, że Odeta mogła być u Forcheville’a w noc, kiedy Swann jej szukał.
- Forcheville jest faworyzowany przez Verdurinów, bo idealnie spełnia rolę „wiernego” i schlebia gospodarzom.
- Swann zaczyna kłócić się z klanem, gdy „wierni” wymyślają złośliwe historie o arystokracji, a on prostuje je jako nieprawdziwe.
- Verdurinowie zaczynają Swanna nie lubić, bo narusza zasadę wspólnego kłamstwa, które cementuje grupę.
- Swann daje Odetcie prezenty i pieniądze, ograniczając kontakty z dawnymi znajomymi, by być tylko z nią.
- Swann popada w obsesję kontroli i cierpi, gdy nie wie, co Odeta robi, kiedy nie są razem.
- Zdarza się, że Swann ją śledzi i sprawdza, czy nie przyjmuje mężczyzn po jego wyjściu.
- Pewnego razu Swann puka do drzwi Odety, ona nie otwiera, a on słyszy głosy, po czym ona później składa niewiarygodne wyjaśnienia.
- Klan marginalizuje Swanna, nie zapraszając go na wycieczki, co potęguje jego poczucie upokorzenia.
- Swann przestaje chodzić do Verdurinów, bo zaczyna ich nienawidzić za odsuwanie go od Odety.
- Odeta staje się wobec Swanna coraz bardziej chłodna, kłamie i znika, a on coraz częściej przegrywa kłótnie, błagając o spotkania.
- Odeta prosi Swanna o pieniądze na wyjazdy z klanem, nawet na festiwal wagnerowski, na który chce jechać z Forcheville’em, co Swanna upokarza.
- Swann próbuje wrócić do dawnego życia i bywa w świecie elit, szukając oddechu od swojej zależności.
- Swann prosi pana de Charlusa, by czasem towarzyszył Odetcie i pilnował jej kontaktów, co pokazuje skalę jego lęku.
- Na przyjęciu u pani Saint Euverte Swann spotyka dawnych znajomych i widzi mechanizmy salonowej hierarchii.
- W czasie koncertu znów rozbrzmiewa fraza z sonaty Vinteuila, która przywraca Swannowi wspomnienia początku romansu i ból utraty.
- Swann dostaje anonim, że Odeta miała wielu kochanków i kochanki, w tym Forcheville’a, co wstrząsa jego wyobrażeniem o niej.
- Swann wypytuje Odetę, a ona w końcu przyznaje część prawdy, co go druzgocze i pogłębia podejrzenia zdrady.
- Odeta wyjeżdża z klanem w długą podróż jachtem, która trwa prawie rok.
- Swann stopniowo się od niej odzwyczaja, aż uczucie słabnie i po jej powrocie staje mu się w dużej mierze obojętna.
- Swann podsumowuje tę historię gorzko, uznając, że zmarnował lata dla kobiety, która nie była nawet w jego typie.
CZĘŚĆ III „IMIONA MIEJSCOWOŚCI – IMIĘ”
- Narrator wraca do własnej młodości i opisuje fascynację nazwami miast, które chciał odwiedzić – Balbec, Wenecja, Florencja, Parma.
- Wyjaśnia, że Balbec pociągało go szczególnie, bo kojarzył to miejsce z dziką naturą nasyconą historią.
- Wspomina, że rodzice zgodzili się kiedyś na wyjazd do Wenecji na Wielkanoc, ale narrator zachorował i musiał zostać w Paryżu.
- Zauważa, że z czasem zrozumiał możliwość rozczarowania, bo realne miasta mogą wyglądać inaczej niż w wyobraźni.
- Opisuje, jak brzmienie nazw miast uruchamiało w nim całe pakiety obrazów, detali i skojarzeń.
- Narrator wspomina spacery po Paryżu z Franciszką, zatrudnioną u rodziny po śmierci ciotki Leonii.
- Zaznacza, że chodzili często na Pola Elizejskie, których nie znosił, dopóki nie zobaczył tam Gilberty.
- Po zobaczeniu Gilberty narrator zaczyna pragnąć tego miejsca i chce bywać tam codziennie.
- Gilberta i jej koleżanki zapraszają go do zabawy (m.in. w klasy), co staje się początkiem bliższej znajomości.
- Narrator zakochuje się w Gilbercie i cierpi, bo ona nie odwzajemnia uczuć i często daje mu znaki chłodu.
- Gilberta daje narratorowi w prezencie błyszczącą agatową kulkę, którą on traktuje jak relikwię.
- Gilberta pożycza mu broszurę Bergotte’a o Racinie, a narrator przechowuje ją jak skarb.
- Narrator przyznaje, że fascynował go niemal równie mocno ojciec Gilberty, czyli pan Swann.
- Początkowo narrator sądzi, że Swann go nie poznaje i nie chce tego zmieniać, bo Swann nie jest już mile widziany w kręgu jego rodziny.
- Okazuje się jednak, że Swann poznał narratora od razu, co burzy jego wyobrażenia o dystansie społecznym.
- Narrator wspomina, że widywał czasem w Lasku Bulońskim panią Swann, dawną Odetę de Crécy.
- Opisuje panią Swann jako wyjątkowo elegancką i piękną, mimo krążących o niej opowieści o złej reputacji.
- Część domyka refleksja narratora o tęsknocie za miejscami i czasami, do których nie da się wrócić, bo ludzie i przestrzenie się zmieniają.
