Spis treści:

Syndrom hybris – charakterystyka

W twoim gronie przyjaciół jedna osoba dostała awans z szeregowego pracownika na managera zespołu? A po tym awansie z osoby miłej i uczynnej zmieniła się w arogancką i pełną pychy? Tym właśnie jest syndrom hybris (syndrom pychy). Charakterystyka tego zjawiska obejmuje podwójne nazewnictwo: syndrom hybris i syndrom hubris. Te dwa określenia oznaczają „odurzenie władzą”.

Słowo „hybris” wywodzi się z języka greckiego i oznacza dumę, butę, pychę i arogancję. To określenie nawiązuje także do imienia greckiej bogini Hybrydy, będącej uosobieniem bezczelności, arogancji i braku powściągliwości. Przebywała ona głównie ze śmiertelnikami, więc greccy uczeni uważali, że swoimi złymi cechami osobowości zarażała ich, przyczyniając się do powstawania chaosu w państwie.

W dawnej Grecji, jeśli ktoś był arogancki i dopuszczał się zachowań, wychodzących poza granice wyznaczone przez społeczeństwo i bogów, oznaczało to, że znajdował się pod wpływem Hybrydy.

Przeczytaj również: Dezinformacja. Co to jest? Jak bronić się przed rosyjską dezinformacją?

Objawy syndromu hybris

Zachowania niektórych polityków i władców były bodźcem do naukowych rozważań nad syndromem hybris. W 2008 roku neurolog David Owen i psychiatra Jonathan Davidson w swoim opracowaniu opisali, jak władza może zmienić ludzki mózg.

Ich praca naukowa była przełomowa w kontekście badania syndromu hybris. Oprócz przeprowadzenia analizy psychologicznej poszczególnych polityków określili oni również objawy syndromu hybris. Badacze stwierdzili przede wszystkim, że omawiane zjawisko jest nabytym zaburzeniem psychicznym, obejmującym osoby, które doszły do władzy.

Najczęstszymi objawami syndromu hybris są:

  • obsesja na punkcie własnego wizerunku;
  • przekonanie o braku możliwości popełniania błędów;
  • irracjonalność i impulsywne działanie;
  • brak zdolności do racjonalnej oceny sytuacji;
  • utrata kontaktu z rzeczywistością;
  • wykorzystywanie władzy do samouwielbienia;
  • wymuszanie uprzywilejowanego traktowania;
  • przejawianie egocentryzmu;
  • nieakceptowanie rad płynących z zewnątrz;
  • nieakceptowanie krytyki.

Owen i Davidson w swojej pracy naukowej powiązali syndrom hybris z narcyzmem.

Kto cierpi na syndrom hybris?

Obecnie termin medyczny „syndrom hybris” jest ściśle związany z władzą, która jest czynnikiem determinującym pojawienia się tego zjawiska. Kiedy okres władzy kończy się, razem z nim znika także syndrom pychy.

Negatywna zmiana osobowości dotyczy głównie szefów rządów, zarówno państw demokratycznych, jak i niedemokratycznych. Owen i Davidson, odpowiadając w swoim opracowaniu na pytanie, kto cierpi na syndrom hybris, wskazali, że ta przypadłość dotknęła takich polityków jak: John Kennedy, Richard Nixon, George W. Bush, Margaret Thatcher i Winston Churchill.

Z pewnością nie będzie dla ciebie zaskoczeniem, że syndrom pychy wykazywało wielu dyktatorów m.in. Hitler, Stalin, Mussolini, Amin czy Mugabe.

Projekt bez tytułu (3)
Nie tylko dyktatorów, ale także wielu innych polityków u władzy, dotyczył syndrom hybris /fot. Wikipedia (domena publiczna)

 

Przeczytaj również: Żelazna Kopuła. Jak działa izraelski system obrony powietrznej?

Putin a syndrom hybris

Od 23 lutego 2022 roku świat przygląda się działaniom Władimira Putina oraz rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Codzienne przejawy okrucieństwa, a także oderwanie od rzeczywistości prezydenta Rosji pozwalają domniemywać, że Putin jest podręcznikowym przykładem syndromu hybris. Potwierdzają to liczni psychiatrzy i psycholodzy, którzy bacznie obserwują zachowania rosyjskiego dyktatora po aneksji Krymu w 2014 roku.

Pierwsze przesłanki dotyczące tego, że syndrom pychy może dotyczyć rosyjskiego dyktatora, wskazał już w 2006 roku szkocki psycholog – Ian Robertson. Jak stwierdził w swojej publikacji w magazynie „Psychology Today”: „Dziś pogarda Putina dla innych wykracza daleko poza jego gabinet, obejmując całe zachodnie przywództwo, od Camerona po Obamę. Osobowość i myślenie Putina zostały poważnie zniekształcone przez wpływ ogromnej, w dużej mierze nieograniczonej, władzy na jego mózg”.

Biorąc pod uwagę zachowanie Władimira Putina, który twierdzi, że wyzwala ukraińską społeczność, izoluje się od środowiska zewnętrznego oraz nie przyjmuje międzynarodowej krytyki i informacji od rosyjskich generałów na temat wyzwolenia kolejnego miasta przez armię ukraińską, można stwierdzić, że artykuł Robertsona nie był nadinterpretacją, a trafną oceną.

Gdyby dobrze przeanalizować historię kariery Putina, który podczas pracy w KGB – jak się podejrzewa – dopuszczał się morderstw, a później je zlecał, aby piąć się cały czas po szczeblach władzy, można dostrzec więcej objawów omawianego zaburzenia.

Historia pokazuje, że syndrom hybris pogrąża władców. Pozwala to mieć nadzieję, że obecna agresja Rosji na Ukrainę zakończy się sukcesem militarnym naszego wschodniego sąsiada.


Rozwiąż nasze quizy:

QUIZ ortograficzny. Czy wiesz, jak zapisać te rzadko używane wyrazy?

Bardzo trudny QUIZ z wiedzy ogólnej. Nieliczni zdobywają 100 proc.

QUIZ: Byłeś uczniem w PRL? Z łatwością odpowiesz na te pytania, choć przy 9. może być różnie