Duchu Święty, który jesteś Parakletosem, Pocieszycielem każdej zasmuconej i zgnębionej duszy, proszę przyjdź dziś do mnie. Niech moja dusza na nowo rozraduje się w swoim Panu Zbawicielu. Prowadź mnie przez najtrudniejsze drogi, przez najtrudniejsze relacje, przez najtrudniejsze myśli. Proszę, aby Twoje światło rozjaśniało te miejsca, w których jeszcze panuje ciemność, grzech i zwątpienie. Wlewaj wciąż na nowo do mojego serca to, co czyste i piękne. Daj mi otwartość na to, co jeszcze jest dla mnie nie zrozumiałe. Ukształtuj mój język tak, aby mówił prawdę, prowadź tymi drogami, których celem jest miłość, która złożona jest w samym Jezusie Chrystusie. Proszę Cię Duchu Święty przychodź do mnie w każdej chwili mojego życia, pobudzaj wciąż moje serce do nowego życia w Bogu, który jest samą miłością. Prowadź mnie tam, gdzie jest smutek, abym przez Ciebie mogła nieść radość i nadzieję przyszłego życia w Bogu. Przez Chrystusa Pana naszego. AMEN.