Więzi emocjonalne łączące dzieci i rodziców są niezwykle silne - nie są one tylko wynikiem więzi biologicznej. Między rodzicami a dziećmi powstaje szczególnego rodzaju więź psychiczna. Dzieci stanowią swego rodzaju przedłużenie egzystencji rodziców, nadają niejednokrotnie sens ich życiu. Rodzice patrząc na swoje dzieci widzą w nich niejednokrotnie jak gdyby odbicie samych siebie - śledzą rysy twarzy, gesty, zachowania i poszukują cech wspólnych wzajemnie ich łączących.

Kiedy rodziców spotyka taka tragedia jak śmierć dziecka rodzice czują, że z ich życia zniknęła jakaś niezmiernie istotna część, tracą niejako coś z samych siebie.

Smutek jaki odczuwają rodzice po utracie dziecka jest wynikiem nie tylko braku jego obecności ale także jest wynikiem utraconych nadziei, marzeń, aspiracji. Pojawia się poczucie pustki, poczucie braku sensu i niepewności egzystencji. Wszystko wydaje się nietrwałe i ulotne. Cierpienie jakie odczuwają rodzice po śmierci dziecka jest dużo głębsze i dużo silniejsze niż cierpienie po jakiejkolwiek innej stracie. Intensywność z jaką rodzice odczuwają to cierpienie godzi w samą ich istotę - przez długi czas doświadczenie to niszczy ich i emocjonalnie wypala. Cierpieniu towarzyszy lęk, że już nigdy nie powrócą oni do emocjonalnej równowagi.

Dzieci pełnią w rodzinie różne role - w zależności od tego w jakim są wieku i jak liczna jest rodzina. Tak więc bezpośrednie skutki utraty dziecka mogą być dla rodziny różne. Jakiekolwiek by one nie były zawsze stanowią silne traumatyczne wydarzenie, które wyciska swoje piętno na długi długi czas. Tragedią jest zarówno śmierć małego dziecka jak i dziecka dorosłego. Śmierć dziecka stanowi niejako odwrócenie porządku rzeczy - z reguły to dzieci żyją dłużej niż rodzice.

Ludzie w różny sposób reagują na śmierć bliskich - jedni silniej inni słabiej. Jest to uwarunkowane wieloma czynnikami. Znaczenie ma siła więzi emocjonalnej łączącej kogoś ze zmarłym, sposób w jaki ktoś zmarł oraz to czy śmierć była nagła czy też raczej się jej spodziewano (np. w przypadku gdy ktoś choruje na niuleczalną chorobę).

Jednak wtedy gdy umiera dziecko szok jest dużo bardziej silny niż w przypadku gdy umiera osoba dorosła. Dzieje się tak dlatego iż z dziećmi wiąże rodziców dużo silniejsza więź emocjonalna oraz dlatego, że odczuwają oni poczucie winy - czują się odpowiedzialni za śmierć dziecka.

Właśnie poczucie winy a także gniew są najczęstszymi reakcjami rodziców na śmierć dziecka. Obok gniewu i poczucia winy pojawia się także strach, żal i wstyd.

Jednym z oczekiwań społecznych jakie są stawiane przed rodzicami jest to, że zapewnią oni dzieciom bezpieczeństwo - są oni odpowiedzialni za to żeby nic złego nie przydarzyło się dzieciom. W przypadku gdy coś złego spotka ich dzieci mają wyrzuty sumienia - wydaje im się, że nie zapewnili dziecku odpowiedniej opieki skoro doszło do nieszczęścia. Poczucie porażki, poczucie że nie sprawdziło się w roli rodzica powoduje wstyd i poczucie winy.

Poczucie winy może być spowodowane bezradnością wynikającą z braku możliwości uratowania własnego dziecka od śmierci.

Przyczyną poczucia winy mogą być także ambiwalentne uczucia. Ambiwalentne czyli sprzeczne, przeciwstawne. Uczucia jakie żywimy wobec drugiego człowieka nigdy nie są uczuciami jednoznacznie pozytywnymi - kochamy kogoś ale jednocześnie odczuwamy wobec kogoś czasami irytację czasami złość. Czasami rodzice są poirytowani zachowaniem dzieci, czasami ponoszą ich emocje. Są to odczucia całkiem naturalne. Jednak kiedy dziecko umrze wspomnienia o tych emocjach są niebywale zniekształcone - we wspomnieniach uczucia te zostają wyolbrzymione. Rodzi się poczucie żalu za dawne negatywne emocje.

Często jest tak że rodzice myślą, że tragedia która im się przydarzyła jest karą za coś złego co niewątpliwie zrobili kiedyś. Często gdy rodzice byli zapracowani i nie poświęcali zbyt dużo czasu dziecku pojawia się po stracie uczucie, że jest ona karą za brak czasu dla dziecka, że zostało im ono odebrane bo na nie nie zasłużyli.

Emocje gniewu i poczucia winy są ze sobą niezwykle blisko związane. To która z tych emocji pojawi się jako pierwsza zależy najczęściej od osobowości i płci. Przypisana społecznie kobietom rola zakłada, że będą one miłe i opiekuńcze. Otwarte wyrażanie przez nie gniewu czy złości jest negatywnie wartościowane. Społeczny zakaz okazywania przez kobiety gniewu jest tak bardzo silny, że niejednokrotnie nie zdają sobie one sprawy z tego, że tą emocję odczuwają. W konsekwencji zaczynają się one obawiać tej emocji - zarówno przez to że wywołuje ona brak akceptacji ze strony innych jak również dlatego że myślą że odczuwanie tej emocji może spowodować pogorszenie sytuacji.

Społeczny zakaz okazywania gniewu przez kobiety powoduje w przypadku straty dziecka zablokowanie naturalnego i zdrowego sposobu radzenia sobie z traumą. Konsekwencją tego są problemy emocjonalne i psychiczne spowodowane tłumieniem emocji.

Rola społeczna przypisana mężczyźnie pozwala natomiast na okazywanie takich emocji jak gniew czy złość oraz na okazywanie agresji. Tak więc gniew w przypadku mężczyzn jest naturalną emocją na sytuacje frustrujące czy też takie z którymi nie można sobie poradzić.

Niejednokrotnie bywa tak, że po stracie dziecka rodzice znajdują obiekt zastępczy na którym starają się rozładować swój gniew. Nawet wówczas gdy przyczyną śmierci był wypadek czy też choroba osoby pogrążone w żałobie starają się kogoś obciążyć winą i wyładować na nim negatywne emocje. Szukają oni winy w personelu szpitalnym czasem winą obciążają Boga.

Wyładowanie złości i negatywnych emocji przynosi rodzicom ulgę - jest niewątpliwie lepsze niż ich blokowanie. Blokowanie emocji może bowiem prowadzić do problemów psychicznych i fizycznych.

Bywa i tak, że obiektem negatywnych emocji staje się zmarłe dziecko. Szczególnie wyraźnie jest to widoczne w przypadku kiedy przyczyną śmierci było samobójstwo. Pojawiają się pytania: " Jak mógł nam to zrobić?" Pojawiają się wyrzuty: "Tak bardzo kochaliśmy go, tak dużo dla niego zrobiliśmy a on zrobił nam coś takiego"

Śmierć dziecka oznacza dla rodziców stratę na wielu płaszczyznach: utracony zostaje obiekt miłości - zarówno ktoś kto miłość dawał jak i ktoś kogo można było miłością obdarowywać, utracona zostaje jakaś istotna część własnej egzystencji, załamaniu ulega wizja przyszłości, niejednokrotnie utracony zostaje sens istnienia.

Pozbawienie człowieka w jednym momencie tak wielu istotnych dla niego kwestii rodzi silne poczucie frustracji i deprywacji. Uczucia z którymi niezwykle trudno sobie poradzić. Rodzi się wówczas niezwykle silne uczucie wściekłości - bezsilnej wściekłości.

Gniew powoduje pewnego rodzaju regres psychiczny człowieka. Na skutek śmierci dziecka dotyka człowieka wiele różnorakich strat wskutek czego zaczyna on mieć poczucie braku kontroli nad czymkolwiek. Tak jak dziecko czuje się bezradnie i niepewnie. Poczucie bezradności i niepewności rodzi gniew.

Rozpacz każdego z rodziców po stracie dziecka może się przejawiać w inny sposób. Jest to związane zarówno z relacją jaka łączy ich z dzieckiem jak i z rolą jaką pełnią ojcowie i matki.

Znaczenie ma tutaj wspomniane już wcześniej zjawisko wyznaczania przez społeczeństwo tego jak swoją rolę powinien spełniać mężczyzna a jak kobieta. Cechy których wymaga się od mężczyzn utrudniają im konstruktywne radzenie sobie z emocjami. Reakcją mężczyzny na tragedie jest gniew i nadmierna kontrola własnych emocji. Reaguje on w taki sposób tak długo jak długo starczy mu na to sił. Gdy braknie sił pojawia się poczucie porażki i samotności.

Z kolei kobiety mają przyzwolenie społeczne na okazywanie swoich uczuć - jest to wręcz wskazane w ich przypadku. Mogą płakać i okazywać lęk. Jednak nie mogą okazywać złości i gniewu. Tak więc ani kobieta ani mężczyzna nie mają społecznego przyzwolenia na okazywanie całego spektrum doświadczanych emocji.

Zjawisko żałoby nie jest zjawiskiem jednorodnym i statycznym. Zmienia się ona w czasie i przechodzi przez różnorakie fazy. Catherine M. Sanders która prowadziła badania nad zjawiskiem żałoby wyróżniła pięć faz poprzez jakie przechodzi człowiek w żałobie. Według niej wyróżnione fazy w pełni opisują zjawisko radzenia sobie ze śmiercią bliskiej osoby. Każda z tych faz daje człowiekowi możliwość rozwoju. Oczywiście nie u każdego występują wszystkie z faz . Fazy te nie zawsze również da się wyodrębnić w jednoznaczny sposób - często zachodzą one na siebie, przechodzenie żałoby z jednej fazy w drugą następuje raczej w płynny sposób. Trudno jest także określić ile czasu trwają poszczególne fazy - nie można określić ile ktoś będzie potrzebował czasu żeby sobie poradzić ze stratą.

Wyróżnione fazy to :

Faza 1 - faza szoku

W tej fazie pojawiają się takie odczucia i emocje jak niedowierzanie, poczucie wewnętrznego zamętu i bezradności, dystansowanie się. Kiedy człowiek znajduje się w tej fazie trudno jest ocenić jak silne emocje nim targają i w jak dużym szoku jest. Często nie dopuszcza on swoich emocji "do głosu", stara się im zaprzeczać albo je kontrolować. Emocją dominującą jest lęk - pojawia się on jako odpowiedź na uczucie że traci się kontrolę nad swoim życiem, że wymyka się ono z rąk. Jednakże ten pozorny spokój i emocjonalne blokowanie się nie sanowi sposobu na poradzenie sobie z uczuciem straty. Bardziej zdrową reakcją jest wyrażenie swoich emocji, rozładowanie ich.

Faza 2 - faza uświadomienia sobie straty

W tej fazie pojawia się niepokój spowodowanym odczuciem separacji, poczucie winy, silny gniew, przewrażliwienie, stres oraz konflikty emocjonalne. Na poziomie poznawczym (racjonalnym) człowiek zdaje sobie już sprawę z tego co się stało jednakże emocjonalnie nie jest w stanie sobie z tym poradzić. Bardzo trudno jest mu zachować równowagę emocjonalną - zachowuje się tak jakby był na skraju załamania nerwowego. Znacznie bardziej silne jest w tej fazie poczucie utraty kontroli. Na tym etapie istotne jest aby jak najbardziej świadomie doświadczyć przeżywanego bólu. Niewątpliwie łatwiejszym rozwiązaniem jest zepchnięcie negatywnych emocji w głąb - wyparcie ich, jednakże w dalszej perspektywie utrudnia to poradzenie sobie z doświadczaną tragedią.

Faza 3 - faza chronienia siebie, wycofywania się

W fazie tej pojawia się rozpacz oraz zmęczenie doświadczanymi emocjami. System odpornościowy ulega osłabieniu. Zaczyna się tutaj również praca nad smutkiem i żalem.

Jest to najtrudniejsza faza żałoby. Człowiek w tej fazie przypomina człowieka w stanie depresji. Zaczyna on izolować się - pojawia się silna potrzeba samotności. W istocie jednak to wycofywanie się jest zjawiskiem pozytywnym - spełnia ono rolę adaptacyjną. Celem izolacji jest przywrócenie zachwianej w poprzednich fazach równowagi - wycofanie się ma doprowadzić do odzyskania utraconej energii. Głównym zadaniem przed jakim staje rodzic jest zaakceptowanie rzeczywistości - musi znaleźć sposób w jaki chce pogodzić się ze stratą. Może radzić sobie z cierpieniem w sposób konstruktywny - drogą postępu i rozwoju albo też w sposób destruktywny - poprzez regresje.

Faza 4 - powracanie do zdrowia

W fazie tej człowiek zaczyna odzyskiwać poczucie kontroli nad własnym życiem. Zaczyna tworzyć na nowo swoją tożsamość - rezygnuje z dawnych, niemożliwych już do spełniania ról. Pojawia się pewnego rodzaju ozdrowienie - dochodzi do przebaczenia, wyciszenia się oraz zabliźnienia ran. Faza ta jest swego rodzaju punktem zwrotnym w procesie żałoby. W poprzedniej fazie człowiek wrócił do pewnej równowagi- odzyskał energię i odpoczął. W tej fazie zaczyna być stopniowo odbudowywane poczucie kontroli nad własnym życiem - zakończony zostaje etap emocjonalnego rozstawania się z dzieckiem.

Faza 5 - faza odnowy

Zaczyna się pojawiać nowy obraz samego siebie- przeorganizowane zostaje poczucie tożsamości. Człowiek zaczyna wracać do zajmowania się swoim życiem - swoimi potrzebami. Zaczyna wychodzić do świata i innych ludzi. Zaczyna również poszukiwać substytutów - czegoś co stanie się dla niego ważne i w pewnym stopniu zapełni pustkę po utracie dziecka.

Rodzice w ostatniej fazie żałoby przestawiają swoje życie na nowy poziom funkcjonowania - zaczynają planować przyszłość, zmieniać swoje życie. Przeżyli bardzo istotne i znaczące wydarzenie - wydarzenie to może być szansą rozwoju.

Doświadczenie utraty dziecka jest niewątpliwie jednym z najtrudniejszych doświadczeń- trzeba poradzić sobie z trudnymi emocjami i odbudować swój świat. Nie da się uniknąć konsekwencji straty - można jedynie starać się w jak najlepszy sposób poradzić sobie z doświadczanymi emocjami. Tym co pozwala poradzić sobie z rozpaczą i bólem jest dzielenie się przeżyciami z innymi.

Bibliografia:

1. "Jak przeżyć stratę dziecka" Catherine M. Sanders Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2001

2. "Od gniewu do przebaczenia" Ernie Larsen Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2001

3. "Koniec współuzależnienia" M. Beattie Media Rodzina of Poznań 1994