"Dżuma" to jeden z najbardziej znanych utworów Alberta Camusa (1913-1960), filozofa, pisarza, eseisty, egzystencjalisty. I właśnie to ostatnie określenie stanowi klucz do odczytani powieści.

Egzystencjalizm jako kierunek filozoficzny zainicjował w latach dwudziestych minionego wieku S. Kierkegaard, autor "Albo, albo". W latach czterdziestych egzystencjalizm rozwijał się we Francji. Reprezentowali go m.in. J.P. Sartre i Albert Camus.

Według egzystencjalistów jedyny byt konkretny to ludzkie istnienie, nieokreślone z góry, lecz tworzone przez człowieka. Życie to jest oczywiście kruche, niepewne, pełne cierpienia i trwogi, człowiek otoczony nicości - dąży do śmierci.

dzięki moralnemu heroizmowi może naprawiać świat. Stąd idea zaangażowania, nawet w tak popularnej dla kierunku sytuacji absurdu.

Absurd świata oraz ludzkie postawy wobec zła, łącznie z wyeksponowanym zaangażowaniem (Rieux) są tematem powieści-paraboli "Dżuma".

Parabola, in. przypowieść to gatunek literacki, w którym wszystko, co zewnętrzne: akcja, fabułą, postaci nie są ważne ze względu na swe cechy jednostkowe, lecz są jedynie pretekstem do wypowiedzenia sądów ogólnych, odnoszących się do uniwersalnych prawd, postaw życiowych, losu.

Istotny sens jest ukryty i wymaga od czytelnika wysiłku.

Ważniejsze od przedstawionych postaci jest dydaktyczne znaczenie przypowieści, ukryta w niej prawda. W prostej, nieskomplikowanej fabule kryje się bowiem głęboka, ponadczasowa prawda.

Użycie takiej formy wypowiedzi umożliwia wieloznaczne (metaforyczne) odczytanie powieści.

"Dżumę" napisał Camus bezpośrednio pod wpływem wydarzeń. II wojny światowej. Wydarzenia rozpoczynają się 16 IV 194. i trwają blisko rok.

Wydarzenie historyczne narzuciło więc podstawową, oczywistą interpretację powieści. Jest ona parabolą wojenną. Oran, w którym rozgrywa się akcja dotyka epidemia dżumy. Mieszkańcy znaleźli się w ekstremalnej sytuacji. Zarządzono kwarantannę. Przez blisko rok Oran był odcięty od świata.

Choroba, która zaatakowała Oran może być rozumiana dosłownie, ale również metaforycznie, jej bakcyl " nigdy nie umiera". Zarażony jest nim cały świat, ale i człowiek.

Jako zaraza, żywioł, nieokreślona katastrofa może "dżuma" zaatakować ponownie, postawić ludzi w sytuacji wyboru ("godzina próby"). Ważne jest jednak, by pamiętać, że zło zagraża człowiekowi nie tylko z zewnętrz. "Każdy z nas nosi w sobie dżumę, nikt bowiem, nikt na świecie nie jest od niej wolny" - pisze Albert Camus, udowadniając w ten sposób, ze sam człowiek jest zdolny do zła.

Uogólnienie, schematyczna fabuła służą zatem prezentacji uniwersalnych treści filozoficznych. Postawy Oranczyków (Rieux, Cottard, Ramberdt) to symbole ludzkiego życia w każdej epoce.

"Śmierć ustanawia porządek świata", codziennie umierają niewinni ludzie. Mimo to trzeba walczyć z "bakcylem dżumy".

35-letni lekarz, doktor Bernard Rieux jako pierwszy podjął walkę z dżumą. Rozpoczął badania nad epidemią i razem z doktorem Castelem zwrócił się do Urzędu Generalnego Gubernatora z prośba o dostarczenie serum.

Swoje zaangażowanie motywował następująco: "Chodzi mi tylko o to, by nie dopuścić do zbicia połowy miasta".

Z jego inicjatywy miasto objęto kwarantanną, powołano sztafety sanitarne.

Sytuacja, w jakiej znaleźli się nagle Orańczycy była dla Rieux jeszcze jednym dowodem na nieistnienie Boga, na absurdalność świata.

Jego praca , którą dyktowało mu poczucie obowiązku i zawodowa uczciwość stała się bardzo potrzebna i skuteczna:

"(...) w tym wszystkim nie chodzi o bohaterstwo. Chodzi o uczciwość. (...) Nie wiem, czym jest uczciwość w ogóle. Ale w moim przypadku polega na wykonywaniu zawodu."

Niewiara w Boga, niezgoda na zło świata w przypadku Rieux prowadzą do pełnej zaangażowania, pozytywnej postawy. Lekarz walczy z dżumą:

"Nie wychodząc z cienia doktor odparł, za dał wyczerpującą odpowiedź, że gdyby wierzył we wszechmogącego Boga, przestałby leczyć ludzi zostawiając Bogu tę troskę".

I postawa przeciwstawna - ojciec Paneloux początkowo uważa, ze dżuma to kara zrzucona przez Boga na Orańczyków za ich niemoralne, pełne grzechu życie. Takie są przesłania pierwszych kazań księdza. Później jezuita zmienia poglądy: nie sądzi, nie krytykuje, lecz współczuje i pomaga bliźnim. W obliczu śmierci synka śledczego Othona, Paneloux wypowiada następujące słowa:

"Jeśli zaś idzie o resztę, trwać i zdać się na Boga, nawet wówczas, gdy jest to śmierć dzieci(...)".

Uniwersalna wymowę mają postawy i innych bohaterów, np. Ramberta, Tarrou, Cottarda . Pierwszy jest młodym paryskim dziennikarzem. Początkowo chciał opuścić zamknięty Oran, ostatecznie zostaje i wytrwale pomaga Rieux w pracy, nie wierząc w Boga całym swoim życiem dąży do świętości: "chciałbym wiedzieć, jak stać się świętym; tylko to mnie interesuje". Pracę w sztafetach Rieux przypłacił Tarrou życiem.

Przestępca Cottard, który dzięki wybuchowi dżumy uniknął procesu i kary z oddaniem pracował w sztafetach sanitarnych. Kiedy otworzono bramy miasta, zaczął strzelać do przechodniów. W czasie kwarantanny nikt go nie ścigał i nie sądził. Normalność wywołała u niego powodowaną strachem i egoizmem agresję.

Rieux - jako odpowiedzialny człowiek czynu, solidaryzujący się ze zwyciężonymi. Paneloux - początkowo fanatyczny, nieludzki sędzia, później - pokorny sługa Boga i ludzi, Rembrabdt - ten, który po chwili wahania został i walczył ze złem, Paneloux - sowiecki święty, zmieniający się Cottard - uniwersalne postawy, ponadczasowe problemy.

Bez względu więc, jak odczytamy "Dżumę": jako parabolę II wojny światowej, metaforę wszelkich totalitaryzmu czy proroctwo nadciągającej zagłady - zawsze będzie nas ona zmuszała do refleksji, opowiedzenie się, wyboru. Będzie prowokowała do szukania odpowiedzi na pytanie, jak żyć. I w tym le4ży jej metaforyczny sens. Taka jest jej filozoficzna, ponadczasowa wymowa.