Wisława Szymborska często nawiązuje do jakiś idee filozoficznych, czy też podejmuje polemikę z malarskimi przedstawieniami. Tytuł "Kobiety Rubensa" mówi już sam za siebie. W tym przypadku będziemy mieć do czynienia z postaciami utrwalonymi na obrazach znakomitego malarza flamandzkiego - Rubensa. Barokowy artysta starał się uwalić ówczesny kanon piękna. Przedstawiał często zmysłowe ujęcia nagich kobiet.

Kiedy z perspektywy XXI wieku patrzymy na te dzieła malarskie, to możemy czuć rozczarowanie. Pokazane postacie są zbyt pulchne jak na nasz gust. Takie też współczesne spojrzenie wprowadza Szymborska do swojego wiersza. Jednak przy tym bardziej komplikuje wymowę tekstu, bo mówi o "wygnankach stylu". Za tym pojęciem kryją się te wszystkie panie, które nie miały Rubensowskich kształtów i co za tym idzie w barokowym malarstwie nie istniały.

Tym samym poetka pokazuje pewną przemienność mód i stylów. O ile w czasie gotyku tylko malowano subtelne i wysmukłe kobiety, to w XVII wieku jedynie "Waligórzanki". To były prawdziwe "córy baroku". Natomiast dzisiaj ponownie do łask doszły "chude siostry" o sterczących łopatkach. Takie właśnie panie królują na niebieskich ekranach i są przedmiotem skrytych westchnień mężczyzn. Zawsze więc tylko osoby o odpowiednich kształtach można spotkać czy to na obrazach, czy na "srebrnym ekranie". Jednak w rzeczywistości staniały postacie o innych figurach, niż te powszechnie przyjęte za atrakcyjnie. Niemniej spychano jej na margines.

Cały utwór oparto na wyrazistym kontraście między wspomnianymi córami epoki i wygnankami. Jednak wprowadzono karykaturalne ujęcie wyższości kobiet barokowych. Wyolbrzymiono ich cechy, a zwłaszcza krągłe kształty. Efekt hiperbolizacji na spotęgować nasze wrażenie. Stąd też duża ilość epitetów takich jak: "rozdynione", "nadmierne". Mamy nawet do czynienia z podwojonymi szatami i potrojonym tłustym daniem. Tej obfitości jest aż za dużo. Znaczące są także metafory np. "cwałują niebem prosięta obłoków", "rumienią się wina", "rżą trąby na fizyczny alarm". Wiele mówiące jest też następujące porównanie: "żeńska fauna, / jak łoskot beczek nagie". Środki stylistyczne akcentują główny temat wiersza. Wisława Szymborska tym samym dobrze oddała ideę barokowych wyobrażeń utrwalonych na płótnach Rubensa.