Czego chcesz od nas, Panie? Jana Kochanowskiego, utwór najprawdopodobniej powstały około roku 1558, to nie tylko hymn sławiący hojność Boga. Stanowi też swoistą kwintesencję myśli renesansowej. Może dlatego nie wszedł w żaden zbiór pieśni poety, a ukazał się zupełnie osobno jako wyraz poglądów Jana z Czarnolasu.

Czego chcesz od nas, Panie? - analiza

Utwór Czego chcesz od nas, Panie?wykazuje wiele cech klasycznego hymnu. Adresatem utworu jest Bóg, do którego podmiot zbiorowy kieruje swą rytmiczną pieśń, kierując się - jak to zwykle w hymnie potrzebą wyrażenia swego dziękczynienia (Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary?/Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?), błagania (Chowaj nas, póki raczysz, na tej niskiej ziemi,/Jedno zawżdy niech będziem pod skrzydłami Twemi) oraz pochwały (Bądź na wieki pochwalon, nieśmiertelny Panie!/Twoja łaska, Twa dobroć nigdy nie ustanie). 

Podmiot ów jedynie raz traci charakter zbiorowego bytu, w chwili, gdy wypowiedziane jest stwierdzenie określające naturę Boską: Złota też, wiem, nie pragniesz. W związku z tym osobę mówiącą w wierszu można uznać za jednostkę będącą reprezentantem pewnej zbiorowości, w imieniu której mówi. 

Całość utworu otwiera wyżej przytoczone pytanie retoryczne, w którym od początku poznajemy adresata oraz nadawcę utworu. Pisane z wielkiej litery zaimki pozwalają się domyślać, że Panem będącym adresatem pieśni jest Bóg chrześcijański. Całość utworu, utrzymana w podniosłym, uroczystym tonie, jest w sposób typowy dla pieśni zrytmizowana, co uzyskuje poeta starannością o regularność w brzmieniu utworu. 

I tak, Czego chcesz od nas, Panie?pisane jest pięknym trzynastozgłoskowcem ze średniówką po 7 sylabie, ma stały układ rymów parzystych o układzie AABB. Strofy posiadają regularną ilość wersów, w których powtarzają niektóre zwroty oraz zespoły składniowych, co nadaje utworowi charakteru pieśni obdarzonej quasi-refrenem. 

Oprócz wielokrotności zaimka Typojawiającego się w różnych przypadkach uderza obfitość wyliczeń dóbr, jakich człowiek doznaje od swego Stwórcy: Tyś niebo zbudował/I złotymi gwiazdami ślicznieś uhaftował./Tyś fundament założył nieobeszłej ziemi/I przykryłeś jej nagość zioły rozlicznemi./Za Twoim rozkazaniem w brzegach morze stoi/A zamierzonych granic przeskoczyć się boi. 

Wyliczenia dzieł Bożych podkreślają Jego dobroć i hojność wobec człowieka. W powyższym fragmencie uderza również obfitość personifikacji, które odnoszą się do świata przyrody, zyskującej tym samym oblicze bliskie człowiekowi, jako równie jak ona - dziełu boskiego stworzenia. 

Anafory Tyśw trzeciej zwrotce i Tobie k’woliw piątej służą ukazaniu wszechobecności, mocy i potęgi Boskiego adresata. Cztery alegoryczne postacie: Wiosna, Lato, Jesień i Zima ze zwrotki piątej podkreślają cykliczność i porządek w rytmie przyrody, co służy wyeksponowaniu mocy Boga jako doskonałego stwórcy.

Czego chcesz od nas, Panie? - interpretacja

Czego chcesz od nas, Panie? zadaje na wstępie pytanie retoryczne poeta renesansowy, by uczynić je przyczynkiem do dłuższych rozważań na temat hojności Boga wobec człowieka i wyeksponować Jego naturę tworzącą i nakazującą tworzyć swym stworzeniom ład i pokój na ziemi. Bóg, którego opisuje Kochanowski, jest inny niż ten stricte biblijny - uderzają w Nim jego zdolności twórcze. 

Już na samym wstępie poeta stwierdza: Kościół Cię nie ogarnie, wszędy pełno Ciebie/I w otchłaniach, i w morzu, na ziemi, na niebie, eksponując tym Bożą wszechobecność i niemożność wykazania dominacji jednej określonej wiary zarazem. To ostatnie czyni utwór rodzajem manifestu epoki reformacji - hymn Czego chcesz od nas, Panie?mógłby być zarówno głosem katolika, jak i innowiercy. Czyni to utwór pisanym w duchu typowego dla renesansu irenizmu, czyli poglądu nakazującego szukanie porozumienia i znoszącego podziały - Bóg jest siłą wszechobecną ponad wyznaniami i doktrynami religijnymi. 

Sam Kochanowski określał się jako katolik, ale i Marcin Luter nie powstydziłby się zdania Złota też, wiem, nie pragniesz, bo to wszytko Twoje,/Cokolwiek na tym świecie człowiek mieni swoje. Stanowi ono bowiem najbardziej celny argument przeciwko religijności odmierzanej ilością ofiarowanych, np. na zakup odpustów pieniędzy. Jeżeli zatem nie złotem i efektownymi, lecz zimnymi kościołami, Boga można wynagradzać za jego hojność w zupełnie inny sposób: Wdzięcznym Cię tedy sercem, Panie, wyznawamy,/Bo nad to przystojniejszej ofiary nie mamy. Nie ma ofiary dla Boga cenniejszej niż zwykła ludzka wdzięczność i wierność Jego przykazaniom. 

Dalsza część utworu jest dokonanym zgodnie z myślą renesansową opisem chwil stworzenia świata oraz efektu wysiłku twórczego Boga. Stwórca jest ukazany nie jako tajemniczy demiurg, a jako artysta, budowniczy, a nawet rzemieślnik: Tyś Pan wszytkiego świata. Tyś niebo zbudował/I złotymi gwiazdami ślicznieś uhaftował./Tyś fundament założył nieobeszłej ziemi/I przykryłeś jej nagość zioły rozlicznemi.Takie ujęcie Boga jest zgodne z kultowymi dziełami epoki. 

Zarówno w myśli filozoficznej (np. u Giovanniego Pico della Mirandoli), jak i w malarstwie (choćby na fresku z Kaplicy Sykstyńskiej Michała Anioła), Bóg jest ukazany nie jako daleki człowiekowi i niepojęty byt, ale jako zantropomorfizowany twórca doskonały. Nie zaskakuje to w epoce, w której człowiek chciał podchodzić do Boga indywidualnie i móc odbierać Go jako istotę sobie naprawdę bliską. Zgodnie z charakterystycznym dla tego czasu kultem artystów, i Bóg zyskał miano twórcy doskonałego, gdyż to właśnie sztuka pozwalała ludziom stawać się boskimi (jak ci, którzy miano "boskich" zyskiwali, np. da Vinci czy wyżej wymieniony Michał Anioł właśnie) - myśl nie do przyjęcia w średniowieczu, dla renesansu była oczywistą jako dla epoki, w której człowiek był uznawany za kowala swego losu, mogącego wznosić się do rzędu istot boskich. 

Najbliższy zatem człowiekowi Bóg, jakiego chce ukazać Kochanowski, też jest twórcą, który świata nie czyni za pomocą cudu, a włożonego wysiłku twórczego. Dzieło Boga jest doskonałe i zgodnie z duchem odrodzenia, decyduje o tym jego harmonia: Za Twoim rozkazaniem w brzegach morze stoi/A zamierzonych granic przeskoczyć się boi./Rzeki wód nieprzebranych wielką hojność mają,/Biały dzień a noc ciemna swoje czasy znają,/Tobie k woli rozliczne kwiatki Wiosna rodzi,/Tobie k woli w kłosianym wieńcu Lato chodzi,/Wino Jesień i jabłka rozmaite dawa,/Potym do gotowego gnuśna Zima wstawa. 

Bóg stworzył swe dzieło czyniąc ład, zatem świat stworzony przez Boga, jest miejscem w którym człowiek może czuć się bezpiecznie i polegać na jego przewidywalności, której następstwa strzeże wola Boska. Idealny budowniczy, artysta, kreator, architekt, rzemieślnik zadbał o to, by żyjący w tym pełnym harmonii i ładu miejscu człowiek, był dalej obdarowywany - przez podległą mu i posłuszną naturę: Z Twej łaski nocna rosa na mdłe zioła padnie,/A zagorzałe zboża deszcz ożywia snadnie./Z Twoich rąk wszelkie źwierzę patrza swej żywności,/A Ty każdego żywisz z Twej szczodrobliwości

W tej sytuacji jest oczywistą wyrażona w ostatnim fragmencie utworu pochwała i zarazem prośba: Bądź na wieki pochwalon, nieśmiertelny Panie!/Twoja łaska, Twa dobroć nigdy nie ustanie./Chowaj nas, póki raczysz, na tej niskiej ziemi,/Jedno zawżdy niech będziem pod skrzydłami Twemi. 

W całokształcie utwór, zarówno w swej formie, jak i treści, prezentuje cechy umiłowane przez twórców klasycznych: ład, harmonię, piękno, uniwersalizm i dążenie do syntezy. Jeżeli w każdym przejawie świata jest Bóg, jak napisał poeta w pierwszych fragmentach utworu, podziw i cieszenie się jego doskonałością i pięknem, będzie zarazem wyrażeniem pochwały wobec Boskiego Twórcy. Tym sposobem można rzecz, że w hymnie Czego chcesz od nas, Panie?, czołowy renesansowy twórca polski, dał poznać to, co dla jego poezji w znakomitej większości było znamiennie: pogodną wiarę i umiłowanie przyrody.