Moi kochani,

jak często poddajecie się chwili i puszczacie wodze wyobraźni. Odłączacie się od szarej rzeczywistości i wkraczacie w krainę marzeń, tam gdzie wszystko jest możliwe, gdzie dzieje się to czego pragniemy i tak jak sobie tego życzymy.

Nasze młodzieńcze marzenia to miłość szczęśliwa, długa i prawdziwa. Miłość w której wybranek lub wybranka ma cechy takie które nam odpowiadają. W marzeniach nie ma miejsca na myślenie racjonalne, nie przyjmujemy do wiadomości, że coś jest nierealne lub nieosiągalne. Tam wszystko jest możliwe, możemy być parterami gwiazd filmowych lub muzycznych, możemy być dorośli i zarabiać dużo pieniędzy. Często nasze wewnętrzne pragnienia są tym co gdzieś obserwowaliśmy i spodobało się nam to. Marzenia bowiem to skupisko sytuacji , obrazów i opowieści jakie zapisały się w naszych głowach a potem zlały w całość tworząc nasze wyobrażenie o właśnie idealnej miłość czy idealnym życiu.

Jednak marzenia nie zawsze są tymi nieosiągalnymi do których dążymy całe życie. Każdego dnia mamy z nimi do czynienia, nie zawsze o tym wiedząc. Przywołujemy marzenia kiedy np. zbliżają się nasze urodziny. Wtedy częściej niż zazwyczaj myślimy o tym czego pragniemy, co jest dla nas cenne i chcemy to posiadać. Marzenia przyjmują też formę nie materialną. Kiedy doświadczamy w życiu sytuacji trudnych np. choroba bliskich. Pobudzamy wtedy naszą wyobraźnie, chcemy myśleć, że wszystko będzie dobrze. To także rodzaj marzeń.

Kochani nie pozbawiajcie się tego najpiękniejszego z darów. Snujcie marzenia te wielkie, prawie nieosiągalne i te małe czasem nawet niewidoczne. Dzięki nim mamy siłę iść wciąż przed siebie i bronić się przed przeciwnościami losu. Ach marzenia! Dodają one skrzydeł i sprawiają, że życie nabiera kolorów. Bez nich pozostałą by nam jedynie szara, bezużyteczna rzeczywistość. Cóż warte byłoby życie, gdybyśmy nie mogli marzyć.