"Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,

Co to będzie, co to będzie?"

Gdy pierwszy raz czytałem to zdanie chciało mi się śmiać. Uświadomiłem sobie jak beznadziejna jest moja egzystencja. Wiem przecież, że nie potrafię wytłumaczyć cierpienia. Jest ono po prostu jednym z wielu minusów tego ziemskiego życia. Ale już nie raz udowadniano mi, że ból fizyczny i psychiczny jest potrzebny i sensowny. Jako przykład podawano mi za wzór bohaterów literackich z różnych epok.

Na przykład postać Hioba. Miał wszystko, czego można zapragnąć na ziemi. I pewnego dnia Bóg odebrał mu to wszystko. I na dodatek zostawił jeszcze kilka innych zmartwień takich jak choroby. W tym przypadku jestem zgodny co do twierdzenia, że tenże oto człowiek udowodnił, że naprawdę wierzy. Może właśnie dlatego on jest teraz w niebie i uśmiecha się beztrosko. Moje kolejne pytanie jest już trudniejsze. Czy musimy tak wiele płacić- swoim zdrowiem, nerwami...?A jakby tak znaleźć jakąś jedną ofiarę i ją złożyć w darze? Nasuwa mi się tu przykład naszego mistrza z Czarnolasu, Kochanowskiego. On oddał Bogu swój najcenniejszy skarb, córkę Urszulkę. I pewnie teraz jest w niebie i może rozmawiać z Hiobem. Bardzo chciałbym do nich dołączyć! Ale nie chcę oddawać tego, co najcenniejsze jako rekompensatę.

Wszyscy uczeni ludzie Kościoła posługiwali się maksymą: "Wiara wymaga poświęceń". Oddawali swoje życie za wiarę, cierpieli każdego dnia. Ale byli twardzi w swym postanowieniu nawet kiedy grożono im śmiercią. Dziś możemy troszkę to uwspółcześnić. Jeśli strasz się bardzo dobrze postępować na Ziemi to masz super miejsce w niebie- z własnym jacuzzi.

Chciałbym podsumować swoje rozważania. Z tego, co napisałem wcześniej wyłania się jedna odpowiedź. Cierpienie pozwala człowiekowi stać się bardziej odpornym. Ale jest też źródłem energii. Gdybyśmy o nic się nie martwili to w końcu sami zaczęlibyśmy wymyślać cierpienia nawzajem. Każdy w swym życiu nie może narzekać na to, że nic się nie dzieje. Musimy sobie uświadomić bolesną prawdę- dziś umiera mój przyjaciel, jutro ja. Wszystko jest od nas zależne.