Czy artyście wszystko wolno, gdy tworzy? Czy wolno mu nie zwracać uwagi na prawo, religię czy opinię społeczną? To trudne pytania. Sądzę, że nawet w celu tworzenia sztuki, nie wolno pozwolić sobie na wszystko i postaram się to udowodnić.

Dla dzieła warto wiele poświęcić. Trzeba tylko wiedzieć, co znaczy "wiele". Artysta poświęca swój czas, siły i pomysły. Czasem, gdy brak któregoś z tych czynników, artysta staje się przytłoczony. Wielu zabijało się, gdy nie mogło stworzyć dzieła. Często na skraj samobójstwa spychają twórcę negatywne recenzje już ukończonej pracy. Myślę, że to przesada - sztuka nie jest warta życia. Sztuka nie jest warta także poświęcenia rodziny - w końcu to często ona najbardziej wspiera twórcę, na dobre i na złe. Autor powinien nabrać dystansu do swojej pracy, w końcu są w życiu rzeczy ważniejsze. Każde dzieło wymaga czasu i wysiłku, ale nie każde musi zebrać dobre opinie - w końcu to, czy coś jest sztuką, zależy od gustu widzów.

Artysta powinien zwracać uwagę na prawo i opinię ludzi. Sztuka bliska pornografii czy obrażająca uczucia religijne odbiorców może zniszczyć reputację artysty. Warto przypomnieć przypadek Doroty Nieznalskiej, która właśnie z tego powodu ukarana została przez sąd i straciła możliwość pokazywania swych prac w wielu galeriach. W przeszłości, niektórzy twórcy awangardowi, zyskali sobie sławę i uznanie, ale szybko zostali zapomniani.

Każdy artysta, nie ważne, czy tworzy obrazy, rzeźby czy muzykę, musi sobie zadać pytanie: "Co jestem w stanie poświęcić dla sukcesu?" Jeśli padnie odpowiedź - siebie, rodzinę prawo i religię - to "artysta" powinien zająć się raczej czymś innym. Prawdziwy artysta, sławny czy nie, odpowiada za swoje dzieła i ich negatywny wpływ na twórcę, jego rodzinę i innych ludzi.