Wiersz Johna Donne'a "Waleta, żalu zabraniająca" i Jana Andrzeja Morsztyna "Do trupa" opowiadają o miłości, o nieszczęśliwej miłości. Obaj poeci tworzyli w epoce baroku. Poezja barokowa, zwłaszcza poezja głęboka, refleksyjna, poruszała ze szczególnym dramatyzmem odwieczne pytania człowieka: co daje nam szczęście? co warte jest kochania? jaka jest różnica pomiędzy miłością a pożądaniem?

W wierszu Johna Donne'a "Waleta, żalu zabraniająca" podmiot liryczny mówi do swojej ukochanej. Pisze o rozstaniu, które mimo wszystko nie powinno być bolesne ("Tak my rozłączmy się łagodnie, Bez burzy westchnień, łez powodzi"). Ale jak można się rozstać łagodnie z kimś, kogo się kocha? Poeta znalazł na to środek - miłość platoniczna. Skoro kochankowie są pewni swojej miłości, to nie muszą przebywać ciągle ze sobą, wystarczy im miłość na odległość, wierność. Chociaż są osobno, to jednak razem, ich dusze się nie rozłączą. Dusze porównuje do cyrkla - "dwie tak jak ramiona cyrkla podwójna". Używa to niecodziennego porównania, aby zaskoczyć odbiorcę. Podmiot liryczny udziela dobrych rad. Mówi, że gdy ktoś kocha ciałem a nie duszą, to rozłąka wszystko mu odbiera. Dochodzi do zaskakującego wniosku - mimo tego, co przeżył i doświadczył to i tak wie tyle samo co na początku. Poeta używa różnorodne środki artystyczne. Już w samym tytule zauważamy antytezę, dostrzegamy również: epitety (np. "szczery strach"), przerzutnie ("miłości tak wspaniale pewni, że już nie wiemy sami"), porównania ("twoja dusza, jak igła unieruchomiona"), oksymorony ("łagodnie kona"), metafory("burza westchnień"). Wiersz zbudowany jest na zasadzie kontrastu (dusza - ciało), jest rytmiczny, posiada rymy żeńskie.

Sonet Jana Andrzeja Morsztyna pt. "Do trupa" pochodzi ze zbioru 210 wierszy "Lutnia", który został ofiarowany marszałkowi nadwornemu Łukaszowi Opalińskiemu. W wierszu podmiot liryczny (tak jak u Donne'a) mówi do swojej ukochanej - trupa. Jest mowa o nieszczęśliwej miłości, którą porównuje do śmierci, gdyż umarła jego ukochana. Sonet został napisany na zasadzie kontrastu. Pierwsze wersy strof tworzą tezę, a następne są argumentami. Poeta pisze, że woli być trupem, który nic nie czuje, jest jak lód, niż być nieszczęśliwie zakochanym, który cierpi. Jego miłość musi być wielka, skoro woli nie żyć. Choć jego ukochana nie żyje, to on i tak pozostanie jej wierny ("Ty masz związane ręce, ja wolności zbywszy mam rozum łańcuchem powity"). Morsztyn w wierszu stosuje wielorakie środki artystyczne. Możemy zauważyć anafory, przerzutnie ("stawszy się żywiołem wiecznym mych ogniów"), epitety ("jawne świece"), metafory ("rozum łańcuchem powity"). Utwór jest rytmiczny posiada rymy żeńskie.

Wiersze "Waleta, żalu zabraniająca" Johna Donne'a i "Do trupa" J.A. Morsztyna są względem siebie współrzędne. Utwory mają podobną tematykę, poeci piszą o nieszczęśliwej miłości. Jednak Donne pisze o tym, abyśmy się nie smucili, gdy się rozstajemy, a sonet Morsztyna jest przepełniony smutkiem. Obaj poeci sławią miłość platoniczną jako miłość idealną.