Martyrologia to ukazywanie cierpienia i tragicznej sytuacji człowieka. W utworze Mickiewicza dotyczy ono całego narodu polskiego, który znalazł się w niewoli. Tragizm sytuacji Polaków polega na utracie ojczyzny i niemożności przezwyciężenia zaistniałej sytuacji. Kolejne zrywy niepodległościowe kończą się klęską pochłaniając przy tym setki ofiar. Naród musi się zmagać z zewnętrznym wrogiem, jakim jest zaborca, rosyjski car i cały aparat jego władzy, a jednocześnie nie może liczyć na pomoc ze strony elit politycznych i literackich. Największą nadzieje pokłada autor w młodzieży, która najsilniej pragnie zmian i gotowa jest do największych poświęceń. Jednak żaden zapał nie wystarczy, jeśli nie ogarnie on całego narodu, wszystkich [pokoleń i wszystkich warstw społecznych.

W III części "Dziadów" wyraźny jest podział społeczeństwa na dwa obozy. Pełna zapału i patriotyzmu młodzież, która cierpi więziona w carskich celach, skontrastowana jest z przedstawicielami arystokracji, dla których najważniejsze jest ich własne bezpieczeństwo i dobrobyt. Martyrologia, czyli cierpienie jest udziałem tej pierwszej grupy. Jest ona ukazywana realistycznie, ale sugestywnie. Można ją zaobserwować w następujących scenach:

Scena I

W celi Konrada spotykają się jego więzienni przyjaciele, podobnie jak on są to młodzi patrioci. Z ich rozmowy dowiadujemy się, ze część z nich jest wieziona, choć nie przedstawiono im żadnego dowodu winy. Poznajemy też warunki panujące w wiezieniu - gdzie podczas przesłuchań dochodzi do aktów przemocy. Taki los spotkał Wasilewskiego, który w czasie śledztwa został dotkliwie pobity i nie mógł nawet chodzić o własnych siłach. Mimo to młodzi skazańcy pozostają wierni swoim ideałom i nawet wywożeni na Sybir potrafią śpiewać patriotyczne pieśni.

Scena VII w "Salonie Warszawskim"

Tu właśnie uwidacznia się kontrast między patriotyczną młodzieżą a ugodowa arystokracja. W domu hrabiego Krasińskiego spotykają się literaci, oficerowie, wysocy urzędnicy i dobrze urodzeni obywatele. Rozmowy toczą się tu po francusku, arystokraci narzekają na nudę, planują przyszłe rozrywki, tak więc ich rozmowy koncentrują się wokół balów, spotkań, zabaw. Los kraju wcale ich nie interesuje, wolą nie zauważać sytuacji politycznej, jeden z gości stwierdza: "nasz naród scen okropnych, gwałtownych nie lubi". Arystokracja chce się bawić, żyć bezpiecznie i wygodnie, dlatego zaprzedała się zaborcy i odcięła od sprawy narodowej

Zupełnie inaczej toczą się dyskusje młodych patriotów rozmawiających ze sobą po polsku. Młodzi, choć przygnębieni sytuacją kraju, niepowodzeniami w walce, licznymi represjami ze strony caratu i stanowiskiem arystokracji, nadal przejawiają entuzjazm i wolę walki. Z żalem wspominają los filomatów skazanych na zesłanie ("Teraz Polska żyje, kwitnie w ziemi cienicach, jej dzieje na sybirze, w twierdzach i więzieniach") i krytycznie oceniają postawy uległości wobec zaborcy. Oni nie godzą się na żadne ustępstwa. Dobitnym podsumowaniem tej rozmowy są słowa Piotra Wysokiego: " Nasz naród, jak lawa, z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa, lecz wewnątrz ognia sto lat nie wyziębi!".

Scena "Pan Senator".

W tej scenie przedstawieni zostali sprzymierzeńcy, doradcy Nowosilcowa, postaci autentyczne, znane Mickiewiczowi - doktor Wacław Pelikan i nazywany tu doktorem, August Becu (ojczym Słowackiego, którego w salonie którego autor bywał ). Obaj mężczyźni wraz z Nowosilicowem rozważają właśnie możliwości pozbycia się więźnia, miast próbować go wyzwolić. Więźniem, o los którego im chodzi, jest Rollinson, postać która obrosła legenda i stała się męczennikiem sprawy narodowej. Mickiewicz dla podkreślenia nikczemności tych knowań wykorzystał fakt, że August Becu zginął rażony piorunem. Taka śmierć w ludowych wierzeniach była uważana za palec Boży, jawny dowód winy zabitego. W utworze postać doktora również ponosi śmierć od pioruna, co ma być kara za jego postępki.

Martyrologia III części "Dziadów" jest upamiętnieniem cierpień losu narodu, w całości twórczości Mickiewicza stanowi ważny element jego filozofii i mesjanistycznej wizji dziejów.