Wielcy papieże zajmujący tron piotrowy choć często byli wspaniałymi mecenasami sztuki, mieli na swoim koncie niezbyt dobrze o nich świadczące jako o osobach, już nie mówiąc o następcach Chrystusa, grzechy. Liczne dzieci były tylko szczytem góry lodowej, zresztą dosłownie, bo na przykład Leon X życzył sobie na przyjęcia sprowadzać z Alb lodowe piramidy, bądź torty z ukrytymi w środku młodymi chłopcami, gdyż seksualność miał cokolwiek szemraną. Należy wiec dziękować, ze przynajmniej przy spłodzeniu synów korzystał z kobiet. Niestety nie tylko obyczajność niektórych renesansowych papieży wpływała pesymistycznie i rodziła chęć buntu w wielu sprawiedliwych, bo i tacy istnieli, ludziach renesansowej Europy. Otóż po powrocie z tzw., niewoli awiniońskiej, papieże postanowili wznieść wielka bazylikę, na miejscu, starej, jeszcze fundacji cesarza Konstantyna. To prowadziło do nałożenia dużych podatków na wszystkie diecezje i niezadowolenia wiernych. Papież przyzwała tez ich o na sprzedawanie odpustów, czyli na kupowanie sobie przez bogatszych jego błogosławieństwa a tym samym odpuszczenia grzechów, na co nie było stać biedoty. Te i inne rzeczy wpłynęły wyraźnie na reformatorskie ruchy w Kościele rozpoczęte prze Marcina Lutra przybiciem w Norymberdze dziewięćdziesięciu dziewięciu tez.