Makbet jest jednym z głównych bohaterów tragedii Williama Szekspira. Jego postać ewoluuje z dzielnego, honorowego rycerza przeradza się w pozbawionego uczuć zbrodniarza. Czytając ten dramat nasuwa się pytanie czy każdy zwykły człowiek może stać się zbrodniarzem? Co o tym decyduje, że tak nagle się zmieniamy? Czy są to cechy naszej osobowości, czy może splot nieszczęśliwych okoliczności, które na nas spadają? Na to skomplikowane pytanie nie da się dać jednoznacznej odpowiedzi.

Tytułowy Makbet początkowo ukazany był jako postać zacna i ceniona. Był oddanym rycerzem i pełnił funkcję dowódcy wojsk króla Szwecji. Obdarzany był szacunkiem zarówno przez króla Dukana jak i przez poddanych. Walczył dzielnie w służbie swojej ojczyźnie i królowi.

Pewnego razu po skończonej walce Makbetowi ukazały się trzy czarownice. Przepowiedziały mu, że zostanie wielkim panem Kawdoru, a następnie królem. Makbet nie uwierzył w tą przepowiednie, do czasu kiedy to posłańcy króla przywitali go tytułem tana. Tytuł ten nadał mu sam król Dukan. Jako nagrodę po zwycięskiej walce nad tanem Kawdoru i wojskami norweskimi. Zaufany i oddany przyjaciel Makbeta Banko przestrzegał go przed słuchaniem tajemnych mocy i mówił mu o konsekwencjach płynących z dążenia do spełnienia się przepowiedni. Jednak ciekawość, która pojawiła się w sercu naszego bohatera nie pozwoliła mu zapomnieć o tajemnicy jaką wyjawiły mu trzy wiedźmy.

Właśnie owa tajemnica stała się przyczyną klęski naszego bohatera. Na to, że Makbet wyrzekł się wcześniej wyznawanych zasad i zszedł na zła drogę, miała także ogromny wpływ Lady Makbet.

Lady Makbet była zła i chciwą kobieta żądza władzy była w niej tak ogromna, że za wszelką cenę namawiała męża do sięgnięcia po władzę. Ona to właśnie pchnęła Makbeta w stronę zbrodni. Pod wpływem presji żony Makbet postanawia przyspieszyć spełnienie się przepowiedni. Nie jest to dla niego łatwa decyzja, ponieważ przez całe swoje życie wiernie służył królowi, a król obdarzył go swoim podziwem i zaufaniem. Lady Makbet nazywając Makbeta tchórzem ostatecznie pcha Makbeta ku zbrodni.

Prawda o człowieku bywa bolesna, w każdym z nas są ukryte dwie natury: dobra i zła. Okoliczności, osoby, a także siła naszego charakteru decydują o tym która natura w nas zwycięża.

Makbet toczy wewnętrzną walkę , w sercu jego pojawiają się sprzeczne uczucia i emocje. Walka toczy się pomiędzy ambicją , chęcią władzy, a wyrzutami sumienia .

Ostatecznym zwycięstwo odnosi ślepa żądza władzy za wszelką cenę. Pokonuje ona rozum i rozsądek , cechy którymi kierował się Makbet w początkowych aktach tragedii. Ta nie pohamowana ambicja pcha go do zabójstwa. Makbet w finale zabija króla.

"Jeden, wyłącznie jeden tylko bodziec

Podżega we mnie pokusę, to jest

Ambicja, która przeskakując siebie,

Spada po drugiej stronie"

Niestety nie kończy się na jednej zbrodni. Następną ofiarą Makbeta jest jego przyjaciel Banko. Śmierć przyjaciela zapewniła Makbetowi poczucie bezpieczeństwa był on bowiem jedyną osobą, która wiedziała o przepowiedni czarownic. Zabijając Blanko Makbet nie odczuwa już wyrzutów sumienia, zatracił on bowiem już ludzie odczucia, przywykł do widoku krwi. Cel , który odtąd przyświecał Makbetowi to utrzymanie władzy, i strzeżenie by nikt się nie dowiedział o jego tajemnicy, o krwawych zbrodniach jakie popełnił. Makbet z czasem traci spokój zaczynają go nękać koszmary i zjawy zamordowanych.

Złudne nadzieję Makbeta, że pozbył się już wszystkich przeciwników i wrogów którzy mogą zrzucić go z trony są przyczyną jego klęski. Koszmary i zjawy zamordowanych wywołują u niego dziwne zachowanie . Żona zaczyna oskarżać o brak odwagi , męstwa i uleganie własnym słabością.

Oliwy do ognia dolewają złe i okrutne wiedźmy, które utwierdzają go w świadomości, że jedyna słuszna drogą jest droga zbrodni i obrona zdobytej władzy.

Makbet z dzielnego, zacnego i honorowego rycerza staje się okrutnym, bezwzględnym, obojętnym tyranem. Jego poddani żyją w strachu, zaczynają nienawidzić swojego króla. Lady Makbet z rozpaczy popełnia samobójstwo, niestety nawet jej śmierć nie jest w stanie skruszyć skamieniałego serca Makbeta.

Na zbrodniarzy czeka zasłużona kara zapomnienie, samotność, śmierć. Nasz bohater ginie w samotności, znienawidzony przez ludzi, płaci za swoje czyny. Śmierć zadaje mu Makduf, a głowa Makbeta nabita na włócznie zostaje złożona przed prawowitym królem Szkocji - Malkolmem.

Życiem Makbeta pokierowały czarownice. Wyjawiając mu tajemnicę przyszłości nasz bohater zszedł na drogę krwawych zbrodni, które miały go przybliżyć do spełnienia się przepowiedni. Ponad to namowy żony nie były bez znaczenia, ona bowiem pchnęła go do pierwszej zbrodni. Gdyby nie chęć władzy i namowy złych osób Makbet dalej byłby rycerzem i wiódł godnie i uczciwie swoje życie, wiernie służył królowi i swojej ojczyźnie. A przepowiednia i tak by się spełniła wystarczyło by tylko cierpliwie czekać.