Film Baza Luhrmanna "Romeo i Julia" jest współczesną adaptacją jednego z najbardziej znanych dramatów angielskiego twórcy, Williama Szekspira

Australijski twórca (wyreżyserował m.in. "Roztańczonego wojownika" czy "Cyganerię" ) postanowił przedstawić romans szekspirowskich kochanków w epoce współczesnej . Dzięki takiemu zabiegowi (nowoczesna sceneria, dynamiczna muzyka i szybkie tempo akcji) pozyskał akceptację młodych ludzi, zaś "Romeo i Julia" szybko stał się przebojem w USA.

Montaż, którego autorem jest Jill Bilcock, także dostosowuje się do oczekiwań współczesnego odbiorcy.

Zarówno Romeo, Julia czy inni bohaterowie mówią językiem Szekspira, jednak taki zabieg wcale nie przeszkadza odbiorcy, bo tekst jest raczej zrozumiały. Oczywiście scenarzyści (Craig Pearce i Baz Luhrmann) musieli nieco skrócić tekst i trochę go poprawić, jednak ogólna wymowa filmu jest identyczna z dramatem Szekspira.

Także i muzyka świetnie wpasowała się w stylistykę filmu, a piosenka

"Lovefool" w wykonaniu The Cardigans długo gościła na pierwszych miejscach list przebojów.

W roli Romea wystąpił Leonrado di Caprio, jeden z najbardziej znanych aktorów młodego pokolenia. Film "Romeo i Julia" przyniósł di Capio międzynarodową sławę i uwielbienie nie tylko ze strony nastolatek. Za rolę Romea otrzymał on też Srebrnego Niedźwiedzia na festiwalu filmowym w Berlinie. Romeo według Luhrmanna to sentymentalny wrażliwie, którego ulubionym zajęciem jest pisanie wierszy. Ale kiedy trzeba, współczesny Romeo potrafi sięgnąć po broń.

Rolę Julii otrzymała zaledwie 17-letnia Claire Danes. Ekranizacja dramatu Szekspira podobnie jak w przypadku DiCaprio również tworzyła jej drzwi do dalszej kariery. Także krytycy ocenili pozytywnie jej filmowy debiut, gdyż otrzymała kilka ważnych nagród:

nagrodę londyńskich krytyków filmowych, nagrodę MTV oraz amerykańskiej sieci wypożyczalni video Blockbuster.

Czy współczesna wersja dramatu Szekspira jest warta uwagi? Co nowego można odkryć u Szekspira po 400 latach od napisania książki? Reżyser udowadnia, że krzyżując stylistykę filmów gangsterskich i meksykańskich melodramatów może powstać dzieło, które przemówi nie tylko do młodych. Przecież "Romeo i Julia" pomimo nowatorskiego spojrzenia nic nie traci ze swojego XVI-wiecznego przesłania