Uważam, że przytoczone w temacie powiedzenie jest absolutnie słuszne.

Człowiek bez rodziny jest bardzo samotny i nieszczęśliwy. Nie ma z kim porozmawiać, kogo się poradzić w kłopotach ani kogo poprosić o pomoc. Na pewno jest mu bardzo ciężko patrzeć na uśmiechnięte rodziny wokół, na dzieci z rodzicami czy zakochane młode małżeństwa, jeśli sam nie ma rodziców, dzieci ani ukochanej osoby. Wydaje mi się, że człowiek jest stworzony do tego, żeby mieć rodzinę. Jeżeli z jakichś powodów jej nie ma, to będzie mu bardzo trudno zapełnić pustkę w sercu. Tacy ludzie znajdują sobie różne zajęcia, mają dużo znajomych, uprawiają sporty, ale i tak są samotni.

Możliwa jest też inna sytuacja, w której człowiek cierpi właśnie przez swoją rodzinę. Można mieć rodzinę, ale złą. Jeżeli w rodzinie są kłótnie, spory, jej członkowie się nie lubią, to również jest powód do smutku. Słyszałam o takich rodzinach, gdzie nie można liczyć na pomoc, bo ludzie się nienawidzą i wolą sobie wzajemnie szkodzić niż pomagać. Czasem zdarza się, że rodzina się kogoś wyrzeka, ponieważ nie spełnia jej oczekiwań. Moim zdaniem to bardzo przykre. Myślę też, że jeśli w takiej rodzinie są dzieci, to będzie im trudno w przyszłości założyć własną, szczęśliwą rodzinę, bo nie będą wiedziały, jak ona powinna wyglądać.

Uważam więc, że dobra rodzina jest najważniejszą rzeczą w życiu. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że gdy jesteśmy dziećmi, nasze rodziny uczą nas, jak postępować i co jest w życiu ważne. Jeśli dziecko ma dobrą rodzinę, samo będzie dobrym człowiekiem i własną rodzinę też stworzy dobrą. Moim zdaniem gdyby każda rodzina byłaby dobra, na świecie nie byłoby złych ludzi.