Małgorzata Musierowicz w swojej opinii: „Nie uważam, by człowiek, który nie czyta, był gorszym człowiekiem. Na pewno jest jednak człowiekiem o coś uboższym” wyraźnie podkreśla, że nie można określić kogoś, kto nie czyta, kimś gorszym, głupszym. Nie trzeba czytać powieści, by być dobrym lekarzem, wspaniałą matką, inteligentnym bankierem.

  Wiele osób po ukończeniu szkoły nie sięga już po książki. Dorośli zajmują się swoimi sprawami, pracą, rodziną, dorosłym życiem. Brakuje im czasu na to, by przeczytać powieść. A jak już mają wolną chwilę, to najczęściej wolą po prostu odpocząć albo nawet pójść spać. Nie są to ludzie gorsi, są wykształceni, oddani rodzinom, zaradni, przedsiębiorczy, dobrze wykonują swój zawód, mają rodziny, wychowują szczęśliwe dzieci. Czegoś im jednak bardzo brakuje.

  Czytanie książek bardzo wzbogaca. Powiększa się zasób słów i można jaśniej i precyzyjniej konstruować swoje myśli. Osoba, która dużo czyta, staje się też bardziej komunikatywna i otwarta na innych. Bierze też udział w kulturze, co nie jest bez znaczenia w kontaktach towarzyskich. Może zabrać głos w dyskusji, ma coś ciekawego do powiedzenia. Historie innych, które znajdują się w książkach, wpływają na rozwój charakteru, wzbogacają w doświadczenia, sytuacje. Czytelnik poznaje światopogląd i wartości bohaterów danej powieści, przeżywa z nim wszystkie przygody, może się nad nimi zastanowić, przez co zastanowić się nad sobą. Człowiek, który czyta, jest więc bogatszy o doświadczenia bohaterów literackich, ma szersze horyzonty, wie więcej o świecie, o ludziach, ich zachowaniach i motywacjach.

Nasze życie jest za krótkie, by doświadczyć wszystkiego, poznać, zobaczyć – książki otwierają przed nami inne, często zupełnie niedostępne dla nas światy. Możemy poczytać o tym, jak żyją ludzie w najodleglejszych zakątkach naszego świata albo jak wyglądało życie kilka wieków temu. Odkąd ludzie nauczyli się pisać, to książka przenosiła wszelką wiedzę o świecie, słowo pisane było mądrością przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Dzięki temu możemy przeczytać antyczne dramaty, romantyczne ballady i pozytywistyczne powieści. To przeogromna skarbnica, z której można czerpać nieustannie.

Małgorzata Musierowicz ma więc całkowitą rację – człowiek, który nie czyta, jest uboższy. Uboższy nie tylko językowo, jest uboższy o wszystkie światy, o których kiedykolwiek napisano.