W środę w klasie odbyły się wybory na przewodniczącego szkolnego samorządu. Uczniowie wybrali Zarazka, który bardzo się z tego ucieszył, mimo że został wybrany dla kawału i po to, żeby dokuczyć Głupiej Emilce. Emilka miała bowiem nadzieję, że to ją wybiorą.

  Zarazek podszedł bardzo poważnie do swojego stanowiska i zaczął pilnie wypełniać swoje obowiązki. Między innymi spisał wszystkich, którzy nie przynieśli kapci na zmianę, udzielił nagany Fifie, który pluł przez okno, a Miśkę zaprowadził do dyrektora, gdyż zapomniała tarczy. Jego kolegom bardzo się to nie podobało, nawet Kuczmierowski postraszył, że go zbije, ale nic to nie pomogło.

  Jednak następnego dnia Zarazek przekonał się, że nie jest dobrze być nadgorliwym. Nikt mu nie podpowiedział, gdy odpowiadał z biologii, więc dostał jedynkę. Również na wf-ie podczas meczu wszyscy go ignorowali i nikt nie podał do niego piłki.