W powieści „Mały Książę” możemy znaleźć wiele głębokich przemyśleń o ludziach i o przyjaźni. Jedną z nich, o przyjaźni i oswajaniu, wygłasza Lis: „Ludzie są teraz zbyt zajęci, aby to robić. Kupują wszystko gotowe na straganach. A ponieważ tam nie sprzedają przyjaciół, ludzie są ich pozbawieni”. To bardzo głęboka i trafna myśl. Dorośli bowiem z wiekiem mają coraz mniej przyjaciół.

  Prawdziwa przyjaźń najczęściej jest udziałem dzieci i młodzieży – to oni mają najwięcej czasu i ochoty, by pielęgnować przyjaźnie. Z wiekiem ludzi zaprząta coraz więcej spraw, pieniądze, praca, własne dzieci – czasu jest coraz mniej na wszystko. Dorośli wolą zajmować się innymi, „ważniejszymi” sprawami. Często też upraszczają sobie życie, kupują gotowe rzeczy – nie gotują w domu, tylko chodzą do jadłodajni czy restauracji, zamiast wychowywać dzieci, wynajmują nianie, zamiast poczytać dziecku, włączają telewizor. Dążą do tego, by było szybko i wygodnie. A przyjaźń przecież wymaga poświęceń i czasu. Nie da się też jej wycenić, sprzedać, mieć z tego wymiernych korzyści.

  Moim zdaniem nie można powiedzieć, że ludzie nie mają przyjaciół. Na pewno dorośli mają ich mniej, niż gdy byli dziećmi, ale są to zazwyczaj przyjaźnie wieloletnie, sprawdzone i piękne. Niektórzy dorośli nie zapominają o tym, jak ważne są inne osoby w życiu, jak wiele radości i pięknych uczuć może przynieść przyjaźń. Potrafią pielęgnować przyjaźnie przez lata.

  Są też tacy ludzie, którzy zapominają o przyjaciołach, pozwalają, by więzy się rozluźniły, a w końcu zerwały. Szkoda im czasu na przyjaciół, spotkania z nimi. Chcieliby mieć przyjaciół łatwo i prosto, a to jest bardziej skomplikowane. Nie można przyjaźni kupić, trzeba się bardziej postarać. Ponadto często praca i rodzina są na tyle absorbujące, że nie ma czasu na nic innego. Dorośli wiążą się ze sobą, zakładają rodziny, mają mnóstwo swoich obowiązków. Myślę, że nie można ich zbyt surowo oceniać. Jeśli ktoś ma dużą rodzinę i musi dużo pracować, w czasie wolnym chce po prostu odpocząć, zrelaksować się, tak jak lubi.

  Uważam, że przyjaźń jest ważna, ale nie można nikogo oceniać na podstawie tego, czy i ilu ma przyjaciół. Czasami życie układa się w taki sposób, że przyjaciół brakuje. Czasem jest to świadoma decyzja, ale każdy ma do niej prawo.