Jaś i Małgosia szukaliby wiedźmy do spalenia w każdej baśni, do której by trafili. Gdyby znaleźli się w utworze o Kopciuszku, mogliby uznać za wiedźmę macochę Kopciuszka. W domu Kopciuszka także jest piec (Kopciuszek brudził się popiołem, czyszcząc go), więc dzieci wsadziłyby ją do tego pieca. Macocha by się spaliła, a starsze siostry Kopciuszka uciekłyby z domu. Bałyby się, że też zostaną spalone. Podczas tych wydarzeń Kopciuszka by nie było w domu, bo robiłaby zakupy. Po powrocie nie wiedziałaby, co się stało, ale nie żałowałaby, że macocha i siostry zniknęły. Mogłaby się od tej pory ładnie ubierać i żyłaby sobie szczęśliwie.