Po burzliwym, pełnym pasji i skrajnych emocji okresie Romantyzmu wydawać by się mogło, że pozytywistyczne postrzeganie świata i człowieka, nastawienie przede wszystkim na cierpliwą, systematyczną pracę dla współczesnego człowieka może być niezrozumiałe i odległe. Czasy tej epoki przypadły na drugą połowę wieku XIX (kończy je przełom wieków). Rozczarowanie romantyczną koncepcją świata spowodowane było przede wszystkim wielkim dramatem narodowym - Polska zniknęła z mapy Europy, społeczeństwo polskie poddawano germanizacji i rusyfikacji. Po klęsce wielkich narodowowyzwoleńczych zrywów Polacy porzucili walkę zbrojną na rzecz pracy organicznej oraz pracy u podstaw. Taka postawa znajduje swoje odzwierciedlenie również w literaturze, gdyż zdecydowanie przeważają gatunki dydaktyczno - moralizatorskie. Kultura europejska przyniosła rozwój nowych prądów filozoficznych: ewolucjonizmu, scjentyzmu, agnostycyzmu. Ludzie tej epoki na nowo kierują się w stronę utylitarnego pojmowania rzeczywistości (tak powszechnego

w epoce oświecenia) . Szczególnym zainteresowaniem cieszą się nauki ścisłe i przyrodnicze (właśnie w okresie Pozytywizmu rozwija swą teorię ewolucji Karol Darwin, który udowadniał, iż rozwój człowieka dokonywał się na drodze stopniowej ewolucji, w przeciągu milionów lat udoskonalał się zarówno pod względem fizycznym jak również psychicznym, aż doszedł do obecnego stanu; teoria ewolucji dotyczyła nie tylko człowieka, ale także

i wszystkich gatunków; zdaniem Darwina zasadą naczelną jest wypieranie gatunków słabszych i mniej odpornych przez te silniejsze, taka naturalna selekcja sprawia, iż szansę na przetrwanie mają tylko organizmy najsilniejsze i najbardziej rozwinięte). Herbert Spencer odniósł teorię Darwina do zasad kierujących życiem społecznym (w ten sposób rodzą się pojęcia pracy organicznej oraz pracy u podstaw). Zwolennicy organicyzmu postrzegali społeczeństwo jako biologiczny organizm, w którym każda jednostka stanowi pojedynczą komórkę. Do prawidłowego funkcjonowania całego społeczeństwa (czyli całego organizmu) niezbędne jest współdziałanie oraz zdrowie każdej jednej komórki. Postulat pracy u podstaw odnosił się do konieczności budowania zdrowego, silnego społeczeństwa od warstw, które tworzą jego podstawy (są to zazwyczaj ludzie biedni, bezrobotni, zaliczani do tzw. "marginesu społecznego"). Te dwa kluczowe hasła pozytywistyczne wyznaczyły główny kierunek, jaki zwykli obierać twórcy tej epoki. Upominali się o los odrzuconych, zapomnianych, najuboższych ludzi.

Jedną z grup społecznych w Polsce (chociaż nie tylko tu), które ze względu na swą odmienną kulturę, religię i sposób życia od wieków dyskryminowano, byli Żydzi. Trudne stosunki polsko - żydowskie to temat niejednego pozytywistycznego dzieła, wystarczy przypomnieć nowelę Marii Konopnickiej pt. "Mendel Gdański". Nazwisko "Gdański" miało na celu zasugerowanie cenzurze rosyjskiej, że akcja toczy się w zaborze pruskim, na terenie Gdańska właśnie. W rzeczywistości miastem, gdzie toczy się akcja noweli, jest Warszawa. Bohater - Mendel Gdański - od urodzenia mieszka w Polsce, czuje się Polakiem (swój patriotyzm potwierdził m. in. udziałem w powstaniu styczniowym). Żyd swoją uprzejmością i uczynnością zaskarbił sobie sympatię oraz szacunek sąsiadów. Mendel nigdy nie odmawiał nikomu pomocy, nie chciał żyć w diasporze, gdyż niezmiernie ważne było dla niego poczucie wspólnoty. Pracował jako introligator, swoją pracą również przyczyniał się do rozwoju polskiej kultury. Mieszkał wspólnie z ukochanym wnukiem. Kiedy zaczęły wybuchać zamieszki antysemickie, stary Żyd nie potrafił zrozumieć ich powodu. Nigdy nie wstydził się swojego pochodzenia, gdyż nie widział w tym niczego złego, dlatego był niezmiernie zaskoczony, gdy od znajomego dowiedział się, iż "Żyd zawsze będzie Żydem, a Żyd to element obcy". Kolejne dni przyniosły zaognienie manifestacji. Kiedy pijani i rozwrzeszczani ludzie zaatakowali jego dom próbowała mu pomóc sąsiadka kładąc przy jego oknie krucyfiks, on jednak nie przyjął takiej formy pomocy. Nie uważał, by bycie Żydem czyniło go w jakikolwiek sposób gorszym od Polaków wyznających katolicyzm. Odwaga Mendla rozdrażniła jeszcze bardziej protestujący tłum. Jeden z kamieni wyrzucanych w kierunku wyglądającego przez okno bohatera uderzył w głowę jego wnuczka. Był to moment przełomowy, z tą chwilą "umarło jego serce do tego miasta". "Mendel Gdański" dotyka niezwykle istotnej kwestii, jaką było zjawisko antysemityzmu w Polsce, jeszcze jeden przejaw nietolerancji wobec jakiejkolwiek "inności".

Kolejnym przykładem na poruszanie przez pisarzy pozytywistycznych palących społecznych problemów może być problem stanu polskiej oświaty oraz zacofania panującego na wsi. Bohaterka noweli Elizy Orzeszkowej pt. "A...B...C" próbuje walczyć z ciemnotą pośród niewykształconych, biednych dzieci. Sama wywodziła się z ubogiej rodziny. Po śmierci ojca ,mieszkała wspólnie z bratem w bardzo skromnych warunkach. Zgodziła się na udzielanie lekcji kilku robotniczym dzieciom, pracowała z pełnym poświęceniem

i zaangażowaniem. Wielkim zaskoczeniem było też dla niej wezwanie do sądu. Okazało się, iż dziewczynę oskarżono o to, że prowadzi nielegalną szkołę (akcja noweli toczy się w czasach zaborów). Joasię skazano na areszt lub zapłacenie grzywny w wysokości dwustu talarów. Bohaterka uniknęła wiezienia dzięki bratu. Zaprzestała nauczania dzieci z obawy przed grożącymi jej konsekwencjami, ale one wciąż do niej przychodziły. Bohaterka pomimo strachu zaczęła wieczorami na nowo uczyć jedno z nich czytania i pisania.