Zmienianie poprzez pisanie... a właściwie zmienianie poprzez czytanie, bo to właśnie czytelnik się zmienia. Wybitne dzieła literackie mają to do siebie, ze nie można pozostać wobec nich obojętnym. Oczywiście, zmiana nie jest prostym przejęciem poglądów autora. Szczerze przyznajmy, ze zmiana taka rzadko jest trwałym piętnem odciśniętym na światopoglądzie odbiorcy. I nie o to chodzi, by wbijać do głów czytelników niepodważalne prawdy i własne przekonania. Siła literatury i zmian przez nią wprowadzanych tkwi przede wszystkim w unaocznianiu problemów i poddawaniu ich czytelniczej refleksji. To właśnie na tym ma polegać owa nieobojętność.

Żeromski należy do pisarzy wobec których nie sposób przejść bez zatrzymania się nad tym, co ma nam do przekazania. ma na myśli, coś na prawdę się we mnie zmieniło. Może to moja wyobraźnia zaczęła działać na przyspieszonych obrotach, a może po prostu coś w mojej głębi uległo diametralnej zmianie. Wyobrażenie sobie w porównaniu z tendencyjną proza pozytywistyczna powieści Żeromskiego są niekonkluzywne, nie narzucą się ze swoja przesłaniem. Interpretacja ich nie jest jednoznaczna. Nie odnajdziemy też w jego twórczości dróg absolutnie słusznych, którymi postępować by należało. Żeromski ceni swojego czytelnika, nie podaje mu gotowych rozwiązań, ale skłania, by odbiorca sam ich szukał, by rozważył obecną sytuację i decydował o słuszności własnej drogi.

Z drugiej strony na tle młodopolskiej idei sztuki dla sztuki proza Żeromskiego jawi się jako bardzo zaangażowana. Pisarz nie pragnie dostarczyć nam jedynie rozrywki czy estetycznej przyjemności. Odczytanie utworu wymaga odniesienia się do zawartych w nim treści. Pisarz często stosuje zabieg otwartej kompozycji, nie dopowiadając ostatniego słowa w historii bohatera. To ostatnie słowo należy do czytelnika. Cezarego Barykę widzimy w końcowej scenie, jak podąża z tłumem demonstrantów. Wiemy, ze bohater "Przedwiośnia" wahał się w swych poglądach, nie stając po stronie żadnego z obozów, jego nagła decyzja jest gwałtowna i wynika z okoliczności chwili. Nie jest więc ostateczna, czytelnik pozostaje wiec przed własnym wyborem, pisarz dostarczył mu tylko argumentów przemawiających z i przeciw obu opcji, a także okazji, by tę sprawę przemyśleć.

Ważnym zabiegiem skłaniającym czytelnika do przemyśleń jest klęska bohaterów. Przykładem może być heroiczny wybór doktora Judyma z "Ludzi bezdomnych". Judym odrzuca szczęście własne, by spłacić dług, do jakiego się poczuwa i pozostać wiernym wzniosłej idei swego życia. Samozaparcie godne uznania, jednak decyzja jego budzi kontrowersje. Czytelnik zamyka książkę i zastanawia się jak sam zachował by się w podobnej sytuacji i jak postąpić by należało. Czy człowiek ma prawo walczyć w imię sprawy nawet wbrew sobie, nawet kosztem szczęścia innych? Z tymi i z wieloma innymi pytaniami pozostawia nas autor. Naszym zadaniem jest szukać odpowiedzi. W trakcie tych rozważań odnosimy się własnego życia, są one okazja by zastanowić się nad własnymi normami i wartościami. Czy doprowadzą one do zmiany...