Drogi Sławku,

Dzisiejszy dzień był najlepszym dniem w moim życiu - wygrałem olimpiadę z chemii. Miałem bardzo mało czasu żeby się przygotować. Materiały dostałem dopiero trzy tygodnie przed konkursem, a inni mieli je już od ponad miesiąca. Zazdrościłem innym, bo już tak dużo umieli, a ja dopiero zabierałem się za naukę. Czasami uczyłem się nawet do rana i często wpadałem w złość, bo byłem pewien, że nie uda mi się tego nauczyć. Po napisaniu testu ogarnął mnie lęk przed wynikami. Gdy jednak wczoraj pani dyrektor na apelu powiedziała, że miałem najwyższą ilość punktów to o mało nie zacząłem skakać z radości. Byłem taki szczęśliwy, że nie potrafiłem powiedzieć ani słowa gdy zostałem wywołany na środek sali żeby odebrać nagrodę - laptopa. Byłem bardzo dumny z siebie. Po powrocie do domu popłakałem się ze szczęścia, ponieważ okazało się, że jeszcze żaden uczeń drugiej klasy nie zdobył tylu punktów. Choć jest już po północy, nie mogę zasnąć. Myślę wciąż o tej olimpiadzie i o nagrodzie którą dostałem. Zapraszam Cię w najbliższą sobotę. Pokaże Ci, co potrafi mój nowy komputer, na pewno Ci się spodoba.

Kamil