Droga Mario!

Zaczynając ten list, chcę Cię poinformować, iż ziściło się moje najskrytsze pragnienie, mianowicie wyszłam za mąż za Wacława Rejentowicza, którego kochałam od tak dawna. Nawet nie potrafię Ci opisać swojego szczęścia. Mam wrażenie, że jesteśmy dwiema połówkami tego samego jabłka. Wacław jest człowiekiem niezwykle opiekuńczym, troskliwym, naprawdę, próżno by szukać drugiego takiego. Musisz koniecznie do nas przyjechać i poznać mego najukochańszego małżonka.

Nigdy nawet do głowy mi nie przyszło, że kiedyś nadejdzie dzień mojego ślubu z Wacławem, ponieważ jego ojciec oraz mój stryj, nie byli zbyt przychylni naszemu związkowi. Z kolei ja, nie miałam najmniejszych wątpliwości, utwierdziłam się w przekonaniu, iż siłą napędzającą poczynania Wacława jest jego wielkie uczucie do mnie. Wykorzystywał rozmaite sposoby oraz metody, byśmy mogli być razem.

Niezwykle go podziwiam za to, iż starał się nakłonić Cześnika oraz Rejenta do zgody, lecz ich upartość zrujnowała jego zamiary. Nie wierzyłam w to, że kiedykolwiek będę małżonką Rejentowicza, gdyż jego ojciec pragnął, by Wacław poślubił Podstolinę, na przekór Cześnikowi.

Ogarniała mnie nieraz ogromna rozpacz, jednak dzięki memu kochanemu stryjowi, ziściły się moje pragnienia, ponieważ on na złość Rejentowi, zdecydował, iż wyda mnie za mojego Wacława. W taki oto sposób, wszystko znalazło swe szczęśliwe zakończenie. Poślubiłam Wacława, Postolina przyjęła oświadczyny mego stryja, zaś pomiędzy Cześnikiem a Rejentem doszło wreszcie do zgody.

Moja droga przyjaciółko, dzięki ironii losu tak się wszystko potoczyło. Wiedz, iż czuję się najszczęśliwszą żoną na świecie. Przesyłam Ci gorące pozdrowienia i oczekuję na Twoją odpowiedź.

Klara