Werona, 08.01.1985 rok

Kochany Romeo,

Los nas dla siebie stworzył, lecz nieszczęsny traf rozdzielił, bo dwa zacne rody przed wiekami ktoś podzielił. Wrogie dla mnie Twe nazwisko, ale wszystko, mój kochany, przysięgam, wszystko zrobię, by na zawsze być przy Tobie.

Gdy księżyca biały krąg na granatowym błyszczy niebie, me serce niespokojne wyrywa się do Ciebie. Mój wzrok błądzi w otchłaniach ciemności i wszędzie szuka oznak Twej obecności.

Ile to już nocy, Romeo, kochany, ile to już dni osobno spędzanych?

Jak długo jeszcze trwać mam w samotności?

Czy już nie pragniesz wspólnej bliskości?

Twe usta dawały bólu ukojenie, a teraz zapadło głębokie milczenie.

Na ślubnym kobiercu wierność przysięgałeś i mocno wierzę, że jej dotrzymałeś.

Zamknę Cię w mej malutkiej dłoni i jak okruch szczęścia, będę przed złym światem chronić. Pragnę jedynie by nasze usta znowu się złączyły i oba serca dla siebie zabiły.

  Twoja Julia