Księga Hioba, zawarta w Starym Testamencie może być różnie odczytywana, inaczej brzmi ona w kontekście wierzeń żydowskich, a inaczej dla współczesnego odbiorcy, który nie zna szczegółów wiary judaistycznej. Jeśli chcemy poznać szerszy kontekst, warto wiedzieć, ze w okresie, kiedy Księga Hioba powstawała, Żydzi nie wierzyli w życie pozagrobowe. Idea ta zrodziła się znacznie później, początkowo w żydowskich wierzeniach bożą sprawiedliwość była ziemska , zupełnie doczesna. Karą była choroba, głód, nieurodzaj, nagrodą długie i dostatnie życie. Warto przypomnieć pełną wersje przykazania: "czcij ojca swego i matkę swoją, abyś długo żył i dobrze ci się powodziło", wynika stąd obietnica doczesnej nagrody. Żydzi wierzyli więc w Boską sprawiedliwość, ale nie sięgała ona życia wiecznego, bo w nie, nie wierzyli. Nieśmiertelność duszy, to koncepcja znacznie późniejsza. W tej sytuacji cierpienie Hioba jest tym bardziej dotkliwe. Jako pobożny Żyd, oddany swemu Panu miał prawo liczyć na wszelką pomyślność. A tu nagle spadają na niego liczne klęski, cierpienia wiesze niż człowiek jest w stanie znieść, traci majątek, umierają jego dzieci, a on sam popada w ciężką chorobę, do tego wszystkiego żona i przyjaciele urągają mu, przekonani, że musiał bardzo obrazić Boga, skoro Pan zsyła na niego takie kary. Tym niemniej Hiob nie wątpi w dobroć i sprawiedliwość Jahwe, jego wiara nie ucierpiała, stracił wszystko oprócz ufności w Boga.

Współcześnie księgę te odczytuje się głównie jako rozważania na temat sensu ludzkiego cierpienia, postać Hioba bardzo często jest przywoływana właśnie w kontekście niezawinionego cierpienia. Podanie o wiernym wyznawcy, który nie wyparł się swego Boga, mimo wielkich klęsk, jakie na niego spadły, stało się inspiracji dla kolejnych pokoleń twórców.

Jan Kochanowski przeżył śmierć swojej małej córeczki, był to straszny cios dla ojca, jego cierpienie jest powodem załamania się całego światopoglądu. Poeta również zaczyna się zastanawiać nad sensem cierpienia w ludzkim życiu. Okresem literackim, który o cierpieniu stworzył najwięcej, były lata wojny. Druga wojna stałą się sprawdzianem wytrzymałości ludzkiej. Obrazy śmierci i cierpienia towarzyszyły ludziom każdego dnia, rodząc pytania o źródło zła na świecie. Postawy poetyckie były różne, na przykład Krzysztof Kamil Kaczyński wierzył Kaczyński moc i sens cierpienia, pisząc w wierszu "Psalm o krzyżu" słowa: "Nie nadaremny jest ten krzyż, który przykuwa trzepot rąk"

Bezpośrednim nawiązaniem do postaci Hioba jest utwór Anny Kamieńskiej pt. "Powrót Hioba". Dla niej sytuacja wojenna była analogiczna do cierpienia Hioba, miała być próbą, która jednak przyniesie szczęśliwe zakończenie, która obróci się na dobre i doprowadzi do odrodzenia ludzkości.

Dla Czesława Miłosza ta kwestia wcale nie jest taka prosta, jego rozważania zawarte w "Traktacie Teologicznym" są nieustanną próbą odkrycia sensu takiej zagłady. Dla niego wojna jest symbolem cierpienia i zła, poeta stawia pytania samemu Bogu, chcąc poznać źródła zła, dlaczego Bóg na nie pozwala, czy On je stworzył, czy miał w tym konkretny cel?