Od zawsze człowiek starał się zapanować nad światem. Jednak sztuka ta była niełatwa, zważywszy jaką kruchą miał kondycję. Poza tym pogarszały tą sytuację rozterki duchowe, które niejako wytrącały mu broń z ręki. Wydawał się więc całkowicie bezbronny. Musiał z takim dużym wysiłkiem troszczyć się o zdobycie pożywienie, właściwego schronienia, zapewnienie sobie bezpieczeństwa. Równocześnie potrzebował konkretnych wskazówek jak żyć, by osiągnąć szczęście i jak postępować, aby innych nie krzywdzić. W tych usiłowaniach niezwykle pomocne okazały się księgi biblijne, ponieważ w pewien sposób wprowadzały ład, harmonię i porządek. Powstałe w przeciągu kilku wieków znalazły trwałe miejsce w dziejach świata. Także w basenie Morza Śródziemnego powstała kultura, która odegrała niebagatelną rolę w historii kontynentu europejskiego. Właśnie o tych dwóch ośrodkach inspiracji powiem w swojej pracy. Postaram się przyjrzeć obrazowi człowieka utrwalonemu w biblijnych przypowieściach i greckich mitach. Celowo ograniczam się do literatury antycznej. Poszukam przykładów świadczących zarówno o wielkości jak i małości człowieka.

Pism Święte mówi, że kiedy istniał już cały świat wraz z ziemią i niebem, Bóg stworzył człowieka na własny obraz i podobieństwo. Dał mu także władzę panowania nad całym Edenem i umiejętność rozumienia zwierząt. Jednak obdarowany wolną wolą szybko zszedł z drogi dobra. Okazało się, że nieposłuszne dzieci, Adam i Ewa, nie chcą wypełniać wolę Najwyższego i uparcie tkwią w błędach. Zostali za to surowo ukarani - czekało ich wygnajanie z raju, w którym wcześniej wiedli tak spokojny żywot. Odtąd byli skazani na wieczne cierpienie, długie męki, znój codziennego dnia. Zostali napiętnowani grzechem pierworodnym. Opowieść ta mówi o ludzkiej podatności na zło i wyjaśnia przyczyny takiego stanu rzeczy. Człowiek z dala od Boga, będzie ciągle doświadczał zarówno wzlotów jak i upadków.

Inne fragmenty Biblii obrazują dalszą degradację moralną rodzaju ludzkiego. Kiedy zło dramatycznie się rozprzestrzeniło, Stwórca nie miał wyjścia -zesłał niszczący potop, który przetrwali tylko najlepsi. Bóg ukarał swój lud, a zdołał ocalić tylko sprawiedliwego Noego wraz z cała jego rodziną. Zachowana została także para zwierząt reprezentująca każdy gatunek. W różnych miejscach świętej księgi można spotkać przykłady potwierdzające małość człowieka. Niewdzięczny w stosunku do Boga, nie potrafił także dobrze ułożyć stosunków międzyludzkich. Potwierdza to historia, która przydarzyła się mieszkańcom Sodomy i Gomory. Jednak pomimo kar człowiek zawsze grzeszy pychą i pragnie wywyższenia ponad inne dzieła stworzone. Nie umie też wyciągać wniosków z tragedii, które go spotykają. Nie potrafi tego również mądry skądinąd Hiob. Cierpienie go przerasta i powoduje daleko posunięte konsekwencję. W samotności musi przeżywać swój gorzki los. Nie może wyjaśnić przyczyn niezawinionych nieszczęść. Nie rozumie celu boskiej próby.

W centrum "Księgi Koheleta" znalazło się pytanie o istotę i sens ludzkiego życia. Jest ono o tyle istotne, że

"Przemija pokolenie i rodzi się pokolenie,

a ziemia trwa na wieki".

Jednak trwałość kolejnych generacji ludzkości, nie może przysłonić innej bolesnej prawdy. Chodzi o to, że egzystencja jednostki jest ograniczona do małego wycinku czasu. Żywot trwa krótko, a wszelkie działania wydają się z góry skazane na klęskę. Jak z boleścią wyznaje starotestamentowy autor:

"Widziałem wszelkie dzieła

czynione pod słońcem.

A oto wszystko marność i gonienie za wiatrem".

Nic nie może zapewnić prawdziwego poczucia szczęścia, ani bogactwo, za który tak usilnie niektórzy gonią, ani nawet mądrość, a tym bardziej zaspakajanie swych hedonistycznych potrzeb. Przemijanie dotyczy każdego i czas jest nieubłagany nawet dla tych wysoko postawionych. Śmierci nikt nie może umknąć.

Tylko Chrystus zdołał pokonać tego wroga, ale przecież on jest Bogiem. O Jego nauczaniu mówi Nowy Testament. Jezus zwłaszcza w przypowieściach uczy nas, jak powinniśmy żyć. Pokazuje, że należy usilnie walczyć ze słabościami, bo tylko wtedy można umocnić się wewnętrznie i zdobyć siłę do walki o szczęście. Przypowieści przekazują normy etyczne, które zawsze powinny być respektowane. Jednocześnie uzmysławiają, w jaki sposób można zasłużyć na życie wieczne. Pokazują także, że tak jak syn marnotrawny powrócił do ojca, tak też każdy z nas może zawrócić z drogi zła, wyznać swoje winy i prosić o oczyszczenie duszy oraz przebaczenie. Z kolei miłosierny Samarytanin przekonuję, że należy otaczać miłością każdego człowieka, nawet tego biednego, czy nieszczęśliwego. W Piśmie Świętym opisano dobre i negatywne strony człowieka. Jednak przede wszystkim podkreślono fakt, że za życie sprawiedliwe i zgodne z boskimi przykazaniami oczekuje nas nagroda w niebie. W ten sposób jednostka zyskuje kolejny impuls do walki ze swoją małością.

Nieco inny pogląd na świat propagowali antyczni Grecy. Uważali oni, że należy dostrzec wartość ziemskiego życia i właśnie na nim się skoncentrować. Przy tym zdolność osiągania radości jest jedną z naczelnych kwestii. Bogowie greccy nie byli doskonali, posiadali, podobnie jak ludzie, liczne wady i słabości. Jednak wyróżniała ich nieśmiertelność. Tej właściwości nie posiadał człowiek, ale pragnął usilnie dorównać bogom. W tym celu odważny Prometeusz zdobył ogień i przekazał go ludziom. Mityczny heros chciał wzmocnić pozycję człowieka, ale ponieważ równocześnie wydarł bogom wielką tajemnicę, więc musiał się liczyć ze srogą karą. Jednak jego wyczyn na zawsze dodał mu chwały. Ludzie pamiętali o jego bohaterstwie, otaczali go podziwem.

Także inny z bohaterów chciał dorównać bogom. Syzyf ukradł ambrozję i chciał zyskać nieśmiertelność. Za dążenie do przeniknięcia tajemnicy życia i pragnienie unicestwienia śmierci, musiał także ciężko odpokutować. O próbie przekroczenia własnej słabości mówi także mit o Dedalu i Ikarze. Posiadanie olbrzymiej wiedzy nie uchroniło tej pary od tragedii. Zlekceważenie mądrych przestróg okazało się dramatyczne w skutkach. Zginął ukochany syn. Nierzadko wielka postać musiał prowadzić walkę z przyziemnymi sprawami. Taki los spotkał Antygonę. Bohaterka Sofoklesa opowiada się za racjami boskimi, ale musi o nie walczyć wszelkimi siłami, bowiem rządzący mają inne priorytety. Jest jednak konsekwentna w swoich działaniach i płaci za to straszliwą cenę - ginie.

Przywołane przykłady pokazują, że zarówno starożytni Grecy jak i Izraelici próbowali odnaleźć sens życia. Uparcie rozmyślali nad tymi kwestiami i dochodzili do odmiennych wniosków. Okazywało się, że żywot człowieka nie można sprowadzić do pasma przygód, drobnych epizodów. Zawsze pojawia się pragnienie przeżycia czegoś głębszego. Sądzę, że w stopniu wystarczającym pokazałam jak skomplikowany i niejednoznaczny jest obraz człowieka. Istota ludzka jest zarówno wielka jak i mała. Wszystko zależy od tego, jakimi ideami się kieruje i do jakich celów dąży. Właściwie zarówno wzloty jak i upadki znane są człowiekowi. Współcześnie też znajdujemy podobne przykłady wielkości i słabości ludzi. Imponujące są osiągnięcia, zdobycia cywilizacyjne, ale wszakże one nie wyeliminowały wszystkich bolączek ludzkości. Cierpienie dalej znajduje się na porządku dziennym i nic nie wskazuje na to, aby kiedyś miało się skończyć raz na zawsze.