Aztekowie przybyli na Płaskowyż Meksykański w XIII wieku jako niewielkie plemię. Jednak szybko stali się panami tych ziem, podporządkowując sobie liczniejsze plemiona. Świadczy to o tym, że musieli być świetnymi wojownikami. W swojej stolicy - Tenochtitlan byli mniejszością, która korzystała z pracy innych ludów, w dużym stopniu już zasymilowanych.

Aztekowie uważali się za naród wybrany przez bogów. Religia Azteków wiązała się z wieloma krwawymi obrzędami. Według ich wierzeń, ciążyła na nich odpowiedzialność za to, aby słońce mogło wędrować po niebie. Aby miało na to siły, musiało być karmione, a jedynym godnym do tego pokarmem była ludzka krew i bijące jeszcze serca wyrywane z ciała ofiar. Był to obowiązek przynoszący chlubę wojownikom azteckim. Dlatego też bardzo starali się pokonać i wziąć w niewolę wojowników z innych plemion. Aztekowie potrafili zdobywać ich nawet wywołując poprzez swoich szpiegów powstania przeciwko nim samym, po to tylko, aby móc zdobyć kolejne ofiary dla boga słońca. Jednak zdarzyło się, że ich liczba nie wystarczała i wówczas jeden z królów azteckich wprowadził zwyczaj wojen kwietnych.

Prowadzono je w XV wieku, kiedy Aztekowie poszukiwali ofiar, aby przebłagać słońce, by zakończyła się już kilkuletnia susza. W jej wyniku cierpieli głód, a ilość wojowników, których można było przeznaczyć na ofiarę bogu słońca, kurczyła się. W efekcie postanowiono prowadzić wiosną coroczne wojny, których celem było zdobycie jak największej liczby jeńców. Mieli oni zostać przeznaczeni na ofiary. Ponieważ po kilku latach składania coraz większej liczby ofiar, susza ustała, uznano, że pomysł sprawdził się.

Aztekowie byli bardzo dobrze wyszkolonymi i jednocześnie brutalnymi wojownikami. Nie znali metalowych zbroi, ale ich funkcje pełniły grube utwardzone kaftany z bawełny. Często ozdabiane były drogocennymi kamieniami, które miały przynosić im szczęście i zwiększają szanse na pokonanie wroga. Na polu bitwy nie oszczędzali się, bo byli wychowywani w wierze, że śmierć w bitwie jest najlepszą jej formą. Wierzyli, że pozwoli im to połączyć się z bogiem, któremu wiernie służyli na ziemi.

Ponieśli jednak wielką klęskę na początku XVI wieku, kiedy biali ludzie wykorzystali przeciwko nim broń palną. Aztekowie nie znali jej, podobnie jak koni, których Hiszpanie przywieźli ze sobą. Poza tym wierzyli w mit o nadejściu białego boga, dlatego nie chcieli walczyć z białymi. Ci jednak nie mieli skrupułów i do pokonania Azteków wykorzystali plemiona wcześniej przez nich podbite, które ich nienawidziły.