Obecnie odpowiedź na pytanie zawarte w tytule staje się coraz trudniejsza. Człowiek już dawno powinien ograniczyć rozwój przemysłu, aby uchronić środowisko naturalne przed zniszczeniem, jednak jak na razie dąży tylko do rozwoju cywilizacji, a to pociąga za sobą nieuchronnie rozwój przemysłu i niszczenie oraz nadmierne eksploatowanie przyrody. Bardzo wiele gatunków organizmów wymarło już bezpowrotnie, inne są zagrożone wyginięciem, a człowiek nie czyni nic, aby to zmienić. Wymieranie gatunków, to niewątpliwe zakłócanie równowagi w środowisku naturalnym. Człowiek zmusza zwierzęta do zmieniania warunków życia, nawyków, niszy ekologicznej. Niektóre z nich potrafią się dostosować do odmiennych warunków i przeżywają, przynajmniej przez jakiś czas. Inne jednak nie potrafią się dostosować do ciężkich warunków albo zostają postawione w sytuacji, że nie mogą się zaadaptować i nie mogą żyć, gdyż nie ma już dla nich miejsca i tylko przeszkadzają człowiekowi. Takie zwierzęta wymierają, a wszystko to z powodu człowieka-podobno najinteligentniejszej i najmądrzejszej istoty na Ziemi. Są państwa, które nieustannie zabiegają o zmianę sposobu funkcjonowania przemysłu, rolnictwa i całej naszej cywilizacji, aby chronić środowiska życia wszystkich organizmów, w tym ludzi. Nie wystarczą jednak starania tylko części świata. Do pełnego sukcesu potrzeba zaangażowania wszystkich państw, wyznaczenia pewnej drogi działania, uchwalenia konwencji i zasad postępowania ograniczającego lub eliminującego niszczenie przyrody. Były już podejmowane próby wyznaczenia przepisów i ograniczeń w eksploatacji i zanieczyszczaniu środowiska, jednak wiele z państw, które podpisały umowy międzynarodowe, odeszło od wspólnych planów ratowania Ziemi przed zagładą ekologiczną. Umowy zostały po prostu zerwane lub niedotrzymane. Zanieczyszczenia uwalniane do środowiska w jednym miejscu na Ziemi (do wody, powietrza) rozprzestrzeniają się na całą powierzchnię kuli ziemskiej i wywołują szkody globalne. Stany Zjednoczone zgodziły się ograniczyć emisję szkodliwych substancji do atmosfery, jednak po pewnym czasie wycofały się z takiego zamiaru twierdząc, że nie są w stanie tego zrobić, gdyż ograniczałoby to rozwój gospodarki kraju. Działania pojedynczych krajów na rzecz ratowania różnorodności gatunkowej Ziemi nie mają większego sensu.

Świat powinien zrezygnować z posiadania bomby atomowej. Już same próby jądrowe wywołują nieodwracalne zniszczenia przyrody. Coraz więcej wód na świecie nie nadaje się do użytku, gdyż są bardzo mocno zanieczyszczone. Powinno się budować oczyszczalnie wód. Wymóg tworzenia oczyszczalni należałoby postawić każdemu krajowi, miastu czy nawet wsi.

W Rosji wyrzuca się do morza pojemniki zawierające odpady radioaktywne. Trudno przewidzieć skutki rozpadu takich pojemników, do którego z pewnością dojdzie. Podstawową wadą człowieka jest jego nieodpowiedzialność i brak troski o przyszłe pokolenia. Współczesny człowiek bezlitośnie eksploatuje zasoby Ziemi, nie zważając na skutki swojego postępowania, które są już obecnie wszystkim znane. Aż strach pomyśleć, w jakim stanie będzie Ziemia za kilkadziesiąt lat, ile gatunków zwierząt i roślin będzie jeszcze wtedy żyło i czy będzie jeszcze choć jeden zakątek z nienaruszonym ekosystemem.

Podstawowym problemem dzisiejszego świata jest ciągły wzrost liczby mieszkańców Ziemi. Wszystkich trzeba wyżywić, a to wiąże się z agresywnym wykorzystywaniem gleby pod uprawę. Każdy człowiek chce żyć na wysokim poziomie, nie przejmując się przy tym stanem przyrody. Jeśli myślenie człowieka nie zmieni się w najbliższym czasie, a prawdę mówiąc jest już na to ostatni dzwonek, to dojdzie do całkowitego unicestwienia środowiska naturalnego, istot żyjących na Ziemi, a przy okazji człowieka. Ludzkość dużymi krokami zmierza ku samozagładzie.

Rozwój przemysłu i bezmyślnej cywilizacji, w jakiej obecnie żyjemy zaczął się w dziewiętnastym wieku. Człowiek zapragnął żyć w dobrobycie, do którego bezustannie dąży, nie zważając na zniszczenia, jakie przy tym czyni. Mało kto zastanawia się nad tym, jaką Ziemię pozostawi swoim dzieciom czy wnukom. Każdy pragnie tylko przeżyć godnie swoje życie, a przyszłość już się nie liczy. Jedną z największych bolączek ekologicznych współczesnego świata jest wycinanie lasów równikowych w Afryce. Lasy deszczowe Środkowej Afryki, to ekosystemy, które powstawały przez tysiąclecia. Bogactwo gatunków w nich żyjących jest nieopisane. W lasach tych żyją gatunki organizmów, których człowiek jeszcze nie zna i nigdy nie opisał. Lasy tropikalne stanowią niepowtarzalny ekosystem, będący domem dla organizmów, które nie potrafią żyć nigdzie indziej i jeśli odbierze się im ten dom, to wyginą na pewno. Poza tym lasy równikowe stanowią zielone płuca świata, gdyż dostarczają ogromne ilości tlenu, a pochłaniają dwutlenek węgla, którego jest bardzo dużo w atmosferze (wszystko z powodu przemysłu, który produkuje ten gaz). Jeśli braknie lasów oczyszczających atmosferę, to braknie też tlenu, a zawartość dwutlenku węgla wzrośnie do ilości niebezpiecznych dla wszystkich stworzeń. Wszystkim dobrze są znane skutki efektu cieplarnianego, jaki obecnie narasta na Ziemi.

Innym problemem jest składowanie, a przede wszystkim produkcja ogromnej ilości odpadów i śmieci. Zanieczyszczają one środowisko, uwalniają do gleby bardzo szkodliwe i toksyczne substancje. Zniszczona gleba nie nadaje się do uprawy i tym samym maleje ilość ziemi użytecznej pod względem upraw. Kto więc wyżywi powiększającą się ciągle liczbę ludzi na świecie? Na razie czyni to gleba, choć z trudem i licznymi przeszkodami ze strony człowieka.

Rozwój cywilizacji powinien iść w zupełnie innym kierunku, niż idzie obecnie. Człowiek nie powinien niszczyć ziemi i uprawiać złej i szkodliwej wręcz żywności. Powinno się tworzyć gospodarstwa i uprawy ekologiczne.

Jeśli człowiek nie uświadomi sobie rozmiaru zagrożenia, jakie stwarza dla całej przyrody świata, w tym dla siebie, to zginie bezpowrotnie, jak wiele gatunków, które jeszcze niedawno żyły na Ziemi.