Zbigniew Herbert

U wrót doliny - analiza i interpretacja

„U wrót doliny” Zbigniewa Herberta jest wierszem wolnym i białym, zbudowanym nieregularnie na bazie 14 strof o różnej ilości wersów (od 2 do 8). Poeta podejmuje w nim temat sądu ostatecznego, końca świata i granicy między życiem a śmiercią, posługując się metaforami i porównaniami oraz innymi środkami stylistycznymi. 

Dolina, w której rozgrywa się akcja, jest miejscem, w którym bohaterowie wiersza za chwilę zakończą życie. W rzeczywistości mowa tu o selekcji transportu ludzi, przywiezionych do niemieckiego obozu koncentracyjnegoGardło doliny” staje się tym samym utożsamione z sądem ostatecznym, który odprawiany jest przez Niemców, dzielących ludzi na tych skazanych na śmierć lub pracę w obozie. W roli gestapowców zostają obsadzeni Aniołowie Stróżowie. Dochodzi do odwrócenia wartości i sprofanowania sacrum.  

Herbert ukazuje dramatyczną bezosobowość śmierci masowej, w której ludzie są jak beczące stado dwunogów”. W tłumie rozbrzmiewa „krzyk matek od których odłączają dzieci” – echo najbardziej bolesnych chwil podczas selekcji, gdy rodziny rozdzielano na tych, którzy mają jeszcze żyć, i tych, którzy zostaną zgładzeni. Poeta ironicznie zauważa, że „będziemy zbawieni pojedynczo” – to gorzki komentarz do idei zbawienia, które w realiach ludobójstwa traci sens i nabiera tragicznego wydźwięku. 

Szczególnie przejmujące są sceny indywidualne: staruszka niosąca martwego kanarka, drwal przyciskający do piersi siekierę. To symbole człowieczeństwa, ostatnich śladów miłości, pamięci i przynależności, które nawet w obliczu śmierci próbują ocalić.  

W finale wiersza narrator dzieli ludzi „na moment przed ostatecznym podziałem na zgrzytających zębami i śpiewających psalmy”, a zatem tych, którzy zostaną skierowani do piekła lub nieba. 

Potrzebujesz pomocy?

Współczesność (Język polski)

Prywatność. Polityka prywatności. Ustawienia preferencji. Copyright: INTERIA.PL 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone.