Odprawa posłów greckich

Jan Kochanowski

Streszczenie szczegółowe

Akcja dramatu odnosi się do motywu porwania Heleny przez Parysa (w dramacie zwanego Aleksandrem), zaczerpniętego wprost z mitologii greckiej, a dokładnie z mitów trojańskich. Bez znajomości tej historii dramat Kochanowskiego jest całkowicie niezrozumiały, dlatego na wstępie warto ją przytoczyć.  

Dramat Odprawa posłów greckich dotyczy wydarzeń bezpośrednio poprzedzających wybuch wojny trojańskiej (znanej choćby z Iliady Homera). Wydarzeniem, które wywołało tę wojnę, było porwanie pięknej Heleny przez Parysa. Helena, określana jako najpiękniejsza z kobiet, córka Zeusa i Ledy, była żoną Greka Menelaosa. Parys porwał ją od męża, uprowadzając ją z jej własnego domu, przez co pogwałcił święte prawo gościnności (był gościem w domu Menelaosa). Następnie zawiózł ją do rodzinnej Troi (którą władał jego ojciec, mądry i roztropny król Priam). Tam Helena była niewolnicą i kochanką Parysa (choć porwał ją z zamiarem zaślubienia). Już wcześniej Helena, ze względu na swoją urodę, miała wielu zalotników. Niegdyś porwał ją już Tezeusz, ale została następnie odbita przez braci: Kastora i Polideukesa. Od tamtego czasu wszyscy niegdysiejsi zalotnicy zobowiązali się przysięgą, że będą walczyć i bronić Heleny, jeśli ktokolwiek jeszcze spróbuje ją porwać czy skrzywdzić. Tym samym Parys, porywając Helenę, od razu naraził się na ich gniew i zemstę. Zanim jednak Grecy wyruszyli na Troję, aby odbić Helenę, wysłali posłów, którzy „po dobroci” mieli poprosić o jej wydanie. Jak nietrudno się domyślić, Trojańczycy oczywiście Heleny nie wydali, a posłowie zostali odprawieni z niczym. Ta właśnie sytuacja jest przedmiotem dramatu Kochanowskiego. 

Na początku dramatu na scenie pojawia się postać Antenora, jednego z królewskich doradców, który przedstawia sytuację, jaka ma miejsce w Troi. Opowiada o tym, że oto w Troi właśnie pojawili się posłowie z Grecji, którzy domagają się wydania Heleny, porwanej w niegodziwy sposób przez Parysa. Jeśli to żądanie nie zostanie spełnione, Grecy grożą Trojańczykom wojną. Z tonu tej opowieści można wyraźnie wywnioskować, że Antenor nie pochwala czynu Parysa i uważa go za haniebny oraz przyznaje rację Grekom, którzy słusznie dochodzą swoich praw. Antenor mówi też o tym, że Parys zaczął czynić starania, aby zjednać sobie królewskich doradców – aby Ci byli mu przychylni, opowiedzieli się za nim i bronili słuszności jego sprawy podczas narady, która ma się odbyć w obecności króla Priama (ojca Parysa). Na naradzie tej ma zostać podjęta decyzja, jaką odpowiedź dać posłom, a więc mówiąc ówczesnym językiem: jak ich odprawić (stąd tytuł utworu). Antenor mówi o tym, że Parys, aby zjednać sobie innych, stosuje przekupstwa (np. daje podarki). Jest cyniczny i wyrachowany, zależy mu, żeby jak najwięcej osób z otoczenia króla było po jego stronie. 

Następnie na scenie pojawia się sam królewicz Parys (w dramacie zwany Aleksandrem). Zamierza on przekupić także i Antenora – prosi go, aby był przychylny jego sprawie podczas narady. Antenor jednak odpowiada, że oczywiście chętnie będzie przychylny, ale jedynie wszystkim tym sprawom, które służą dobru królestwa (tu pokazuje się mądrość, roztropność i patriotyzm Antenora). Aleksander powołuje się na ich przyjaźń (przyjaciel nie powinien odmawiać przyjacielowi). Antenor twierdzi jednak, że prawda jest dla niego ważniejsza niż przyjaźń, a poza tym w pojęciu przyjaźni nie mieści się to, aby namawiać kogoś do nieuczciwości (w domyśle: tak jak Aleksander próbuje namówić Antenora do poparcia jego sprawy wbrew własnemu sumieniu i dobru ojczyzny). Obaj bohaterowie przegadują się przez chwilę, po czym Aleksander stwierdza, że pewnie Antenor gości wrogich mu Greków w swoim własnym domu. Antenor odpowiada tylko, że jego dom jest otwarty dla każdej uczciwej osoby. Parys nie daje za wygraną i „dogaduje mu”, twierdząc, że skoro jest taki przychylny Grekom, to widocznie i oni nie przyszli do niego z pustymi rękoma (przekupili go). Na zarzut przekupstwa Antenor odpowiada mu w ironiczny sposób, że nie potrzebuje darów, bo to nie on uprowadził cudzą żonę (w domyśle: jak Aleksander). Obrażony książę odpowiada, że ma nadzieję poradzić sobie nawet i bez wsparcia Antenora. 

W tym miejscu następuje pieśń chóru, w której mowa jest o tym, że nie sposób pogodzić młodości z rozumem. Gdyby młodzi postępowali rozsądnie, na świecie byłoby mniej zmartwień i trosk. Chór zapowiada także nadejście Heleny. 

Na scenie pojawia się Helena. Jest smutna, nieszczęśliwa i zrozpaczona. Opowiada swoją historię porwania jej przez Aleksandra (Parysa). Nazywa go bezecnym (niegodziwym, bezwstydnym, występnym) i porównuje jego czyn do postępowania drapieżnego wilka, który rozbija stado owiec. Helena obawia się o swój dalszy los – znalazła się w niewoli, czuje się upokorzona, obawia się, czy zobaczy jeszcze męża i swoich rodaków, a jeśli tak, to jak wówczas spojrzy im w oczy (tego rodzaju porwanie traktowane było jako hańbiące dla kobiety i jej rodziny). Helena wspomina także, że w swoim życiu zaznała szczęścia: bogowie dali jej urodę, dobrego męża i dzieci – teraz jednak obawia się, że wszystko to bezpowrotnie utraciła. Martwi się o życie dzieci i własną reputację. Swoje troski powierza Bogu. Następnie na scenie pojawia się Pani Stara (starsza wiekiem dwórka królewska) i pociesza Helenę, aby ta się nie martwiła, ponieważ normalną koleją życia jest to, że radość przeplata się ze smutkiem. Obie kobiety toczą dyskusję o charakterze filozoficzno-refleksyjnym. Helena twierdzi, że na świecie jest więcej zła niż dobra, a ludzki los jest zmienny i niepewny (pojawia się tu odwołanie do bogini losu – Fortuny). 

Następuje kolejna pieśń chóru. Tym razem jest to znana pieśń Jana Kochanowskiego Wy, którzy pospolitą rzeczą władacie (funkcjonująca jako osobny utwór, niezwiązany bezpośrednio z tragedią Odprawa posłów greckich). W pieśni tej chór zwraca się do władców, na których ciąży odpowiedzialność za swoje czyny większa niż na „zwykłych” ludziach, ponieważ ich grzechy i niegodziwe uczynki mogą wiązać się ze złymi konsekwencjami nie tylko dla nich samych, ale i dla całych narodów, których są zwierzchnikami. Jest to oczywiście aluzja do wojny trojańskiej, która stanie się nieszczęściem dla wszystkich Trojańczyków, a nie tylko dla Parysa, który dopuścił się niegodziwego czynu. 

Pojawia się poseł, który obwieszcza Helenie nowinę o przybyciu posłów z Grecji (Helena od dawna miała na to nadzieję). Informacja ta porusza Helenę, jednak poseł dodaje, iż „posłowie twoi, jako przyjechali/ Tak odjeżdżają, a ty przedsię z nami”. Słysząc, że posłowie otrzymali odpowiedź odmowną, Helena pyta posła, czy był sam świadkiem narady u króla (na której miała zapaść decyzja w kwestii tego, jak odprawić posłów) i czy może opowiedzieć jej przebieg. Poseł przyznaje, że był naocznym świadkiem oraz że to Aleksander przysłał go od razu do Heleny, aby przekazał wieści. Tu rozpoczyna swoją opowieść o przebiegu narady. 

Najpierw głos zabrał król Priam (ojciec Aleksandra-Parysa). Wyznał, że zawsze przed podjęciem ważnej decyzji radzi się swych zaufanych doradców. Tym bardziej teraz – nie chce podejmować decyzji sam, aby nie być posądzonym o to, że kierował się miłością do syna. Przyznaje, że mimo wszystko ważniejsze jest dla niego dobro ojczyzny (rzeczpospolitej). Priam mówi, że jego syn znalazł sobie żonę w Grecji, ale nie wie, jakim sposobem (tj. nie wie o porwaniu) – o tę „żonę” upominają się jednak przybyli posłowie greccy. 

Następnie głos zabiera sam Aleksander, który opowiada o swoim życiu – o tym, że dawniej wiódł spokojny żywot i wolał spędzać spokojny czas na polowaniach w lesie niż na biesiadach. Przypomina tu także o innej historii ze swojego życia – o tym, jak trzy boginie (Wenus, Atena i Hera) obrały go sędzią w swojej kłótni, kiedy sprzeczały się o to, która z nich powinna otrzymać jabłko z napisem „dla najpiękniejszej”. Parys przyznał wówczas zwycięstwo Wenus, a ona w nagrodę obiecała mu najpiękniejszą kobietę na świecie. To dlatego Parys porwał Helenę – uważał ją za dar od bogini, który mu się należy. Nieodebranie go byłoby równoznaczne z brakiem wdzięczności. 

Dalej Parys wymienia kolejne (absurdalne) argumenty, jakie ma na swoje usprawiedliwienie. Po pierwsze, dawno temu Grecy porwali Medeę (Medea – córka króla Kolchów, sprzymierzeńców Trojan – porwana przez Greka Jazona, przywódcę Argonautów). Teraz porwanie Heleny ma być odpłatą za tamten czyn. 

Po drugie, ogólnie Grecy mają na swym koncie rozmaite winy i w dawnych czasach wyrządzili wiele złego Trojańczykom (Parys wspomina tu jakieś bliżej nieokreślone najazdy zbrojne). Po trzecie, w domach Greków nadal żyją trojańskie branki (kobiety porwane niegdyś w niewolę), w tym nawet siostra króla Priama – Hesyjona. 

Podsumowując – Grecy wyrządzili Trojanom tyle krzywd, że jedno porwanie Heleny nie zdoła nawet w małej części ich pomścić.  

Kiedy Parys skończył swój wywód, głos zabrał Antenor, który obalił wszystkie jego argumenty: 

Parys był gościem u Greków: porwanie żony gospodarza, u którego jest się w gościnie, jest czynem haniebnym i pogwałceniem świętego prawa gościnności, niezależne od innych okoliczności. 

Nierozsądny czyn Parysa grozi wojną, a to jest niebezpieczeństwo dla całej ojczyzny, do którego król nie powinien dopuścić (Niechże się Aleksander tak drogo nie żeni). 

Porwanie Medei miało miejsce „nie za naszych czasów” – więc obecnie nie ma kompletnie żadnego znaczenia i nic wspólnego z bieżącą sprawą.  

Ponadto dawne winy Greków nie usprawiedliwiają tego, że teraz to Trojanie postępują niegodziwie.  

Następnie głos zabierali kolejni doradcy, w tym demagog Ikeaton, który przedstawia (bezsensowne) kontrargumenty: 

Teraz Grecy chcą Heleny, a za chwilę przyjdą po trojańskie kobiety i dzieci. 

Grecy niby proszą o sprawiedliwość, a jednak grożą wojną.  

Wszyscy są sobie równi, dopóki nie wygra silniejszy (więc wojna będzie niejako sposobem na sprawdzenie, kto naprawdę ma rację). 

Grecy powinni okazać narodową solidarność i stanąć w obronie Parysa (tak jak Grecy w obronie Menelaosa). 

Nie należy wydawać Heleny, póki nie dojdzie do porozumienia z Grekami w sprawie porwania Medei.  

Kiedy Iketaon skończył, żaden z polityków nie wygłosił już dłuższej mowy, a jedynie większość z nich wykrzykiwała, że ostatni mówca (Iketaon) ma rację. Ponieważ powstało spore zamieszanie i hałas, sytuację opanowali marszałkowie sejmowi, którzy uciszyli towarzystwo stukaniem lasek o ziemię (laska marszałka – nawiązanie do staropolskich obyczajów sejmowych). Marszałkowie sejmowi zarządzili głosowanie. Wszyscy doradcy królewscy mieli wstać i przejść na stronę Aleksandra lub przeciwną. Głosowanie pokazało, że większość opowiedziała się za Aleksandrem, a tylko nieliczni byli przeciw niemu. Wobec wyniku głosowania król Priam musiał wydać wyrok, w którym pozwolił, aby Helena została w Troi. Tym samym zapadła decyzja o tym, żeby posłów greckich odprawić z decyzją negatywną. Helena miała pozostać w Troi, dopóki Grecy nie wypłacą Trojanom zadośćuczynienia za Medeę. Posłowie odeszli więc zawiedzeni, ze spuszczonymi głowami.  

Następuje krótka pieśń chóru, po której na scenie pojawiają się Ulisses i Menelaos. Ulisses w ostrych słowach komentuje sytuację Troi (nierządne królestwo i zginienia bliskie), która jest narażona na upadek przez niegodziwe uczynki Parysa. Krytykuje także postępowanie ludzi młodych z wyższych sfer (takich jak Parys), które jest nierozsądne, występne, bezwstydne, bezmyślne i złe, a przy tym przynosi szkodę ojczyźnie. Odpowiada mu Menelaos (mąż Heleny), który czuje się dotknięty i upokorzony odmową Trojan. Zapowiada krwawą zemstę na Aleksandrze. Następuje pieśń chóru, który podsumowuje i komentuje dotychczasowe wydarzenia. 

W kolejnej scenie rozmawiają ze sobą Antenor i król Priam. Antenor mówi królowi, że w obecnej sytuacji wojna jest pewna i nieunikniona. Należy więc jak najszybciej czynić do niej przygotowania: zaopatrzyć zamki i porty, szykować żołnierzy, obstawić granice strażą itp. Król Priam jednak odbiera tę radę jako przejaw strachu i tchórzostwa Antenora. Sam nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. Antenor odpowiada, że lepiej bać się odpowiednio wcześnie, bo następstwem tego strachu jest ostrożność i odpowiednie przygotowanie. Nagle pojawia się kobieta o tajemniczym wyglądzie (potargane włosy, blada). Król informuje, że to jego córka Kasandra, która – natchniona duchem Apollinowym – będzie głosić proroctwa, dlatego należy jej posłuchać. Kasandra natchnionym głosem przepowiada zagładę Troi i całkowite zniszczenie miasta. W jej wizji pojawia się koń trojański, którego wieszczka nakazuj spalić – w przeciwnym razie to on sprowadzi na miasto nieszczęście (miasto zajmie się od niego ogniem). Po wygłoszeniu proroctwa Kasandra zostaje wyprowadzona przez chór. 

Na scenie ponownie pozostają Antenor i król Priam. Antenor mówi, iż wróżba Kasandry nie jest w całości zrozumiała, jednak można z niej wywnioskować, że Troi pisany jest upadek. Dlatego nie należy tych słów lekceważyć. Po wysłuchaniu wróżby król Priam sam jednak zaczął się obawiać, bo przypomniało mu się, że kiedy jego żona Hekuba była w ciąży z Aleksandrem, tuż przed jego narodzinami miała dziwny i niepokojący sen. Przyśniło jej się, że zamiast dziecka urodziła płonącą pochodnię.  

Wtem na scenie pojawia się rotmistrz, który informuje o przybyciu wojsk greckich, którzy w pięciu galerach (rodzaj statku) przypłynęli na wybrzeże, na którym znajdowała się Troja. Rotmistrz przyprowadził ze sobą także więźnia – pojmanego Greka, który na torturach zeznał, że wkrótce do Troi ma przypłynąć nie 5, a 1000 uzbrojonych galer, które już stoją na kotwicach i czekają w pogotowiu w pobliżu. Hetmanem wojsk greckich jest mężny Agamemnon, brat Menelaosa. Na wieść o tym król zarządza naradę wojenną, która ma się odbyć następnego dnia z samego rana.  

Potrzebujesz pomocy?

Renesans (Język polski)

Teksty dostarczone przez Grupę Interia. © Copyright by Grupa Interia.pl Sp. z o.o. sp. k.

Opracowania lektur zostały przygotowane przez nauczycieli i specjalistów.

Materiały są opracowane z najwyższą starannością pod kątem przygotowania uczniów do egzaminów.

Zgodnie z regulaminem serwisu www.bryk.pl, rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną i wykorzystywanie materiału w inny sposób niż dla celów własnej edukacji bez zgody autora podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności.

Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.

Polityka Cookies. Prywatność. Copyright: INTERIA.PL 1999-2021 Wszystkie prawa zastrzeżone.