Brandon Mull

Baśniobór - streszczenie krótkie

Rozdział I – „Obowiązkowe wakacje” 

Rodzinę Kendry i Setha nawiedziła żałoba – zmarli ich dziadkowie, rodzice ich mamy. Państwo Sorrensonowie wraz z rodzeństwem ich mamy udali się w ekskluzywny rejs, który był ostatnią wolą zmarłych. Z uwagi na to, 11 czerwca, po Kendrę i Setha przyjechał ich drugi dziadek – ojciec ich taty, który miał zabrać swoich wnuków do swojej posiadłości w Connecticut. 

Kendra i Seth myśleli, że to będą najnudniejsze wakacje w ich życiu. Jednak zaczęło robić się intrygująco już w samym pobliżu ich posiadłości, gdzie co chwilę na drodze pojawiał się znak zakaz wstępu. 

Dzieciom zostało przydzielone pomieszczenie na strychu. Uświadomił swoich wnuków, że w ich domu nie znajdą żadnego telewizora i radia. Co więcej, dziadek zakazał im kilku rzeczy: nie mogli wychodzić do lasu, ponieważ panowała tam plaga kleszczy oraz nie mogą wchodzić do stodoły, gdzie znajdowało się wiele niebezpiecznych maszyn. Okazało się także, że ich babci nie ma w domu, ponieważ musiała wyjechać do chorej ciotki.  

Wychodząc z pokoju na strychu, wręczył wnukom trzy kluczyki, w nadziei, że w trakcie pobytu odkryją, jakie jest ich przeznaczenie.  

Rozdział II – „Pozbieranie wskazówek”  

Następny dzień rozpoczął się przepysznym śniadaniem przygotowanym przez Lenę – gospodynię. Rodzeństwo wspaniale bawiło się w basenie. Nagle, ich uwagę zwróciło lśniące lusterko przy którym gromadziły się kolibry, pszczoły i trzmiele.  

Po basenowych szaleństwach Seth przebrał się i powiadomił Kendrę, że ma zamiar wybrać się do lasu. Dziewczyna była oburzona jego postawą i postanowiło zostać w domu i poszukać skrytek, które mogłaby otworzyć przy pomocy wspomnianych wcześniej kluczy. Okazało się, że jedna z nich jest ukryta w wiktoriańskim domu dla lalek i kryje w sobie kolejny klucz oraz pyszną czekoladkę.  

W czasie, gdy szukała kolejnych skrytek jej uwagę zwrócił dziwnie zachowujący się pomocnik dziadka – Dale. Mężczyzna rozkładam foremki z mlekiem, aby zwabić do ogrodu owady oraz ptaki.  

Rozdział III – „Chata w bluszczu”  

Tymczasem w lesie Seth przedzierał się przez bujne zarośla. Niebawem zauważył przed sobą dziwną chatkę. Siedziała w niej stara, zasuszona kobieta, która w swoich pokrzywionych, nieestetycznych dłoniach trzymała gruby sznur. Staruszka zawzięcie wgryzała się w supły na sznurze – z tak wielką siłą, że aż z jej dziąseł sączyła się krew. Po krótkiej chwili kobieta zaproponowała mu herbatę. Chłopiec zdecydowanie jej odmówił. Kobieta była lekko oburzona postawą Setha, dlatego też postawiła przed nim dziwne pudło i zachęcała chłopca, aby włożył do niego rękę, jeżeli chce dowieść swojej odwagi.  

Brat Kendry kategorycznie jej odmówił i zaczął oddalać się od chaty. Od tej pory na jego drodze do domu działy się dziwne rzeczy. Spadały na niego żołędzie i kamyczki – tak, jakby ktoś nimi w niego rzucał. Co więcej, chłopiec potknął się o coś, co przypominało fragment grubego sznura… 

W tym samym czasie Kendra znalazła w domu książkę zatytułowaną „Dziennik sekretów”. Już sama nazwa była dla niej intrygująca, a jeszcze większą ciekawość przykuwały klamerki niezbędne do otwarcia księgi.  

Rozdział IV – „Ukryty staw”  

Dzieciom wydawało się, że deszcz już nigdy nie przestanie padać. Wraz z ustaniem deszczu, ustała także nuda. Seth od razu wybiegł z domu i pobiegł w kierunku lasu. Nagle przybiegł do domu i oznajmił Kendrze, że koniecznie musi z nim pójść do lasu i zobaczyć coś niezwykłego na własne oczy.  

Za zieloną ścianą drzew ich oczom ukazał się przepiękny ogród z pawiami, kolorowymi papugami i skocznymi małpkami. W samym środku ogrodu znajdowała się sadzawka. Widoczny był także hangar dla łodzi.  

Tego dnia, pora obiadowa nie okazała się najprzyjemniejszą dla rodzeństwa. Okazało się, że dziadek Sorenson jest świadomy nieposłuszeństwa wnuków. Jednak – postawiony w tej sytuacji – był im winien kilku wyjaśnień. Wytłumaczył dzieciom, że las jest niebezpieczny z powodu istot, które go zamieszkują. Uświadomił Kendrze i Sethowi, że znajdują się na terenie rezerwatu, którego zadaniem jest ochrona oraz hodowla zwierząt zagrożonych wyginięciem.  

Rozdział V – „Dziennik sekretów”  

Zakaz wychodzenia z domu nie okazał się najgorszą karą. Dzieci rozpoczęły poszukiwania zamków, w których mogły się znajdować kluczyki niezbędne do otwarcia „Dziennika sekretów”. Jeden z nich udało się znaleźć Sethowi – znajdował się on na brzuch jednorożca i skrywał w sobie następny kluczyk oraz dziesięć czekoladek.  

 „Dziennik sekretów” został otwarty. Kendra przeglądała go strona po stronie, mając nadzieję, że znajdzie w nim jakąś kolejną tajemnicę. Jednak, wydawało się, że nic takiego tam nie ma, poza niezrozumiałym i dziwnym napisem „Wypij mleko”. 

Udała się do Dale’a. Mężczyzna uznał, że mleko dla kolibrów i ptaków jest zanieczyszczone, dlatego też dzieci nie powinny go pić. Kendra postanowiła przekonać Setha do spróbowania mleka. Chłopiec zamoczył w nim palce i je oblizał, a po chwili jego oczom ukazały się (!) wróżki i inne magiczne stworzenia. Widząc reakcję barat, Kendra pospiesznie skosztowała mleka. Bardzo szybko nakrył ich dziadek. 

Ku ich zdziwieniu, Pan Sorenson poinformował je, że skoro odkryły zagadkę, mogą teraz poznać prawdę o lesie. Okazało się, że rezerwat, w którym się znajdują nazywa się Baśnioborem i jest miejscem, w którym ich dziadkowie chronią i ukrywają istoty magiczne. Wspomniał także o sadzawce, na której środku znajduje się Sanktuarium Królowej Wróżek, do którego nie ma wstępu żaden śmiertelnik. 

Od tej pory Kendra i Seth mieli wypijać codziennie po jednym kubku mleka. Dziadek ostrzegł ich jednak, aby – pod żadnym pozorem – nie rozmawiały z magicznymi istotami, ponieważ nie mają one poczucia moralności. Okazało się, że wspomniane wcześniej spadające żołędzi i kamienie, były częścią zemsty staruszki z chaty – Muriel Taggert, która była wiedźmą uwięzioną w owej chacie. Kobieta była śmiertelniczką, ale posiadała magiczne moce. 

Rozdział VI – „Maddox”  

Następnego ranka Kendra rozmawiała z Leną na temat Pattona Burgessa, który pod koniec XIX wieku był opiekunem Baśnioboru. Kendra dowiedziała się, że najwięcej czasu zajmowały mężczyźnie prace nad sadzawką. Pewnego dnia, w chwili nieuwagi, kilka nimf wciągnęło go pod wodę, jednak jedna z nich (która darzyła go uczuciem) stanęła w jego obronie. Po tym incydencie postanowiła wyrzec się swojej magicznej postaci i wyjść na ląd, aby moc cieszyć się miłością z Pattonem. A tą tajemniczą nimfą była właśnie (!) Lena. Po śmierci ukochanego dużo podróżowała po świecie. Jednak, nieco później znudziło jej życie w samotności, bez swojej miłości w oddali od Baśniobioru, dlatego też postanowiła wrócić do domu.  

Poranek Setha wyglądał zdecydowanie inaczej. Tuż po przebudzeniu chłopiec postanowił wyruszyć do lasu, aby zobaczyć jak najwięcej magicznych stworzeń. W jego planach przeszkodziła mu Kendra, która zagroziła, że o wszystkim powie dziadkowi, a wtedy Seth nie będzie mógł opuszczać strychu.  

Na kolację do Pana Sorrensona przybył gość – Maddox, który zajmował się handlem wróżkami oraz ich kolekcjonowaniem. Mężczyzna z chęcią opowiedział dzieciom o swojej pracy. W trakcie rozmowy okazało się, że na świecie jest znacznie więcej rezerwatów podobnych do Baśnioboru.  

Do negocjacji handlowych doszło zaraz po kolacji, jednak dzieci nie mogły w nich uczestniczyć. Dziadek podkreślił, że są to sprawy dorosłych i odesłał wnuki do pokoju na strychu.  

Rozdział VII – „Więzień w słoiku”  

Spotkanie dziadka z Maddoxem nie należało do najzwyklejszych. Ich negocjacje handlowe były tak głośne, aż dało się je usłyszeć na strychu.  

Następnego dnia, wczesnym rankiem, Kendra zeszła na dół, a jej oczom ukazał się dziwny oraz niespodziewany widok. Jej dziadek spał przykryty zasłoną okienną, a obok niego – na stole – leżał list. Zawierał on kilka informacji na temat Gwiazdy Wieczornej. Wynikało z niego, że członkowie tej organizacji odnaleźli magiczne rezerwaty (podobne do Baśnioboru) i chcieli wykraść z nich istoty magiczne, aby wykorzystać je do swoich niecnych celów.  

Co ciekawe, w liście została także wspomniana babcia Ruth. Nadawca listu zapewniał dziadka Sorensona, żeby nie tracił nadziei, gdyż cały czas rozmyśla nad rozwiązaniem jej problemu.   

Zgodnie z poleceniem Leny dzieci zaczęły zabawę na dworze. Kendra jednak postanowiła wrócić do domu i pomóc gospodyni w sprzątaniu. Lena wytłumaczyła jej, że zaraz wszystko zostanie naprawione przez skrzaty..  

Tymczasem Seth wypił trochę magicznego mleka i usiłował złapać jedną z wróżek. Zdobycz Setha była małą wróżką o czerwonych włosach i opalizujących skrzydłach.  

Wieczór dzieci spędziły z dziadkiem. Pan Sorenson puszczał bańki, a wróżki tworzyły z nich przeróżne kształty. Na koniec dnia dziadek oznajmił wnukom, że jutro czeka ich wspaniała wycieczka.. Seth spoglądał jeszcze przed zaśnięciem na słoik z wróżką, która błagała go, aby ją wypuścił. Chłopiec, jednak, postanowił ją zatrzymać.  

Rozdział VIII – „Odwet” 

Następnego ranka Seth zauważył, że w jego słoiku zamiast wróżki znajduje się diablik. Gdy chłopiec usiłował go nakarmić, ten wymknął mu się ze słoika i odleciał.  

Zmartwiony chłopiec udał się do domku na drzewie. Nagle zaatakowały go wróżki. Mimo swoich niewielkich rozmiarów zdołały zdewastować cały domek i rozpoczęły pogoń za uciekającym chłopcem. Dogoniły go przy basenie i zamieniły w istotę przypominającą morsa. Pan Sorenson bardzo przejął się zaistniałą sytuacją, a najbardziej zmartwił go fakt, że jedyną osobą, która mogłaby pomóc Sethowi odzyskać dawną postać jest Muriel Taggert.  

Dziadek wraz z pomocą Dale’a i Kendry przetransportowali chłopca do chatki staruchy. Muriel zgodziła się pomóc, ale pod jednym warunkiem – Stan Sorenson miał przy pomocy dmuchnięcia rozwiązać jeden z magicznych węzłów. Dziadek wytłumaczył im, że Muriel została uwięziona w chacie w Baśnioborze przy pomocy trzynastu magicznych węzłów. Niestety po tym wydarzeniu więził już tylko jeden węzeł. 

Rozdział IX – „Hugo” 

Kendra dowiedziała się od Leny, jak funkcjonują najady. Okazało się, że kobieta bardzo boi się starości, ale nie żałuje swojej decyzji sprzed lat, ponieważ dzięki temu, że jest człowiekiem czuje, ma emocje – nimfy wodne niestety były pozbawione takich doznań. 

Wśród licznych prac Stan Sorenson musiał znaleźć chwilę, aby pouczyć wnuki o nadchodzącym wydarzeniu. Tego dnia – 21 czerwca – miało miejsce przesilenie letnie, podczas którego odbywa się Noc Kupały – wówczas ludzie są jedynie bezpieczni w domu, gdyż na zewnątrz grasują istoty magiczne. 

Seth spotkał także Hugona – golema pracującego w rezerwacie. Jego ciało było zbudowane z ziemi, gliny oraz kamienia.  

W tym samym czasie Kendra wraz z Leną ścinały dynie, aby przygotować z nich latarnie. Miały one, na czas Nocy Kupały, zostać zawieszone wokół domu, aby chroniące go wróżki mogły w nich przebywać.  

Rozdział X – „Noc Kupały” 

Dziadek zapowiedział dzieciom, że nie mogą nikomu otwierać drzwi, ani okien.  

Nadeszła Noc Kupały. Nagle do ich pokoju dotarł przerażający krzyk dziecka, które uderzało swoimi rączkami o szybę i błagało ich, aby go wpuścili, bo gonią go wilki. Seth nie wytrzymał tego napięcia i otworzył okno. Do ich pokoju wskoczył mały chłopiec wraz z wilkami. W ostatniej chwili udało się Kendrze zamknąć okno zanim wskoczyła przez nie czarna kobieta o przerażających oczach – mających w sobie pustkę. Po chwili chłopiec przemienił się odrażającego, żółtego goblina, a wilki w skrzydlate stonogi. Dzieci pośpiesznie wskoczyły na łóżko, teraz było to jedyne bezpieczne miejsce, ponieważ dookoła łóżek dziadek rozsypał magiczną sól, która miała ich chronić. Rodzeństwo nie pomyślało tylko o sobie, ale także o kurze złotogłówce, którą dziadek zostawił w ich pokoju. Odgłosy ze strychu usłyszał Dale, który szybko wypędził kreatury z domu.   

Rozdział XI – „Konsekwencje” 

Dom po Nocy Kupały był nie do poznania. Dosłownie wszystko zostało zepsute – meble, sprzęty, ściany. Przed domem znajdowała się metalowa rzeźba przypominająca Dale’a – rodzeństwo domyśliło, że został na niego rzucony urok. Nie mogli także znaleźć dziadka i Leny – zostali całkiem sami.  

Dzieci rozpoczęły poszukiwania zaginionych w lesie. Na jednym z pagórków znajdowała się studnia, w której ktoś gotował zupę. Porywczy Seth postanowił ją spróbować – okazała się pysznym wywarem. Nagle pojawił się przy nim oburzony satyr i powiedział mu, że za chwilę zepsuje mu cały misterny plan. Okazało się, że skosztowany wywar był własnością ogromnej ogrzycy. Rozwścieczona ogrzyca zaczęła gonić dzieci i satyra. Jednak, przed nimi znajdowała się jaskinia – ogrzyca była za duża, aby się tam zmieścić. 

Okazało się, że za planem wykradnięcia zupy stali dwaj satyrowie – Doren i Nowel. Co ciekawe studnia nie była studnią, lecz machiną, dzięki której satyrowie spuszczali na dół, przez komin, w wiaderku zupę, gdy ogrzyca spała.  

Seth i Kendra liczyli na pomoc satyrów w odnalezieniu dziadka i Leny. Stworzenia im niestety odmówiły.  

Rozdział XII – „W stodole” 

Zrezygnowane rodzeństwo postanowiło wrócić na teren domu dziadków. Nagle usłyszeli jęki dobiegające ze stodoły. Z trudem dostali się do środka, a ich oczom ukazała się olbrzymia krowa. Zwierzę jęczało, ponieważ nie było wydojone. Rodzeństwo wiedziało, że należy jej pomóc. Najpierw dzieci musiały wejść po drabinie, aby dostać się do wymion, a następnie zsuwać się po nich i je zaciskać.  

Rozdział XIII – „Nieoczekiwana wiadomość” 

Gdy Kendra i Seth wrócili do swojego pokoju na strychu i zauważyli ułożony z ziaren napis: „Ja Babcia”. Szybko domyślili się, że napis ten musiała ułożyć Złotogłówka, która w rzeczywistości była ich babcią, na którą rzucono urok. Rodzeństwo wiedziało, że jedyną osobą, która jest w stanie im pomóc jest Muriel.  

Wiedźma uparła się, że odczaruje Ruth, jeżeli dzieci uwolnią ją z ostatniego węzła. Kendra i Seth nie wiedzieli, co zrobić, ale babcia kiwnęła głową i zaakceptowała żądania staruchy.  

Gdy tylko Ruth Sorenson odzyskała swoją postać, przepędziła wiedźmę, gdyż wiedziała, że działania Muriel nie są dobrą wolą, lecz podstępem. 

Najgorsze okazało się to, że decyzja babci doprowadziła do uwięzienia jednej z najniebezpieczniejszych istot w całym Baśnioborze i społeczności magicznej. Dlatego też Ruth zadecydowała, że koniecznie muszą udać się do trolla Nerona, która posiadał jasnowidzący kamień.  

Rozdział XIV – „Po pomoc do trolla” 

Neron zamieszkiwał półkę skalną. Trolle były podstępnymi i interesownymi stworzeniami. Ruth była świadoma, że może czekać ich nawet śmierć, jeśli nagroda za pomoc nie będzie satysfakcjonująca dla Nerona.  

Rozpoczęły się negocjacje. Trwały one długo i nie należały do najłatwiejszych. Ruth zaproponowała Neronowi, aby wymienić się usługami, a mianowicie – troll udzieliłby im wsparcia, w zamian za co babcia przeprowadziłaby półgodzinny masaż jego ciała. Neron przystał na propozycję – był ogromny, a jego skóra była twarda i pokryta łuskami, w masażu brali udział: Seth, Kendra i babcia.  

Neron dotrzymał obietnicy – powiedział im, że dziadek i Lena są przetrzymywani w podziemnej Zapomnianej Kaplicy.  

Rozdział XV – „Druga strona strychu” 

Ruth poszukiwania Stana zaczęła od drugiej części strychu. Wejście do pokoju było dobrze ukryte, ponieważ zawierał on w sobie wartościowe rzeczy dla opiekunów Baśnioboru – między innymi magiczną broń i księgi czarów. Babcia postanowiła opowiedzieć wnukom o Bahumacie. Był to demon, który jeszcze przed założeniem rezerwatu, nawiedzał te ziemie. Pojmali go Europejczycy, którzy później byli założycielami Baśnioboru. Nie było możliwości wypędzenia Bahumata z tych terenów ze względu na jego ogromną moc. Dlatego też przy pomocy czarów uwięziono go w Zapomnianej Kaplicy. Ruth obawiała się, że Muriel pragnie uwolnić demona.  

Z ukrytego pokoju zabrali małą kuszę, która była w stanie uśmiercić istoty magiczne i udali się do Zapomnianej Kaplicy. 

Rozdział XVI – „Zapomniana Kaplica” 

Wewnątrz Zapomnianej Kaplicy, tak, jak babcia przeczuwała, była już Muriel. Wiedźma rozplątywała supły Bahumata i jednocześnie powiększała rozmiary diablików przy pomocy czarów. Ruth próbowała zabić Muriel przy pomocy kuszy, ale jej strzał nie był celny. Seth, Ruth i Hugon zostali pojmani przez Muriel. Jedynie Kendra została wolna. Okazało się, że było to wynikiem tego, że dziewczynka jeszcze nigdy nie użyła magii oraz nikogo nie zraniła przy użyciu czarów, a więc była odporna na złą magię. 

Wiedźma zdradziła jej, że współpracuje z Gwiazdą Wieczorną, której celem jest uwolnienie Bahumata i zniszczenie wszystkich magicznych rezerwatów. Wysłanniczką Gwiazdy Wieczornej, która miała przejąć Baśniobór była Efira – to ona przyczyniła się do otwarcia okna przez dzieci w trakcie Nocy Kupały. 

Wszyscy krzyczeli, żeby Kendra ratowała swoje życie i uciekała. Dziewczynka, biegnąc do domu, okropnie płakała, nie mogła zostawić ich na pewną śmierć. Postanowiła, że podejmie jeszcze jedną próbę.  

Rozdział XVII – „Desperacki krok” 

Zdesperowana i zrozpaczona Kendra przebiegała właśnie obok magiczne sadzawki i przypomniała sobie historię o Królowej Wróżek. Wróżki wręczyły jej klucz do otwarcia hangaru, dzięki temu na rowerze wodnym mogła dopłynąć do wysepki na środku sadzawki. Gdy już dotarła na miejsce, wypowiedziała swoje życzenie, nie mogła przy tym powstrzymać swoich łez. Jej emocje i uczucia ujęły Królową Wróżek, która postanowiła się ujawnić i przemówić. Królowa poleciła jej przyrządzić miksturę składającą się z łez, krwi i magicznego mleka.  

Nimfy wodne pomogły Kendrze dostać się bezpiecznie na brzeg. Niestety czekał tam już na nią Mendigo. Był on posłańcem Muriel, a jego zadaniem było szpiegowanie dziewczynki. Kendra postanowiła się go pozbyć. 

Rozdział XVIII – „Bahumat” 

Kendra sporządziła miksturę ze swoich łez, mleka Violi oraz swojej i Violi krwi. Pojawiło się przy niej mnóstwo wróżek i każda po kolei skosztowała magicznego wywaru. Okazało się, że – po wypiciu mikstury – wróżki osiągały rozmiary ludzi. Dziewczynka rozkazała im, aby uwolniły jej rodzinę, pokonały Bahumata i Muriel oraz odczarowały Dale’a. 

W Kaplicy okazało się, że więźniowie zostali zamienieni w zwierzęta: dziadek w orangutana, Lena w wielkiego suma w akwarium, Setha w odrażającą, starą istotę zamkniętą w słoiku. Nie było tam babci… 

Seth odzyskał swój wygląd dzięki pocałunkowi wróżki, która wcześniej była diablikem, ale za sprawą czarów odzyskała swoją postać. W tym samym czasie demon odzyskał wolność za sprawą Muriel.  

Po walce stała się rzecz niespotykana. Zwycięskie wróżki były w stanie uzdrowić ranne siostry, a nawet przywrócić życie umarłym wróżkom. Odnalazły także babcię, która – jak się okazało – była zamieniona w ślimaka. Udało im się również odtworzyć Hugona, który wcześniej rozpadł się na kawałki.  

Rozdział XIX – „Pożegnanie Baśnioboru”  

Pozostawało nadal wiele niewyjaśnionych tematów. Z wypowiedzi dziadka wynikało, że prawdopodobnie celem Gwiazdy Wieczornej było wykradnięcie artefaktu ukrytego w Baśnioborze. Co ciekawe, nikt nie wiedział, co lub kto jest tym artefaktem, ale jedno było pewne – miał on ogromną moc. Dzieci poznały także historię brata Dale’a – Warrena, który pewnego razu wyszedł z domu i wrócił dopiero po trzech dniach blady jak ściana.  

Po 17 dniach wizyty u dziadków, wedle ustaleń, przyjechali po dzieci rodzice. Na ten moment zakończyła się ich przygoda, jednak jedno było pewne – na pewno wrócą do Baśnioboru.  

Potrzebujesz pomocy?

Współczesność (Język polski)

Teksty dostarczone przez Interia.pl. © Copyright by Interia.pl Sp. z o.o.

Opracowania lektur zostały przygotowane przez nauczycieli i specjalistów.

Materiały są opracowane z najwyższą starannością pod kątem przygotowania uczniów do egzaminów.

Zgodnie z regulaminem serwisu www.bryk.pl, rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną i wykorzystywanie materiału w inny sposób niż dla celów własnej edukacji bez zgody autora podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności.

Prywatność. Polityka prywatności. Ustawienia preferencji. Copyright: INTERIA.PL 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone.