Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kamienie na szaniec

Aleksander Kamiński

Streszczenie szczegółowe

We wstępie autor zachęca czytelników, by przeczytali jego książkę przedstawiając jej młodych bohaterów. Byli to ludzie, którzy potrafili zachować się bohatersko w czasach II wojny światowej w okupowanym przez Niemców kraju. Nie stracili własnej godności, podjęli walkę, oddali życie z ojczyznę.

Słoneczne dni

Pierwszy rozdział zawiera przedstawienie i charakterystykę bohaterów powieści. Alek (Maciej Aleksy Dawidowski) to wysoki, szczupły blondyn, który ciągle się uśmiecha, jest pełen energii, nieco roztrzepany, skłonny do wariackich pomysłów, ale w trudnych sytuacjach potrafi zachować zimną krew.

Rudy (Jan Bytnar) jest chłopcem niezwykle inteligentnym, wszechstronnie uzdolnionym, skłonnym do refleksji.

Zośka (Tadeusz Zawadzki) to chłopiec nieśmiały, o delikatnej, dziewczęcej urodzie (stąd pseudonim), ale cieszy się ogromnym szacunkiem i autorytetem wśród kolegów, zamknięty w sobie, silnie związany z domem rodzinnym. Byli oni uczniami Gimnazjum im. Stefana Batorego oraz należeli do drużyny harcerskiej „Buki”. W maju 1939 r. zdali maturę.

W burzy i we mgle

1 września 1939 r. wybuchła wojna, wszystkie plany dotyczące życia osobistego musiały ustąpić konieczności ratowania siebie i kraju. 6 września harcerze z „Buków” ze swoim drużynowym Zeusem (Leszkiem Domańskim) wyruszają na wschód. Kilka tygodni spędzają w zamieszaniu i chaosie na drogach, gdzie m.in. udzielają pomocy rannym uchodźcom. Potem wracają do okupowanej Warszawy.

Ofiarą wojny staje się ojciec Alka - dyrektor fabryki broni, aresztowany, a następnie rozstrzelany w Palmirach w czerwcu 1940 roku. Zespół „Buków” poszukuje „nowych dróg walki” z okupantem. Najpierw wiążą się z lewicową organizacją PLAN (którą opuszczają, gdyż nie mieli zainteresowań partyjno-politycznych), potem z akcją Małego Sabotażu, prowadzoną przez podziemną organizację „Wawer”.

Chłopcy zaczynają pracować, by pomóc finansowo swoim rodzicom. Kilku zajmuje się szklarstwem, Zośka zakłada wytwórnię marmolady, Rudy daje korepetycje, Alek pracuje jako rikszarz, potem na wsi jako drwal. Rozpoczynają także samokształcenie, organizują komplety matematyki i fizyki oraz cykle dyskusji historycznych i światopoglądowych, wstępują też do Szkoły Budowy Maszyn im. Wawelberga.

W służbie Małego Sabotażu

Działalność organizacji Mały Sabotaż polegała na ciągłym sygnalizowaniu Niemcom, że Polacy będą walczyć, że nie będą tolerować w swoim kraju najeźdźcy. Starano się uprzykrzyć życie Niemców w Warszawie. Do bardzo efektownych akcji należy także zrywanie ogromnych hitlerowskich flag, w tej czynności prześcigają się Rudy i Alek. Akcjami dowodzi Zośka, komendant jednego z szesnastu rejonów „Wawra”.

Z okazji świąt narodowych - 3 maja i 11 listopada - zorganizowano akcję rozwieszania polskich flag, wypisywano także na murach hasło Polska zwycięży!”. Wspólne niebezpieczne działania umacniają przyjaźń między chłopcami. Dużym wstrząsem jest dla nich aresztowanie Jacka Tabęckiego, który trafił do Oświęcimia, gdzie wkrótce zginął.

Do najsłynniejszych wyczynów „Wawra” należy odkręcenie przez Alka tablicy z „odpowiednim” niemieckim napisem, zasłaniającej na pomniku Kopernika napis: „Mikołajowi Kopernikowi - Rodacy”.

Wskutek pewnej nieostrożności Alek zmuszony jest na pewien czas do zaprzestania działalności sabotażowej i opuszczenia Warszawy; okres ten spędza w posiadłości krewnych swojej narzeczonej, Basi Sapińskiej.

Dywersja

Kiedy wojska niemieckie poniosły klęskę pod Stalingradem, Komenda Sił Zbrojnych w Kraju postanowiła nasilić akcje dywersyjne. Kierownictwo Szarych Szeregów utworzyło Grupy Szturmowe. W noc sylwestrową 1942/43 Rudy i Zośka biorą udział w pierwszej akcji: wysadzaniu niemieckich pociągów wiozących sprzęt wojenny na front w Rosji.

Bywały dni, kiedy bohaterowie ocierali się o wielkie niebezpieczeństwo. W jednej z łapanek zostaje zatrzymany Alek, ale udaje mu się uciec z jadącego samochodu. W tym samym dniu Rudy unika aresztowania, zjeżdżając po linie z okna na tyłach domu. Chłopcy z „Buków” ogromną wagę przywiązywali do samodoskonalenia, pracy nad sobą. Dużo mówi się o moralności w walce, o tym, że nie można dopuścić, aby za sprawą wojny stać się równie okrutnym jak okupanci. Być może dlatego Alek nie potrafi pogodzić się z koniecznością zabijania Niemców. Ten problem zburzył jego wewnętrzny spokój.

W jednej z akcji Rudy zostaje ranny, na szczęście rana nie jest groźna.

Pod Arsenałem

Niemcy znaleźli adres i nazwisko Rudego w notatniku Heńka - komendanta Grup Szturmowych hufca „Praga”. 23 marca 1943 r. gestapo aresztuje Rudego. Podczas rewizji znaleziono materiały potwierdzające związek Rudego z organizacją dywersyjną. Chłopiec poddany zostaje straszliwym torturom, ale nie wydaje nikogo. Pada rozkaz, aby bić go aż do śmierci. Już w kilka godzin po zabraniu Rudego przez gestapo jego przyjaciele planują odbicie kolegi. Pierwsza przygotowana akcja nie dochodzi do skutku, bowiem „na górze” nie wyrażono na czas zgody. Kolejna próba ma miejsce 26 marca. Akcją dowodzi komendant warszawskiej chorągwi Szarych Szeregów - Orsza. Zośka, Alek i ich przyjaciele atakują samochód, którym przewożono Rudego i innych więźniów. Akcja ma miejsce w pobliżu budynku Arsenału. Odbicie przyjaciela udaje się; oprócz Rudego uwolnionych zostaje 25 innych osób. Jednak w czasie strzelaniny Alek zostaje ciężko ranny w brzuch. Pomimo przeprowadzonej natychmiast operacji okazuje się, że stan Alka jest beznadziejny. Także potwornie skatowany Rudy nie ma szans na przeżycie. Bardzo cierpi, czeka na śmierć jak na wybawicielkę. Prosi Czarnego Jasia, aby zadeklamował mu Testament mój Słowackiego. Szeptem powtarza za nim fragmenty wiersza.

„Lecz zaklinam, niech żywi nie tracą nadziei

A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei,

Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec...”

Rudy i Alek umierają tego samego dnia. W odwet za torturowanie więźniów zapada wyrok na dwóch szczególnie okrutnych gestapowców. W dniu imienin Rudego zostaje zastrzelony oberscharführer Schultz, w trzy tygodnie później ginie Lange.

Celestynów

W tym rozdziale autor wspomina o wybuchu powstania w getcie warszawskim. Wywołało ono poruszenie wśród konspiratorów - starano się pomóc walczącym, Żydom przekazywano broń.

Tymczasem Zośka załamał się psychicznie po śmierci przyjaciół. Stracił poczucie sensu walki, istnienia. Poczuł się odpowiedzialny za cierpienie i śmierć kolegów z organizacji. Wyjeżdża na wieś, gdzie zaczyna spisywać wspomnienia o Rudym nadaje im tytuł Kamienie rzucane na szaniec. Po jakimś czasie, w nieco lepszej formie, wraca do Warszawy. Otrzymuje Krzyż Walecznych „za wyróżniającą się służbę żołnierską w szeregach wojska w konspiracji”. Pośmiertnie odznaczeni zostają: Alek (dostaje Krzyż Virtuti Militari) oraz Rudy - Krzyż Walecznych.

W tym czasie Zośka otrzymał zadanie: miał odbić grupę więźniów przewożonych z obozu w Majdanku do Oświęcimia. Na miejsce akcji wybiera Celestynów. Pomimo znacznego spóźnienia pociągu i tego, że w niewielkiej odległości zatrzymał się pociąg pełen niemieckich żołnierzy, plan został zrealizowany, więźniów uwolniono.

Wielka gra

W lecie 1943 r. akcje konspiracyjne ponownie uległy nasileniu. Okupanci czuli się w Polsce coraz bardziej niepewnie. Zośka zostaje dowódcą akcji pod Czarnocinem, która należała do najbardziej pechowych - najpierw w strzelaninie z Niemcami ginie trzech jej uczestników, następnie Zośka spóźnia się, bowiem jadąc do Czarnocina pomylił drogę, w efekcie zamiast wysadzić pociąg z amunicją niemiecką uszkodzono tylko most.

W drodze powrotnej uczestnicy akcji mają wypadek samochodowy kierowca jest ciężko ranny. W potyczce z Niemcami giną, osłaniając samochód z rannymi, Andrzej Zawadzki, Gruby i Felek Pendelski.

Zośka bardzo przeżywa tę akcję, ma poczucie winy, wydaje mu się, że niepowodzenie było skutkiem niedopatrzeń z jego strony. Pewnego dnia zostaje aresztowany na ulicy, ale udaje mu się połknąć kartkę zawierającą dane do fałszywej karty rozpoznawczej, jaką miał przy sobie i po tygodniu, dzięki pomocy przyjaciół, opuszcza więzienie.

Młodzi ludzie skupieni w organizacjach podziemnych starają się większą uwagę zwracać na samokształcenie, by „nie tylko pełnić służbę dziś, ale także przygotować się do służby w Polsce jutra”.

Kierownictwo walki konspiracyjnej podejmuje decyzję o likwidacji ponad dziesięciu posterunków żandarmerii niemieckiej. W jednej z tych akcji - we wsi Sieczychy - dowódcą jest Zośka. Atak na posterunek jest doskonałe przygotowany i udaje się. W walce ginie tylko jeden człowiek - Zośka, który jako pierwszy wpadł na posterunek.

Tak kończy się opowieść o ludziach, którzy potrafią PIĘKNIE UMIERAĆ i PIĘKNIE ŻYĆ”.

Potrzebujesz pomocy?

Współczesność (Język polski)

Teksty dostarczyło Wydawnictwo GREG. © Copyright by Wydawnictwo GREG

autorzy opracowań: B. Wojnar, B. Włodarczyk, A. Sabak, D. Stopka, A. Szóstak, D. Pietrzyk, A. Popławska
redaktorzy: Agnieszka Nawrot, Anna Grzesik
korektorzy: Ludmiła Piątkowska, Paweł Habat

Zgodnie z regulaminem serwisu www.bryk.pl, rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną i wykorzystywanie materiału w inny sposób niż dla celów własnej edukacji bez zgody autora podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności.

Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.

Polityka Cookies. Prywatność. Copyright: INTERIA.PL 1999-2019 Wszystkie prawa zastrzeżone.