Żal.pl

Słowo, które wygląda jak adres strony internetowej? Okazuje się, że jeszcze parę lat temu było używane przez młodzież. Samo słówo „żal” to wyraz funkcjonujący w słowniku języka polskiego jako negatywna emocja po stracie czegoś lub kogoś bliskiego. Jednak gdy zyskało dopisek „.pl”, nabrało nowego znaczenia. Było używane przez nastolatków w chwilach niezadowolenia i zażenowania. Dotyczyło nieprzyjemnych sytuacji, jak i zachowań ludzi. Na miano żalu.pl zasługiwały np. niezapowiedziane kartkówki i zakaz gry na komputerze.

Swag

Popularność słowa swag rozpoczęła się w Stanach Zjednoczonych, dzięki gwieździe pop, Justinowi Bieberowi. W szybkim tempie wyraz zaczął być używany na całym świecie i określał sposób bycia młodzieży. Jeśli ktoś chciał zasłużyć na bycie swag, musiał przestrzegać aktualnych trendów modowych. Głównie zaliczały się do nich kolorowe ubrania z nadrukami oraz motywami flagi amerykańskiej, wąsów czy sów. Jest to skrót od angielskiego słowa swagger, czyli człowieka zuchwałego. Właśnie dlatego swag opierał się na lansowaniu i chwaleniu się najnowszymi telefonami, gadżetami oraz luźnym podejściem do życia.

YOLO

Yolo, czyli nowoczesne carpe diem. Było używane w czasie, gdy modny był swag. Jest to skrót od zdania you only live once, co w polskim tłumaczeniu oznacza, żyje się tylko raz. Stało się wręcz młodzieżowym mottem nawołującym do korzystania z życia tu i teraz. Głównie oznaczało podejmowanie szalonych, często nieprzemyślanych i spontanicznych decyzji. To także odrzucanie myśli o konsekwencjach, na rzecz niezapomnianych wrażeń.

LOL

Jest to kolejny popularny skrót. Co ciekawe, posiada dwa rozwinięcia w języku angielskim. Pierwszym z nich jest laughing out loud, znaczący głośne śmianie się. Drugi to lots of laugh, czyli po polsku „kupa śmiechu”. Początkowo był używany tylko w sieci i informował o rozśmieszeniu użytkownika. Słowo jednak szybko przeszło do słownika slangu. Nastolatkowie chętnie korzystali z niego podczas uczestniczenia w zabawnych sytuacjach. Następnie LOL zaczęto używać jako lakoniczną odpowiedź podczas rozmowy. Oznaczało to, że rozmówca nie miał nic więcej do dodania lub zdziwiła go usłyszana informacja i wywarła na nim emocje. LOL rzeczywiście mógł równać się z rozbawieniem, ale także drwiną i zaskoczeniem, w zależności od kontekstu użycia. Był tak powszechny, że używano go jako odpowiedź na wszystko, co nie wymagało dłuższego komentarza.

Sztos

Sztos ustąpił swojego miejsca w rankingu słowu masno. Nie jest to nowy wyraz, w latach 90. oznaczał uderzenie kijem w bilę. W 1997 roku powstał nawet polski film o tytule „Sztos” opowiadający o kantujących cinkciarzach. Jednak w slangu młodzieżowym sztos zdobył nowe znaczenie. Było to młodzieżowe określenie na coś fajnego i niesamowitego. Często było używane przez youtuberów, co wpłynęło na jego popularność. Stało się tak powszechne, że w 2016 roku zwyciężyło w organizowanym przez PWN konkursie na Młodzieżowe Słowo Roku.

Beka

Ostatnim, mocno nadużywanym przez polską młodzież, słowem była beka. Termin ten  prawdopodobnie pochodzi od beczki śmiechu. Można uznać, że jest to rodzimy odpowiednik LOL. Beka mogła być z czegoś, można było także kręcić i robić bekę. Wszystkie śmieszne sytuacje w życiu nastolatka zasługiwały na to określenie. Oznaczało także sam proces robienia żartów. 

Wiele z tych wyrażeń, choć nie tak często, jak wcześniej, do dzisiaj jest używanych przez starszą młodzież. Przez ten czas powstały nowe, aktualniejsze odpowiedniki tych słów, jak chociażby fajen, masno i odjaniepawlać. A może sam widzisz zmiany w języku? Jak myślisz, jakie określenia będą modne za kilka lat wśród młodzieży?