Zmarły niedawno Edward Gierek urodził się w roku 1913. W dzieciństwie wraz z matką i ojczymem wyjechał do Francji. Pracował tam jako górnik. Szybko związał się z francuskimi ugrupowaniami komunistycznymi. Za swą działalność w roku 1934 został wydalony z Francji i wrócił do Polski. Tutaj odbył służbę wojskową, a następnie wyjechał do Belgii. Wybuchł Drugiej Wojny Światowej zastał go w Belgii. Podczas okupacji niemieckiej Gierek działał aktywnie w Belgijskim ruchu oporu. Później został przewodniczącym Rady Narodowej Polaków w Belgii i Związku Patriotów Polskich. Do kraju powrócił w roku 1948. W 1949 roku został pierwszym sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Katowicach. W 1954 roku został członkiem Biura Politycznego KC PZPR. W latach 1956 - 1970 pełnił różne funkcje w aparacie administracyjnym. Aż wreszcie w roku 1970 objął stanowisko I sekretarza KC PZPR.

Edward Gierek obejmował władzę w trudnym dla Polski momencie. Na wybrzeżu nadal trwały strajki, nie miał prawie żadnego poparcia społecznego, jakim cieszył się w roku 1956 jego poprzednik Władysław Gomółka. Jednakże dzięki wrodzonym talentom zarządzania i wysokiej kulturze osobistej udało mu się załagodzić konflikt na linii społeczeństwo władza i wprowadzić Polskę na nową drogę rozwoju. Gierek chciał wprowadzić w Polsce przynajmniej śladowe elementy gospodarki rynkowej, niestety, aby nie wzbudzić podejrzliwości "Wielkiego Brata", czyli Związku Radzieckiego, musiał zachować podstawowe elementy gospodarki socjalistycznej. Mimo to nowy pierwszy sekretarz postanowił zmodernizować kraj. Aby osiągnąć cel potrzebne były olbrzymie środki finansowe, których Polska nie posiadała. Potrzebne więc były kredyty. Gierek miał dobry pomysł na modernizację Polski. Polska miała zakupić szereg licencji na produkcję nowoczesnych produktów, głównie samochodów i autobusów, a kredyt spłacić dostarczaniem gotowych produktów. Na rozbudowę infrastruktury trzeba było zaciągnąć kredyty. Dzięki temu do połowy lat siedemdziesiątych polska gospodarka przeżywała okres prosperity. Kraj się rozwijał budowano nowe drogi, między innymi nowe obwodnice dla miast, autostrady (na odcinkach Kraków - Katowice i Kraków Myślenice), drogi szybkiego ruchu (najsłynniejsza tak zwana gierkówka, czyli droga szybkiego ruchu łącząca Katowice z Warszawą). Także społeczeństwo polskie wyraźnie odczuło poprawę warunków życia. Wzrosły płace, poprawie uległa stopa życiowa Polaków. Najlepszym okresem dekady Gierka był rok 1973, kiedy to stopa życiowa społeczeństwa była najwyższa. W tym roku rozpoczęto produkcję w Bielsku Białej nowego samochodu, Fiata 126p. była to inwestycja, która miała na celu zmotoryzowanie Polaków, a jednocześnie pokazać społeczeństwu ludzką twarz partii.

Z czasem okazało się, że wiele inwestycji wykazuje dużo niedociągnięć. Na przykład budowano nowe miasta, które były pozbawione czegoś tak potrzebnego jak oczyszczalnia ścieków, nowe bloki kryto azbestem, który później okazał się materiałem silnie rakotwórczym. Stale pogarszała się jakość produkowanych na licencji towarów. W co raz większym stopniu zaczęły uwidaczniać się braki rynkowe. Licencje były zakupywane w Francji i RFN, więc były dość drogie. Na początku rządów Gierka, kiedy tych inwestycji nie było tak wiele Polska gospodarka mogła sobie pozwolić na spłatę zadłużenia związanego z zakupem licencji. Później było z tym coraz gorzej. W pewnym momencie runęła lawina zakupów różnego rodzaju licencji, często towarów zupełnie niepotrzebnych jak licencja na produkcje sztucerów zakupiona od pewnej austriackiej firmy. Łącznie w okresie dekady Gierka zakupiono 370 różnych licencji ( w porównaniu w latach 1946 - 1970 zakupiono łącznie 220 licencji). Mniej więcej od roku 1976 rozwój gospodarczy zaczął spadać. Rząd już od dawna przewidywał recesję gospodarcza, teraz zdecydował się na wprowadzenie drastycznych podwyżek cen, głównie żywności. Na reakcję społeczeństwa nie trzeba było długo czekać. Niemal natychmiast wybuchł strajk robotników w Radomiu i Ursusie brutalnie stłumione przez milicję. Po brutalnej pacyfikacji tych strajków społeczeństwo polskie straciło ostatnie złudzenia co do ludzkiej twarzy partii, ludzie przekonali się, że zmiany są tylko kosmetyczne, a władza po staremu tłumi wszelkie oznaki niezadowolenia.

Z czasem rząd wprowadził kartki. Początkowo tylko na niektóre artykuły, w późniejszych latach słynne "kartki" obowiązywały niemal na wszystko, nawet na czekoladę (jako przykład rozpowszechnienia się kartek w społeczeństwie polskim była wypowiedź robotnika w jednym z odcinku serialu Stanisława Bareji pod tytułem "Alternatywy 4", której to robotnik po wykonaniu fuchy mówi do swego zleceniodawcy, "panie a na co mi pieniądze…"). Na pogarszającą się sytuację gospodarczą druzgocący wpływ miała polityka Związku Radzieckiego wobec Polski. Rząd radziecki nakazał rządowi polskiemu podpisanie szeregu niekorzystnych dla gospodarki polskiej umów. Częstą praktyką było odcinanie dostawy prądu i gazu do polskich zakładów przemysłowych. Gwoździem do trumny rozwoju gospodarczego Polski była budowa Huty Katowice, rzekomo na polecenie rządu radzieckiego. Pod koniec dekady lat siedemdziesiątych zabrakło środków do spłaty kredytów więc zadłużenie zaczęło wzrastać. Zła sytuacja gospodarcza miała swój negatywny wpływ na zaopatrzenie sklepów. Mniej więcej od połowy lat siedemdziesiątych zaczęły się wydłużać kolejki do sklepów, a pod koniec dekady powszechne stały się puste pułki w sklepach (pojawienie się kolejek przed sklepami miało także swoją pozytywną cechę, gdyż pojawił się wtedy zawód tak zwanego stacza kolejkowego. Staczami byli najczęściej emeryci i renciści, dla których było to źródło całkiem dobrych dochodów).

W lipcu 1980 roku ze względu na katastrofalna sytuację gospodarczą, Edward Gierek został zmuszony do złożenia dymisji. Wcześniej ujawniono zadłużenie Polski wynoszące astronomiczną jak na polskie warunki sumę 24,1 miliarda dolarów (to zadłużenie jest spłacane do dzisiaj).

Ocena dekady Gierka jest bardzo trudna. Z jednej strony Gierek miał dobre chęci, chciał unowocześnić kraj. Z braku wewnętrznych środków na ten cel należało zaciągnąć kredyty. Pomysł by spłacać zakup licencji wyprodukowanymi w Polsce produktami był również dobry, ale przy niewielkim związanym z zakupem licencji zadłużeniu. Z Drugie strony Gierek nie potrafił skutecznie kontrolować ilości kupowanych licencji. Zakup licencji spowodował zaniechanie prac nad nowymi polskimi konstrukcjami, co niekorzystnie odbiło się na polskiej myśli technicznej. Błędem było tuszowanie wydarzeń w Ursusie i Radomiu, polskie społeczeństwo odczuło to jako powrót do praktyki tłumienia niezadowolenia z czasów poprzednich sekretarzy. Błędem były też podwyżki powodujące duże skoki cen. Podsumowując dekadę Gierka, można stwierdzić, że jego działania miały swoje pozytywne cechy, ale były w większości przypadków nie przemyślane.