Człowiek musi się rozwijać, powinien dbać o swój rozwój fizyczny i intelektualny, lecz powinien pamiętać, że najważniejszym elementem składowym człowieka jest jego dusza. Dlatego to o rozwój duchowy powinien dbać najbardziej i jemu poświęcać najwięcej czasu i energii. Nakaz ten dotyczy każdego człowieka, a w sposób szczególny odnosi się do chrześcijan, którzy moim zdaniem powinni mieć obowiązek dbania o rozwój swojego ducha.

Powstaje pytanie jak to najlepiej robić? W jaki sposób się doskonalić, jak szukać ścieżek rozwoju?

Odpowiedź na to zagadnienie na pewno jest wieloraka, istnieje wiele takich sposobów i każdy musi poszukać wśród nich swojej indywidualnej ścieżki.

Na początku można sięgnąć do "podstawowych" źródeł: czytać codziennie Pismo Święte i inne religijne lektury, często odwiedzać kościół, dużo czasu spędzać na modlitwie.

Dobra znajomość Biblii jest niezwykle ubogacająca, czytanie jej słów jest samo w sobie już modlitwą, w końcu są to słowa, które przekazał nam sam Bóg poprzez wybranych przez siebie ludzi, którzy jego przekaz zamknęli w księgę. Szczególnie ważna jest znajomość Ewangelii i całego Nowego Testamentu, ponieważ to w nim są zawarte najistotniejsze prawdy wiary chrześcijańskiej. Częste bywanie na mszy i świadome, pełne w niej uczestnictwo także pozwala nam wzrastać duchowo, modlitwa jest przecież nazywana rozmową z Bogiem.

Istnieje także szereg instytucji działających przy Kościele, które mogą nam pomóc osiągnąć cel. Możemy się zapisać do chóru, do oazy - wtedy możemy wspólnie z innymi ludźmi kształtować naszą duchowość. Polega to na tym, że my dajemy coś z naszych doświadczeń, przemyśleń na tematy religijne, dzielimy się tym z drugą osobą, a ona w zamian obdarowuje nas swoimi refleksjami. I tak na drodze "wymiany" i w oparciu o ludzi budujemy swoje wnętrze przy okazji budując wspólnotę miedzy wierzącymi.

Dobrą okazją do pogłębienia duchowości są też pielgrzymki. Przez codzienny wysiłek fizyczny, modlitwę, śpiew i rozważanie zasad wiary, człowiek może bardzo zbliżyć się do Pana Boga, a przede wszystkim ma czas na rozmyślania, może się skupić i może odnaleźć w sobie radość ze spotkania z Bogiem.

Kolejny ważny czynnik rozwoju to częste przystępowanie do sakramentów Spowiedzi i Komunii Świętej. Kiedy często się spowiadamy nasze serce i nasze myśli są czyste. Nie nosimy na sumieniu ciężaru naszych grzechów, żyjemy w zgodzie z Bogiem i mamy ufność w jego miłosierdzie. Po to właśnie istnieje w Kościele ten sakrament abyśmy nie bali się surowości Boga i tego, że nas pokaże za grzechy. W spowiedzi odnajdujemy spokój i akceptację ze strony Pana, który wybacza nam nasze winy i jest zawsze po naszej stronie.

Także Komunia Święta jest wspaniałym darem - dzięki niej możemy w niezwykły sposób jednoczyć się z Bogiem, po jej przyjęciu jesteśmy w stanie łaski uświęcającej i praca nad naszą duchowością przychodzi nam o wiele łatwiej.

Następna rzecz, która przychodzi mi do głowy, dzięki, której możemy dużo zyskać to rozmowy z duchownymi i w ogóle z ludźmi o dużym doświadczeniu i wiedzy.

Kontakt z osobą duchowną, czy to będzie ksiądz, zakonnik czy siostra katechetka, szczera i poważna rozmowa z nimi może nam wiele wyjaśnić. Osoby takie zazwyczaj posiadają dużą wiedzę na tematy związane z religią i duchowością. Mogą nam pomóc zrozumieć niejasne do tej pory dla nas dogmaty religijne, możemy też np. spytać ich o stanowisko Kościoła w sprawie różnych zagadnień, spraw społecznych, szeroko omawianych w prasie i telewizji. Możemy też pytać o sprawy osobiste, mówić o naszych rozterkach, wątpliwościach. Nie jest dobrze, gdy wstydzimy się o czymś porozmawiać - nie dość, że nie znajdujemy recepty na nasze bolączki to jeszcze wykształcamy w sobie zły nawyk pozostawania samemu ze swoimi problemami.

Piękno duchowe to nie jest stan, który można uzyskać z dnia na dzień. Trzeba niestrudzenie pracować nad sobą, dzień po dniu pamiętać, że "nie samym chlebem żyje człowiek", modlić się uczyć i najważniejsze - zaufać Bogu.