Przed świętami Bożego Naradzenia kalendarzowe dni stawiają się coraz to krótsze, z kolei zaś noc wydłużają się. Cały świat przybiera uroczysty, radosny oraz patetyczny nastrój, gdyż czeka na coś ważnego, na coś, co się zdarza tylko raz do roku. Zazwyczaj ludzie skupiają się na całej zewnętrznej otoczce, która towarzyszy podczas świątecznych dni. Ludzie bardzo dużo czasu spędzają, aby święta dobrze przygotować, aby wszyscy byli zadowoleni. Nie obce w tym czasie staje się nam w tym czasie robienie dużych zakupów, nieco dokładniejsze sprzątanie. Na stole wigilijnym stoi 12 potraw, to już taka tradycja, że należy je wszystkie skosztować. Jest to niezwykle bogaty okres, gdzie tradycja miesza się z magią, która krząta się cały czas po domu. Ludzie są wówczas dla siebie bardziej uprzejmi niż zwykle. To wszystko jest jak najbardziej potrzebne. Jednak to nie stanowi o całej istocie i głębi tych świąt. Zwykło się kojarzyć te święta z rodziną, no i dobrze, bo one jak najbardziej są rodzinne. Pierwsze nasze skojarzenia to ciepła atmosfera, dobry sernik, itp. Niekiedy tylko do tych rzeczy potrafimy spłycić sens przeżywania Świąt Bożego Narodzenia. Boże Narodzenie jak sama wskazuje na to nazwa związane jest z narodzeniem kogoś. Narodziny związane są zawsze z radością, w tym przypadku powinna być to głęboka radość naszej duszy, która cieszy się, że na świat przyszedł nasz Zbawiciel. Czyż to nie jest wielki z Jego strony radykalizm, że przyszedł nagi na ten świat i wystawił się sam na zranienia, które ludzkość mu zadała. W Ewangelii św. Mateusza jest napisane: " …Urodzi ona syna, a ty nadasz Mu imię Jezus, gdyż on uwolni swój lud od grzechów". A wszystko to się stało, aby się spełniło słowo Pana przekazane przez proroka: "Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, którego nazwą Emanuel, to znaczy: Bóg jest z nami" Mt ( 1, 21 - 23). Ten fragment Ewangelii jest bardzo ważny, aby zrozumieć to, że Święta Bożego Narodzenia przypominają nam, że Bóg jest z nami, dokonał On tego poprzez przybranie człowieczeństwa. Boże narodzenie powinno dokonywać się w każdej chwili naszego życia, gdyż w niej Bóg powinien się rodzić i odnawiać być może to życie, które ciągle jest w nas jeszcze martwe. Ta gwiazda betlejemska, która jak tradycja mówi oświecała i wskazywała drogę trzem Mędrcom ze Wschodu niech również stanie się takim drogowskazem w naszym życiu, który wyprowadza nas z błędnych wyborów czy decyzji. Boże Narodzenie to święto, które wytacza szczególną płaszczyznę porozumień międzyludzkich. To czas szczególnych łask, które pomagają nam zapomnieć o problemach tak bardzo nurtujących i wczytać się w samo Boże Słowo, które przemienia nasze żydzie pobudza je do działalności, a nawet ocala od tego, co dla niego jest wielkim niebezpieczeństwem. A ta tradycja, która im towarzyszy i ta pięknie ubrana choinka niech staną nam się pomocne do lepszego ich przeżywania. Prostota i pokora tych świąt polega dla mnie na przyjęciu tej objawionej prawdy, która pokazuje jak Bóg bardzo ukochał człowieka, że nie oszczędził nawet swojego jednorodzonego Syna. Oto prawdziwy radykalizm.