Przez cały okres swojej twórczości Michaił Bułhakow miał ogromne problemy z cenzurą wprowadzoną w Rosji przez system stalinowski. Znając z własnego doświadczenia zasady funkcjonowania moskiewskiego świata literackiego, mógł je dokładnie i bardzo wiarygodnie opisać w swym dziele.

Twórczość w totalitarnej Moskwie była bowiem mocno ograniczona szeregiem zakazów i nakazów płynących z góry. Artysta, który się wyłamywał, był szykanowany i gnębiony przez pozostałych twórców. Wyrzucano go na margines towarzyski, wszyscy się od niego odwracali. Jednym słowem - musiał jakoś radzić sobie sam. W tych czasach pisarze musieli postępować zgodnie z doktryną socrealizmu, czyli realizmu socjalistycznego. Według niej literatura miała służyć upowszechnianiu haseł i programów socjalistycznych. Chodziło o przedstawianie rzeczywistości, ale nie takiej, jaka była, tylko takiej, jaką widziała partia. Nie było tam więc miejsca dla artystów ukazujących własne poglądy dotyczące przedstawianej rzeczywistości i własne interpretacje motywów.. Jeśli nie pisali oni zgodnie z dyrektywami rządu, nie mieli co liczyć na publikację swoich utworów. Na straży wszystkiego stało NKWD. Taką właśnie Moskwę przedstawia Michaił Bułhakow w "Mistrzu i Małgorzacie. Pokazuje jak zachowywali się artyści w obliczu takiej sytuacji. Większość z nich należała do Massolitu (fikcyjna organizacja literacka występująca w powieści, nazwa utworzona od skrótów słów "masa literatów"). Organizacja ta skupiała w swych szeregach pisarzy i poetów tworzących zgodnie z zaleceniami władz. Nie mieli oni odwagi przeciwstawić się odgórnym poleceniom. Swoja pracę traktowali jak "pańszczyznę". Bułhakow przedstawia ich jako ludzi złych, donoszących na innych, dwulicowych i chciwych, zaprzedanych bez reszty systemowi stalinowskiemu.

W pewnym stopniu ich przeciwieństwem jest Mistrz - główny bohater powieści On także jest pisarzem, autorem opowieści o Jeszui Ha-Nocri i prokuratorze Poncjuszu Piłacie. Tworząc, poszukuje on prawdy na wszystkie możliwe sposoby. Gdy wygrał na loterii duże pieniądze, porzucił pracę naukowca i całkowicie oddał się pisaniu wspomnianej powieści. Wspierała go jego ukochana Małgorzata. Niestety, chcąc wydać efekt swojej pracy, spotkał się z krytyką i oskarżeniami. Wcześniej nie wziął on pod uwagę faktu, że nigdy nie zgodzono by się wydać książki o Chrystusie w ateistycznym kraju. Wszystko to przyczyniło się do załamania się Mistrza. Spalił od rękopis i zaszył się w szpitalu psychiatrycznym. Czuł się niedoceniany i skrzywdzony. Paląc dzieło swojego życia, sprzeniewierzył się własnym ideałom. Owe nie docenienie i niska motywacja spowodowały kryzys nerwowy i ucieczkę przed samym sobą. Ratują go siły nieczyste na życzenie Małgorzaty, która do końca w niego wierzyła. Uwalniając na końcu powieści Piłata, Mistrz wyzwala także siebie samego i odzyskuje wiarę w sens własnej pracy. Główny bohater "Mistrza i Małgorzaty" nie zasłużył na światłość, bo w przeciwieństwie do Jeszui nie dochował wierności własnym ideałom, działał wbrew kodeksowi moralnemu.

Przedstawiając losy Mistrza, Michaił Bułhakow pokazuje, jak trudno wyobcowanemu artyście pozostać wiernym samemu sobie w państwie totalitarnym, w którym ludzie nie chcą dotrzeć do prawdy. Zostaje on zniszczony przez system, jeśli tylko spróbuje się wyłamać. Wymowa "Mistrza i Małgorzaty" w tej kwestii jest bardzo pesymistyczna.