Pierwszy motyw pojawiający się w wierszu Bolesława Leśmiana "Dziewczyna" to poświęcenie się swoim marzeniom. Można to odczytać w pierwszych dwu wersach utworu:

Dwunastu braci, wierząc w sny, zbadało mur od marzeń strony,

A poza murem płakał głos, dziewczęcy głos zaprzepaszczony.

Mamy więc głównych bohaterów wiersza: dwunastu braci. Pośrednio "bohaterem" jest także głos dziewczyny. Historia opowiadana przez Leśmiana to pozornie losy dwunastu braci, którzy chcą zburzyć mur i wyzwolić znajdującą się za nim dziewczynę, której głos usłyszeli. Tak to wygląda jeśli utwór odczytać dosłownie, ale jest możliwa także inna interpretacja tego wiersza.

Według mnie utwór Bolesława Leśmiana to alegoryczna opowieść o ludzkiej naturze, o dążeniu do spełnienia marzeń. Głos dziewczyny symbolizuje coś nieuchwytnego (dlatego też dobiega zza muru), coś, za czym każdy człowiek w głębi serca tęskni, do czego chciałby dotrzeć. Starania braci - to obraz naszych ludzkich dążeń do spełnienia jakiegoś celu, obraz konsekwencji i siły woli:

Porwali młoty w twardą dłoń i jęli w mury tłuc z łoskotem!

Mur to przejrzysty symbol przeszkód, przeciwności losu jakie stają nam na drodze w realizacji naszych zamierzeń. Nie jest łatwo je pokonać, podobnie jak nie było łatwo zburzyć muru, w końcu się to jednak udaje. Ale wtedy okazuje się, że:

Lecz poza murem - nic i nic! Ni żywej duszy, ni Dziewczyny!

Niczyich oczu ani ust! I niczyjego w kwiatach losu!

Bo to był głos i tylko - głos, i nic nie było oprócz głosu!

Tak więc osiągnięcie zamierzonego celu nie zawsze przynosi szczęście - czasem może się okazać, że cel nie daje nam tego, czego pragnęliśmy. Dlatego też najistotniejsza jest sama chęć i dążenie do spełnienia swoich marzeń, oraz sposób w jaki je urzeczywistniamy:

Wobec kłamliwych jawnie snów, wobec zmarniałych w nicość cudów

Potężne młoty legły w rząd na znak.

Mimo że obiecane marzenia (dziewczyna zapowiadana przez głos) okazały się "zmarniałe w nicość", warto było podjąć pracę dotarcia do nich, bo właśnie w tej pracy jest sens i godność - "spełnione godnie trudy".

Drugi istotny motyw funkcjonujący w wierszu "Dziewczyna" wiąże się ze zwielokrotnioną śmiercią. Umierają najpierw bracia ("Oddali ciała swe na strwon owemu snowi, co ich kusił!"), po nich pozostają cienie, które pracują zamiast nich, jednak także odchodzą:

Lecz cieniom zbrakło nagle sił, a cień się mrokom nie opierał!

I powymarły jeszcze raz bo nigdy dość się nie umiera...

Na końcu podejmują pracę same młoty. Ten motyw można moim zdaniem zinterpretować jako symbol tego, że podczas dążenia do realizacji celu nasze siły stopniowo się wyczerpują. Mogą mieć w tym udział jakieś wewnętrzne dramaty, zwątpienia:

Takiż to świat! Niedobry świat! Czemuż innego nie ma świata?

Jednak wybory powzięte w życiu mają wpływ na to, co będzie wtedy, gdy życie ziemskie się skończy:

Lecz cienie zmarłych -Boże mój!- nie wypuściły młotów z dłoni!

I tylko inny płynie czas- i tylko młot inaczej dzwoni...

W tym kontekście bardzo mocno brzmi ostatni dwuwiersz, zawierający bezpośredni zwrot poety do czytelnika:

I była zgroza nagłych cisz! I była próżnia w całym niebie!

A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie?

Moim zdaniem może on oznaczać dramatyczne zawołanie poety do tych, którzy drwią ze znajdującej się za murem próżni. Mimo że po zwaleniu muru okazało się, że nic za nim nie było, nie należy zaprzestawać dążenia do spełniania swoich pragnień. Najbardziej wartościowe są same próby osiągnięcia celu.