Wiersz Cz. Miłosza "Piosenka o końcu świata" pochodzi z tomu "Ocalenie" z 1945 roku. Tytułowy koniec świata prezentowany jest w utworze w sposób "anty - apokaliptyczny", zupełnie inny niż w Piśmie Świętym. Nie jest to wizja pełna grozy i strachu. Przeciwnie. Ostatni dzień - dzień końca świata - jest zwyczajnym dniem: owady krążą nad kwiatami, rybacy jak co dzień pracują, kobiet przechadzają się pod parasolkami itd. Jest to zwykły dzień, dzień powszedni. Każdy zajęty jest swoimi sprawami. Ci, którzy być może przeczuwali nadejście końca świata i wyczekiwali sytuacji katastroficznych są rozczarowani:

A którzy czekali błyskawic i gromów,

Są zawiedzeni.

Taki koniec świata zdaje się tylko rozumieć i pojmować

siwy staruszek, który byłby prorokiem,

Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,

Tylko on posiada tę wyjątkową wiedzę i stwierdza, że innego końca świat nie będzie. Świat bowiem umiera z każdym umierającym, jest wpisany w rytm życia i śmierci i nie potrzebuje apokaliptycznych wyobrażeń. Koniec świata jest tak zwyczajny jak życie człowieka, jak każdy powszedni dzień.