Inspirująca swą tajemnicą postać Matki Boskiej, całe jej życie oraz rola, jaką odegrała w dziele zbawienia, były pożywką dla wyobraźni oraz twórczości poetów wszystkich epok. Wyrazem tej fascynacji jest poezja maryjna, popularna zwłaszcza w dobie wieków średnich. Matka Boska zawsze była ukazywana jako ogniwo spajające sferę sacrum i profanum - Jezusa Chrystusa oraz jego wiernych. Pełniła funkcję pomostu, była drogą, którą łatwiej można było dotrzeć do Zbawiciela. Sposób, w jaki przedstawiano Maryję w średniowieczu wpłynął na późniejsze wykorzystywanie jej osoby w poezji. Ukształtował się jakby wzorzec i zbiór podstawowych tematów, do którego nawiązywali kolejni poeci. Podstawowe skojarzenia, motywy ukazywały Maryję jako matkę Syna Bożego, jego rodzicielkę i opiekunkę. Wskazywano przy tym na jej bezgrzeszność i wyjątkowość, niewinność oraz poświęcenie. Innym charakterystycznym tematem jest Madonna z Dzieciątkiem, czyli Matka Boska ze swoim narodzonym Synem. Jest to typowy, uświęcony przez Kościół obraz macierzyństwa. Kolejnym eksploatowanym tematem była rozpacz Maryi pod krzyżem, na którym umierał jej Syn. Uwypuklano wówczas jej ludzki żal, ból i rozpacz, które zbliżały ją jeszcze bardziej do zwykłych śmiertelników.

Ważnymi inspiracjami literackimi była "Bogurodzica" oraz "Lament świętokrzyski" - dwie najwcześniejsze polskojęzyczne realizacje wątku maryjnego. Do "Bogurodzicy" nawiązywali między innymi Juliusz Słowacki, Krzysztof Kamil Baczyński, Józef Wittlin oraz Anna Achmatowa. Współczesna poezja, nawiązując do średniowiecznych pierwowzorów próbuje je jednak przekształcać, zmieniać perspektywę, sposób patrzenia na Maryję i jej życie. Przykładem takiej dwudziestowiecznej realizacji poetyckiej tego motywu jest choćby wiersz Twardowskiego, noszący tytuł "Matka dla wszystkich".

Podmiotem lirycznym tego wiersza jest sama Matka Boska, natomiast jego adresatem - każdy czytelnik. Widzimy tutaj Maryję wykonującą codzienne obowiązki, pracującą tak samo, jak święty Piotr, święta Agnieszka czy Mikołaj. Jest ona bowiem odpowiedzialna za wszystkich ludzi, każdego mieszkańca ziemi oddzielnie, co powoduje, że ma całe mnóstwo zadań do wykonania. Jest zmuszona "mieć czas na wszystko i dla wszystkich" - takie jest jej powołanie. Ten wzniosły obowiązek sprawia, iż może się czuć bardzo zmęczona, z tego też powodu żali się czytelnikowi. Taki zabieg poetycki sprawia, że na moment znika dystans, jaki dzieli nas - śmiertelników od Bogurodzicy. Powoduje to poniekąd wrażenie desakralizacji jej osoby, ale równocześnie wskazuje na jej ludzkie oblicze.

Wiersz jest napisany językiem stosunkowo prostym, łatwo przyswajalnym dla przeciętnego odbiorcy. Poezja księdza Twardowskiego taka zresztą jest - egalitarna, pozbawiona zbędnego patosu, niepotrzebnej wzniosłości, nadętości. Mówi o sprawach codziennych w sposób nie pozbawiony humoru i łatwo zapada w pamięć.

"Matka dla wszystkich" pisana jest lekko, z łatwością - przynajmniej takie sprawia wrażenie. Jest to wiersz wolny, nie posiadający jakiegoś usystematyzowanego wzorca rytmicznego. Poeta odrzucił jakikolwiek formalny podział na strofy, nie pokusił się o zastosowanie rymów. Wszystko to sprawia, że jego poezja jest naturalna i czytana z niekłamaną przyjemnością, bliska ludziom. Podobna sytuacja ma miejsce również w innym z wierszy Twardowskiego - "List do Matki Boskiej", gdzie poeta po prostu stwierdza, że "piszę list bo Cię przecież zobaczyć nie mogę / myślę jednak że chyba czasem Ciebie słyszę..." Utwory księdza Twardowskiego są zawsze swobodną rozmową, zarówno z Bogiem, jak i drugim człowiekiem.

Omawiany utwór możemy z całą pewnością zaliczyć do gatunku poezji maryjnej. Jest on również przejawem liryki bezpośredniej, ze względu na stopień, w jakim wyeksponowany jest tutaj podmiot liryczny.

Tytuł tego wiersza sprawia, iż wspominany już dystans między nadawcą a odbiorcą wiersza jest znikomy. Taka sytuacja ma wszak miejsce w przypadku większości utworów poety, warto tu wspomnieć choćby takie fragmenty wierszy: "Panno Święta rysowana w zeszycie...", "...żeby nie było / sympatycznego gładko uczesanego Pana Jezusa / tylko dla porządnych ludzi" (wiersz "Prośba"), "Papież wyfrunął z Rzymu / samolotem jak śnieg leci (...) przedwojenny katolik (...) pisze skargę na Pana Boga" (wiersz "Papież"), "Nie wierzą świętej Annie wszyscy ważni święci / że znała Matkę Boską w sukience do kolan / z dowcipnym warkoczykiem i wesołą grzywką..." (wiersz "Tak ludzka"). Zwłaszcza ostatni z przywołanych wierszy wskazuje znowu na powszechność, ludzkość Matki Boskiej. Twardowski operuje często zaskakującymi zestawieniami - z jednej strony pokazuje nam powagę Bogurodzicy, a z drugiej mówi o niej, jako o małej dziewczynce w krótkiej sukience i sandałkach. Okazuje się, że tylko taka Matka Boska może być Matką dla wszystkich, wzbudzać zaufanie. Twardowski uświadamia to, o czym zdajemy się nie pamiętać - Matka Boska nie od razu była dorosłą kobietą, której dane zostało wyjątkowe, boskie macierzyństwo. Najpierw była zwykłą, małą dziewczynką - i właśnie dlatego potrafi ona tak dobrze zrozumieć ludzi, ich codzienne problemy, rozterki, emocje. Kocha nas szczerą, życzliwą miłością i zawsze możemy na niej polegać. Dystans zostaje dodatkowo pomniejszony poprzez ukazanie Matki Boskiej przy jej codziennej pracy, okazuje się, że pracuje ona tak samo jak wszyscy ludzie. Podkreśla to jej prostotę, przystępność.

"Matka dla wszystkich" to codzienny wiersz-modlitwa, czytany - dzięki swej prostocie - z niekłamanym wzruszeniem.