"Nigdy nie było takiej plejady" - powiedziano o nich. Rzeczywiście tworzyli szczególną grupę poetycką - byli to poeci o manierach i sławie gwiazd, cieszyli się powodzeniem publiczności i uznaniem krytyki. Skamandryci - programowo bezprogramowi.

 Skamandryci - skąd nazwa?

Coś na temat założeń programowych tej grupy twórców może powiedzieć już sama nazwa, którą przyjęli. Skamander to nazwa grecka, zaczerpnięta z mitologii, gdzie określała boga rzeki płynącej niedaleko Troi. 

Skamandryci zaczerpnęli ją zaś z dramatu Wyspiańskiego Akropolis. I rzeczywiście, tradycja i wierność poetyce klasycznej, niechęć do eksperymentów językowych - to będzie dla skamandrytów znamienne.

Skamandryci - geneza

Grupa przyjaciół spotykająca się w kawiarni Pod Pikadoremoraz w restauracji Ziemiańskiejzajmowała stałe miejsca, miała ustalony protokół, którego nie trzeba było traktować ze stuprocentową powagą (na pewno oni tego nie robili, uwzględniając np. któremu poecie można składać propozycje matrymonialne i w jakie dni). 

Dość nietypowy był to kształt salonu literackiego. I chodziło właśnie o szok i zaproszenie do współpracy ludzi wprost z ulicy, o zstąpienie poezji z piedestału wprost w życie codzienne. Odżegnanie od tradycji poezji poważnej, nacechowanej misyjnością oraz zaangażowanej - to było naczelnym założeniem Skamandrytów.

Skamandryci - programowo bezprogramowi

Owa bezprogramowość oznaczać miała swobodę i przyzwolenie na dawanie wyrazu twórczej indywidualności. Jeżeli poeta miał ochotę popełniać wiersze sztubackie o radości przeżywania wiosny(zdarzało się to Tuwimowi oraz Wierzyńskiemu) - było to jego prawem. Jeżeli nie chciał poświęcać się rzeczywistości, a wzbijać na wysokie poziomy estetyzmu, jak Iwaszkiewicz lub pozostać jednak w sferze tradycji jak Lechoń - nie naruszał żadnego kanonu ustalonego dla grupy. 

Skamandrytów łączyło to, że chcieli dawać upust swej radości z nowej rzeczywistości, z czasu, kiedy można było zrzucić z ramion płaszcz Konrada, jak to określił Słonimskiczyli zyskać wolność od tworzenia poezji narodowej, poważnej, obciążonej odpowiedzialnością rodem jeszcze z romantyzmu. 

Nastała nowa rzeczywistość - po raz pierwszy od wieków można było tworzyć w wolnym kraju i Skamandryci zamierzali to wykorzystać. Nie mieli zatem ambicji stawania ponad czytelnikiem, chcieli być ludźmi z tłumu, bliskimi zwykłemu człowiekowi.

Skamandryci - którzy to poeci?

Do tzw. Wielkiej Piątki zaliczamy Juliana Tuwima, Antoniego Słonimskiego, Kazimierza Wierzyńskiego, Jarosława Iwaszkiewicza oraz Jana Lechonia. Ale wymienia się pośród nich często też poetki: Marię Pawlikowską-Jasnorzewską oraz Kazimierę Iłłakowiczównę. 

Do tzw. satelitów Skamandra zalicza się jeszcze Józefa Wittlina oraz Jerzego Lieberta i Władysława Broniewskiego.