Czasem ciężko wybrać miejsce na wakacyjny wyjazd. Lepiej morze czy góry? Na co dzień mieszkam w centrum Polski, więc taką samą drogę muszę pokonać do gór, jak i nad morze. Trzeba pamiętać, że nie ważne gdzie jedziemy, zawsze trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność. Zdrowy rozsądek to najlepsze co możemy ze sobą zabrać w podróż.W tamtym roku byłem w górach. Pamiętam, jak mama mi mówiła „Weź kurtkę przeciwdeszczową, może Ci się przydać”, jak to przydać? Środek upalnego lata, na niebie ani jednej chmurki, a ja z kurtką w plecaku? Oczywiście nie wziąłem jej, to był błąd. Przewodnik przeszkolił nas na temat bezpiecznego zachowania w górach. Mówił o tym, że poruszamy się tylko po wyznaczonych szlakach, że w plecaku ma być woda a na głowie czapka. To było naprawdę gorące lato. Podczas pieszej wycieczki nad Morskie Oko było pięknie i słonecznie. Potem przewodnik zabrał nas nad Czarny Staw. Mieliśmy tak pół godziny dla siebie. Nie wiadomo kiedy zebrały się chmury i dopadła nas ogromna ulewa. Ludzi było dużo, miejsca do chowania się w ogóle. Bryczki zabrały starsze osoby na dół, a my musieliśmy iść pieszo. Idąc w tym deszczu, nie zauważyłem dziury i wpadłem stopą. Krzyknąłem z bólu, a przewodnik przybiegł do mnie ile sił. Zobaczył, że moja noga się dziwnie wygięła i pomógł mi ją wyjąć. Byłem ciężarem dla grupy, więc bryczka zwiozła także mnie. Jak na dole się okazało, noga była naciągnięta i spuchnięta. Dzięki temu, że włożyłem buty ponad kostkę, to jej nie skręciłem. Tak niewiele trzeba, aby zrobić sobie krzywdę. Na myśl o tym bólu kostki, powiedziałem rodzicom, że chętnie w tym roku pojadę nad wodę. No i pojechałem, mama zapisała mnie na obóz nad morze. Już nie protestowałem, jak wkładała mi do torby kremy z filtrem, dwie czapki z daszkiem, altacet, bandaże, wodę utlenioną, tabletki przeciwbólowe. W końcu nigdy nie wiadomo co może się przydać. Sam wpadłem też na pomysł spakowania moich szczęśliwych butów. Przydadzą mi się w razie jakiegoś długiego spaceru albo zwiedzania. Jak już pojechałem, to przypomniałem sobie, że nie wziąłem okularów przeciwsłonecznych! Trudno, zostanie mi pieniążków, to kupię sobie je nad morzem. Wyjazd był niesamowity. Jacek jak zawsze zgrywał cwaniaka, cały się poparzył. Oferowałem mu mój krem z filtrem, ale mnie wyśmiał. Teraz ma za swoje. Dzieciaki miały problem, bo zabrały sobie tylko po jednym ręczniku plażowym. Gdy siedzieliśmy do wieczora na plaży, to ich ręczniki nie wyschły przez noc i na następny dzień siedzieli na gorącym piasku. Nawet sobie sprawy nie zdawałem, jak wiele rzeczy jest do zwiedzania i podziwiania nad morzem. Mama obiecała mi, że w kolejne wakacje pojadę nad jezioro na biwak. Jeszcze nigdy nie byłem na biwaku. To dopiero będzie przygoda!Jak wszędzie trzeba wziąć dobrym humor i zdrowy rozsądek. Nie ważne czy idziemy do sklepu, jedziemy do kina czy na ferie na narty. Zawsze trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność. Trzeba myśleć racjonalnie i zapobiegać problemom, a nie radzić sobie z nimi jak już się pojawią.